Przedstawiamy analizę - zapowiedź 27 kolejki IV ligi dolnośląskiej autorstwa Marcina Zwierzyńskiego z portalu dolpilka.pl
OKIENKO
Na początku zapowiedzi 27. kolejki IV Ligi dolnośląskiej wrócimy się jeszcze do 17. maja, a dokładniej do meczu w Ząbkowicach śląskich, gdzie przepiękną bramką popisał się zawodnik Granicy Bogatynia - Grzegorz Sawicki (nagranie autorstwa Pana Łukasza Czekaja):
Uczestnicy wyścigu pod nazwą IV Liga dolnośląska wbiegają już na ostatnią prostą, a od mety dzielą ich cztery etapy. Droga wiodąca bezpośrednio do celów, bez żadnych zakrętów, kojarzyć może się z możliwością przyspieszenia i delektowania się spokojnym podążaniem do celu... jednak w tym przypadku nie będzie tak łatwo.
MECZ Z FAWORYTEM W TLE
Bardzo dużo ciekawych pojedynków czeka IV – ligowców w końcowej fazie rozgrywek i na dzień dobry w 27.kolejce zmierzą się zespoły z czoła tabeli, wciąż mogące śmiało myśleć o wskoczeniu na drugą lokatę. Stary Śleszów bardzo mocno pracuje sobie na miano rycerzy wiosny – jedyna porażka beniaminkowi po przerwie zimowej przytrafiła się w Ząbkowicach Śląskich i jeszcze był remis w Bolesławcu, lecz te straty oczek na pewno wstydu nie przynoszą. Kibice LKSu mogą być w pełni zadowoleni, ponieważ podstawowy cel, czyli utrzymanie, mają już prawie spełniony, a przy odrobinie szczęścia brygada trenera Krzykowskiego może pokusić się nawet o zaatakowanie drugiego miejsca. Najpierw jednak trzeba uporać się z rezerwami Legnicy, które po bardzo dobrej jesieni stały się zespołem trochę nieprzewidywalnym. Zwycięstwo Miedzi II z Kowarami oraz wcześniejszy remis w Jeleniej Górze są jednak dowodem na to, że zespół ten wciąż jest niezwykle groźny i pozostaje w gronie pretendentów do awansu. Faworyt? Tak naprawdę Karkonosze, ponieważ remis we wspomnianym spotkaniu będzie oznaczał, że wicelider postawi już jedną nogę (a nawet się na niej oprze) w III lidze, a jeżeli LKS lub Miedź II zgarnie komplet punktów, to przegranemu pozostaną już tylko prowizoryczne szanse na awans...
... chyba, że reprezentanci Jeleniej Góry potkną się w Oleśnicy 24. maja. Jeszcze w rundzie jesiennej takie stwierdzenie uznane zostałoby za herezję, ale po zmianie pór roku Pogoń spisuje się już nieco lepiej, o czym przekonały się ekipy z Legnicy, Szczedrzykowic czy Wielkiej Lipy. Z drugiej strony, piłkarze Brzegu Dolnego 11. maja pokazali oleśniczanom miejsce w szeregu, gromiąc ich 1:5... właściwie ciężko stwierdzić, czego spodziewać się po kandydatach do spadku. Wiemy natomiast, czego możemy oczekiwać od piłkarzy Karkonoszy, którzy mogli już nie tylko mrozić szampany, ale i zaczynać rozlewać je do kielichów, lecz na drodze do świętowania stanęły ekipy ze Starego Śleszowa i Szczedrzykowic. Reprezentanci Jeleniej Góry jednak wiosną urośli do miana faworytów do zajęcia drugiej lokaty i jeżeli nie dopiszą sobie trzech oczek za mecz Oleśnicą jeszcze przed wybiegnięciem na murawę, to najprawdopodobniej dodadzą je sobie po końcowym gwizdku. Jeżeli chodzi o spekulacje odnośnie szans na promocję do III Ligi, to za aktualnym wiceliderem przemawia też terminarz:
Pogoń Oleśnica (wyjazd)
MKS Orla Wąsocz (dom – przełożony z 17. maja 2014r.)
AKS Strzegom (dom)
KP Brzeg Dolny (dom)
BKS Bobrzanie Bolesławiec (wyjazd)
Oczywiście, nikt nie powiedział, że będzie łatwo, ale taki rozkład jazdy stawia Jelenią Górę w uprzywilejowanej pozycji – najbardziej wymagającym rywalem jest na pewno Brzeg Dolny, ale...
