W styczniu odszedł od nas Dawid Badecki. W związku z chorobą serca jechał do szpitala specjalistycznego i nie dojechał już do celu. Jego znajomi i przyjaciele nie zapomnieli. W niedzielę, 6 września o godz. 15.00 na stadionie przy ul. Sportowej w Jeżowie Sudeckim zorganizowali mecz towarzyski poświęcony pamięci zmarłego. Naprzeciw siebie stanęli zawodnicy MKS Karkonosze i Lotnika Jeżów Sudecki, klubów do których uczęszczał Dawid i z którymi był bardzo związany.
- Dawid, to był wspaniały chłopak. Dobry kolega i świetny zawodnik. Do dziś ciężko nam pogodzić się z jego stratą – wspominał przed meczem Grzegorz Królikowski, były trener Dawida.
Mecz miał charakter symboliczny. Dla większości uczestników był jednak bardzo ważny, gdyż rozegrał się na oczach bliskich Dawida.
- Syn bardzo by się cieszył, gdyby mógł być dzisiaj z nami. Oboje z mężem jesteśmy bardzo wdzięczni za to spotkanie i doceniamy, że przyjaciele i znajomi przyszli tu dziś specjalnie, żeby rozegrać ten mecz lub po prostu pokibicować i być z nami – stwierdziła mama zmarłego zawodnika.
Organizatorzy i goście, śledzący uważnie przebieg meczu, mieli na sobie białe – czarne koszulki ze zdjęciem Dawida, a na plecach nr 14, z którym młody mężczyzna prezentował się zwykle na boisku.
Ludzie odchodzą, ale jak długo pozostają w naszej pamięci, tak długo są obecni w naszym codziennym życiu. Tę prawdę zaakcentowali w niedzielę na stadionie wszyscy obecni podczas bardzo emocjonującego spotkania. Wynik nie był ważny. ale postawa i podejście do gry obu drużyn.
żródło - www.portalik24.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze