Wracamy do tematu KPO, który wciąż wzbudza wiele kontrowersji – tym razem w odniesieniu do wsparcia dla instytucji kultury w Jeleniej Górze. Na opublikowanych 25 sierpnia listach rankingowych programów dla kultury pojawiło się aż dziewięć projektów złożonych przez jeleniogórskie instytucje – i wszystkie zakończyły się fiaskiem. Każdy z nich został oceniony na… 0 punktów.
Wśród odrzuconych wniosków znalazły się propozycje przygotowane przez Teatr im. Cypriana Kamila Norwida, Zdrojowy Teatr Animacji, Jeleniogórskie Centrum Kultury, Filharmonię Dolnośląską, Muzeum Przyrodnicze oraz Fundację Doliny Pałaców i Ogrodów. Ostateczny bilans to brak jakiegokolwiek wsparcia dla jeleniogórskiej kultury z funduszy KPO – podczas gdy instytucje z Wrocławia, Krakowa, Warszawy czy Poznania mogą liczyć na milionowe dotacje.
Głos w tej sprawie zabrał radny Rady Miejskiej Jeleniej Góry, Mariusz Gierus. Jego zdaniem sytuacja, w której wszystkie projekty lokalnych instytucji zostały odrzucone bez przyznania choćby jednego punktu, jest nie tylko kompromitująca, ale i alarmująca. Jak podkreśla, problem nie sprowadza się wyłącznie do jakości samych wniosków, lecz do braku odpowiedniego wsparcia ze strony władz.
– Gdzie było skuteczne lobbowanie ze strony samorządu? – pyta Mariusz Gierus. – Co zrobiły władze województwa, które tak chętnie deklarują troskę o kulturę regionu? I wreszcie, gdzie byli parlamentarzyści z Kotliny Jeleniogórskiej, kiedy rozdzielano środki z KPO? – dodaje jeleniogórski radny.
Według niego, mieszkańcy i lokalni twórcy zostali pozostawieni sami sobie, podczas gdy w innych częściach kraju władze samorządowe i politycy aktywnie zabiegali o wsparcie dla swoich instytucji. Jak zauważa Mariusz Gierus, efekt tej bierności jest druzgocący – żadna z jeleniogórskich placówek nie otrzyma pieniędzy, a to może oznaczać dalsze ograniczenia w rozwoju życia kulturalnego w mieście.
– To nie jest przypadek, to systemowa marginalizacja Jeleniej Góry – mówi radny. W jego ocenie KPO, zamiast równomiernie wspierać kulturę w całym kraju, w praktyce pokazuje, że bez silnych politycznych protektorów trudno liczyć na sukces.
Mariusz Gierus jak zapowiada - będzie domagał się jasnych wyjaśnień: dlaczego projekty jeleniogórskich instytucji otrzymały zero punktów i kto ponosi odpowiedzialność za to, że miasto zostało całkowicie pominięte. – Jeleniogórzanie zasługują na odpowiedź – podkreśla radny.
Kultura w Jeleniej Górze bez wsparcia z KPO. Dlaczego? - pyta Mariusz Gierus
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bo były błędnie wypełnione wnioski? Bo nie było rozdawnictwa "po partyjnej znajomości"? Wcześniej nie było kasy, bo przez osiem lat "rządzący" twierdzili, że tu rządzi PO, więc nie będzie kasy - to już nie przeszkadzało panu radnemu, który nie jest z pisu, ale jednak jest?
alez oczywiście zebyło rozdawnictwo tylko nie w jeleniej. Całer te KPO to jest jedno wielkie rozdawnictow ktore szkodzi całej europie
A co zrobił Mariusz Gierus w tej sprawie przed ogłoszeniem decyzji o braku dotacji? No chyba zasiada w radzie miejskiej i ma wpływ na to co się dzieje w mieście? Łatwo jest stwierdzić po fakcie że coś się stało. Może zamiast mówienia zacząłby pracować?
Ciekawe jak skończyła się sprawa finansowania nauki byłego dyrektora pogotowia ratunkowego ze środków tej instytucji? Pan Gierus jakoś to wytłumaczył czy sprawa jest nieaktualna?
A gdzież jest uśmiechnięty senator?
Dostali swoi ci najbliżsi,typu farfocle w obiegu zamkniętym,techno na balkonie ,bo to jest prawdziwa kultura.Jeleniogorska brygada uśmiechajcie się, dlaczego jesteście tacy smutni?!
Panie Gierus , Pan w pierwszej kolejności powinien trafić pod Sąd a póżniej czyli na koniec do piekła za te wszystkie przekręty.
Bo były błędnie wypełnione wnioski? Bo nie było rozdawnictwa "po partyjnej znajomości"? Wcześniej nie było kasy, bo przez osiem lat "rządzący" twierdzili, że tu rządzi PO, więc nie będzie kasy - to już nie przeszkadzało panu radnemu, który nie jest z pisu, ale jednak jest?
alez oczywiście zebyło rozdawnictwo tylko nie w jeleniej. Całer te KPO to jest jedno wielkie rozdawnictow ktore szkodzi całej europie
A co zrobił Mariusz Gierus w tej sprawie przed ogłoszeniem decyzji o braku dotacji? No chyba zasiada w radzie miejskiej i ma wpływ na to co się dzieje w mieście? Łatwo jest stwierdzić po fakcie że coś się stało. Może zamiast mówienia zacząłby pracować?