… MATEMATYCZNY AWANS…
... KP będzie wtedy grało najprawdopodobniej tylko o satysfakcję, bo awans matematycznie może zapewnić sobie już 24. maja w Strzegomiu. Jeżeli lider wygra z AKSem, to bez oglądania się na nikogo będzie mógł już oczekiwać na terminarz III Ligi. Sięgnięcie po koronę mistrzowską będzie musiało jednak trochę poczekać, a nawet może do tego faktu nie dojść – wystarczy strata oczek w Strzegomiu oraz porażka ze Starym Śleszowem i nagle mecz w Jeleniej Górze (przedostatnia kolejka) okaże się starciem o szczyt tabeli. Wydaje się jednak, że dla beniaminka drugi z rzędu awans będzie sukcesem bez względu na końcowe miejsce w klasyfikacji generalnej... chociaż dwie promocje jako wicemistrz – niedosyt statystyczny na pewno by pozostał. A skoro już jesteśmy w Strzegomiu, to gospodarze starcia z liderem, mają praktycznie zapewnione utrzymanie, lecz jest to najwyżej nagroda pocieszenia dla kibiców zespołu, który przed startem obecnej edycji rozgrywek był przymierzany do wali o najwyższe cele. Z drugiej strony, odległość od otchłani spadkowej wcale tak duża nie jest, więc lider nie powinien liczyć na łatwe punkty 24. maja 2014 roku.
SCHODZĄC NIŻEJ…
Kolejny niezwykle ważny mecz czeka reprezentantów Ząbkowic Śląskich, bijących się zaciekle o uniknięcie drugiej z rzędu degradacji na niższy poziom rozgrywkowy. Walka ta spadkowiczowi z IIi Ligi wychodzi ostatnio całkiem przyzwoicie i dzięki trzem punktom zdobytym w trzech ostatnich meczach Orzeł lata w górnej części tabeli. Tym razem na drodze podopiecznych grającego trenera Damiana Okrojka stanie słabo spisująca się po przerwie zimowej drużyna z Wielkiej Lipy, która jedyne wiosenne zwycięstwo zaliczyła w starciu z Bolesławcem (nie licząc walkowera za mecz ze Szczawnem Zdrój). Co prawda, Sokół wciąż znajduje się na 8. miejscu, ale może się to zmienić w każdej chwili, tym bardziej, że terminarz nie rozpieszcza:
Orzeł Ząbkowice Śląskie (dom)
Kuźnia Jawor (wyjazd)
Olimpia Kowary (dom)
Miedź II Legnica (wyjazd)
Taki rozkład jazdy nie napawa kibiców Wielkiej Lipy optymizmem, natomiast z zupełnie innymi oczekiwaniami mogą patrzeć w przyszłość fani z Ząbkowic Śląskich, których reprezentanci mają jeszcze w terminarzu Zawidów (D), Orlą Wąsocz (W) oraz Oleśnicę (D), czyli ekipy zajmujące najniższe miejsca w tabeli.
NADZIEJA
Nadzieją na pozostanie w IV Lidze dolnośląskiej wciąż żyją kibice z Bogatyni i Jawora, czyli dwóch miast, których reprezentanci zmierzą się ze sobą 24. maja. Obie drużyny do górnej części tabeli tracą dość sporo, lecz na stronie internetowej Kuźni Jawor pojawiła się informacja, dająca nadzieję na zmniejszenie otchłani spadkowej (link tutaj), co tylko jest dowodem na to, że w związku z degradacją do Klasy Okręgowej na pewno będzie się jeszcze dużo działo. Warto więc walczyć o każdy punkt, niezależnie od zajmowanego miejsca w tabeli, a to sprawia, że pojedynek Granicy z Kuźnią nie musi być traktowany jako starcie o pietruszkę. Nadzieję na utrzymanie (w przypadku potwierdzenia wieści o zmniejszeniu liczby spadających drużyn) podtrzymują również kibice z Bolesławca, gdzie na ławce trenerskiej Pawła Żmudzińskiego zastąpił Henryk Kusojć i już w pierwszym pojedynku poprowadził swój zespół do zwycięstwa (3:1 nad Zawidowem). 25. maja Bobrzanie ponownie wystąpią w roli faworyta, a tym razem ich przeciwnikiem będzie Orla Wąsocz. Problem polega jednak na tym, że reprezentanci Bolesławca nie wygrali w obecnym sezonie żadnego starcia wyjazdowego, a ciekawostką statystyczną może być fakt, że we wszystkich meczach z udziałem BKSu w obecnej edycji rozgrywek goście wygrywali tylko dwa razy.
ZALEGŁOŚCI
Mecze w Kowarach i w Jeleniej Górze, które 17. maja 2014r nie odbyły się z powodu złych warunków atmosferycznych, rozegrane zostaną 28. maja o godz. 18:00 (Olimpia Kowary - LKS Stary Śleszów) oraz o 20:00 (Karkonosze Jelenia Góra - MKS Orla Wąsocz).
Marcin Zwierzyński
źródło : http://dolpilka.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze