Kronika Sportowa Klubu Lechia Piechowice. Prezentujemy kolejne strony unikalnego rękopisu historii Lechii Piechowice. Dziś fragmenty z lat 1948/49.
Lato 1948 roku to szereg spotkań towarzyskich z drużynami z sąsiednich miejscowości. Najefektowniej wypadły spotkania z OMTUR-em Jeżów, które piechowiczanie wygrali aż 8:2 oraz z Kryształem Sobieszów, które zakończyło się różnicą 10 goli. ZKS MET. M6 Piechowice wygrał bowiem 11:1. Swoją drogą kto dziś pamięta o takich drużynach jak właśnie Kryształ Sobieszów czy Zdrój Cieplice, z którymi zespół z Piechowic mierzył się też w rozgrywkach C klasy.
Pierwszy mecz nowego ligowego sezonu, tym razem już bez niespodzianek. Piechowiczanie podejmowali Zryw Szklarska Poręba remisując 1:1. Potem jednak przyszły aż cztery porażki z rzędu : z Cieplicami , Leśnikiem Wieniec Zdrój (dziś Świeradów Zdrój), Jeżowem i Spartą Mirsk. Dopiero szósty mecz w sezonie przynosi pierwsze zwycięstwo kiedy udaje się ograć Dywan Kowary.
Przed przerwą zimową jeszcze dwa zwycięstwa z Atomem Miłków i Błyskawicą Mirsk. Bilans jesieni to 3 zwycięstwa, 1 remis i 4 porażki. Wiosnę 1949 piechowiczanie rozpoczęli od klęski ze Szklarską Porębą 1:5. Drużyna jednak szybko się pozbierała, rewanżując się Cieplicom za porażkę jesienią. Potem miał się odbyć rewanż z Leśnikiem Świeradów. Piechowice wygrały walkowerem, bowiem drużyna gospodarzy nie stawiła się na boisku. Okazało się, że gospodarze sądzili, że goście z Piechowic do Świeradowa nie dojadą z uwagi na ...duży śnieg. Przeliczyli się i to Lechia zainkasowała komplet punktów :)




Kronika Sportowa - Lechia Piechowice cz.3
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Fajnie widzieć nazwisko dziadka na liście :)
Fajnie widzieć nazwisko dziadka na liście :)