W meczu dziewiątej kolejki IV ligi Olimpia Kowary nie sprostała na wyjeździe gospodarzom zawodów i przegrała 0:2 z polkowickim KS-em.
Od początku spotkania to gospodarze zyskali nieznaczną przewagę, jednak nasza drużyna była na tyle dobrze ustawiona taktycznie, że miejscowym brakowało pomysłu na gre. Naszym celem było zneutralizowanie największej broni polkowiczan, czyli gry skrzydłami. To udawało sie do 30 min, kiedy po wrzutce na 5 metr od bramki, zawodnik miejscowych otworzył wynik meczu pokonując bezradnego Mateusz Gilewskiego. Ataki naszej drużyny były niemrawe i niezdecydowane, a najlepszą wydawałoby się okazję zmarnował Mateusz Zatylny, gdyż dał sie minimalnie uprzedzić obrońcy KS. Na przerwę udaliśmy sie z minimalna porażką.
Druga połowa, jesli dawała nam jakiekolwiek nadzieje na zmiane rezultatu, to szybko rozwiał je zawodnik Polkowic w 53 min wykorzystując nasze gapiostwo przy rzucie wolnym i z 18 metrów nie dał szans Gilewskiemu. Po drugim golu gospodarze cofneli się, ale nasze ataki na niewiele się zdały i wynik do końca zawodów nie uległ zmianie.
Reasumując: Olimpia nie miała dzisiaj żadnych argumentów by myślec o pokonaniu gospodarzy. To czwarta porażka w tej rundzie i choć w sporcie różne rzeczy się działy, to nasza walka o awans wydaje się iluzoryczna. Zarówno Miedź jak i nasz dzisiejszy przeciwnik odbiega poziomem od pozostałych zespołów. Już za tydzień mecz w Kowarach z GKS Kobierzyce na który serdecznie zapraszamy.
KS POLKOWICE - OLIMPIA KOWARY 2:0 (1:0)
Skład Olimpii: M. Gilewski, J. Gilewski, Smoczyk, Nowiński, Bębenek, Szaraniec (60 Szczęsny),Malarowski, Chajewski (90 Murawski), Zatylny (68 Kędzierski), Szujewski, Krupa (82 Rudnicki)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze