Los Pani Katarzyny, młodej bezdomnej kobiety, koczującej w Sobieszowie, poruszył wiele osób. Okazuje się jednak, że wobec jej zdecydowanej odmowy w sprawie przyjęcia pomocy, formalnie niewiele można zrobić. Czy to jednak kończy sprawę?
W sytuacji kiedy osoba pozbawiona schronienia odmawia pomocy nie ma możliwości zmuszenia jej do zamieszkania w schronisku czy skorzystania z innej formy wsparcia. Taka osoba musi świadomie podjąć decyzję o przyjęciu wsparcia i wtedy mogą zostać wdrożone wszystkie dostępne elementy.
W tym stanie rzeczy dość problematyczny jest również obecnie funkcjonujący system pomocy socjalnej dla osób bezdomnych, który nie do końca spełnia swoje zadanie o charakterze prewencyjnym, przeciwdziałając wykluczeniu społecznemu.
W sprawie Pani Katarzyny specjalne oświadczenie wydały już władze miasta Jelenia Góra. Sytuacja kobiety jest znana służbom miejskim już od 2016 roku. Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz Straży Miejskiej systematyczne składają pani oferty pomocy oraz propozycje schronienia i ciepłego posiłku. Pani Katarzyna otrzymała też od Miasta ofertę zajęcia lokalu socjalnego, którą odrzuciła.
Teraz sama zainteresowana zamieściła za pośrednictwem mediów społecznościowych swoje oświadczenie.

Czy to w takim razie zamyka sprawę? Naszym zdaniem nie powinno. Owszem, decyzję w imieniu takiej osoby, służby mogą podjąć tylko w przypadku wyraźnego zagrożenia życia. Należy, mimo wszystko starać się taką osobę nakłonić do przyjęcia pomocy. Być może powinien to zrobić psycholog. Pani Katarzyna jest niewątpliwie przypadkiem trudnym. Jej ucieczka w bezdomność, choć z formalnego punktu widzenia może wyglądać na decyzję świadomą, ma niewątpliwe zróżnicowane podłoże. Na pewno ciężko będzie przełamać jej poczucie nieufności do ludzi i otaczającego ją świata, do urzędniczej specyfiki załatwiania spraw, których najwyraźniej nie akceptuje bądź nie rozumie. Do tego dochodzi też głębokie poczucie krzywdy (utrata mieszkania, pracy, kontaktu z dzieckiem) wynikające z pewnej społecznej bezradności. Chyba większość osób bezdomnych o sytuację w której się znalazła wini jednak nie siebie, tylko "siłę wyższą" czyli sytuacje na które w ich odczuciu nie miały wpływu.
Jednak musimy mieć świadomość, że nie każda bezdomna osoba jest w stanie efektywnie wykorzystać oferowaną jej pomoc i wsparcie. Czy oznacza to, że wyjść z bezdomności mogą tylko osoby posiadające ku temu odpowiedni potencjał?
Jakie decyzje trzeba podjąć, by się do takiej sytuacji doprowadzić? Za tym zawsze musi stać jakiś dramat. I to nim trzeba się zaopiekować.
Koczująca w namiocie bezdomna kobieta odmawia pomocy. Mieszkańcy poruszeni a służby bezradne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Redaktorze jak chcesz pomóc to jedź tam i zabierz Panią do siebie do ciepłego domu siłą.
Redakcja to pisowcy , oni potrafia wydawac polecenia i szukac wszedzie winnych , masz racje niech wezmie laske do wlasnego domu
Po co te lamenty nad tą kobietą.. nie chce pomocy, wiec dajcie jej spokój. Należy się skupić na ludziach, którzy są świadomi i dojrzeli do otrzymania wsparcia oraz nie zmarnują podania pomocnej ręki. Z tego co czytałam ta Pani dostała propozycję pracy w żabce i nie wytrzymala 8h trybu pracy.. więc sory, ale pokazuje ci kawy obraz tej osoby. Kurtyna.
Ona to by chciala zeby jej kasa z nieba leciala, a przy tym nic nie robic. Heh.
odstrzelić i będzie po problemie. i tak nie jest to nic warte
co racja to racja , zrob to ze swoja matka bo urodzila szympansa zamiast czlowieka
Franiutku ja przynajmniej codziennie wstaje do roboty i nie proszę żeby ktoś mi dał za darmo. Nikt też nie lamentuje nad moim losem i czy wystarczy mi na opłacenie potrzeb. A ty zrobili ofiarę z babska, które jak ludzie piszą-nie potrafiła przepracować 8 godzin :)
Do Autor..... Ta laska akurat o nic nie prosi. Czytaj ze zrozunieniem.
Do kolegi wyżej. Nie jest napisane że te babsko prosi więc może TY czytaj ze zrozumieniem. Te babsko wybrało sobie taki los a wszyscy święci płaczą jaka to jest biedna i trzeba jej pomagać. Z tego co można dowiedzieć się od ludzi, którzy ją poznali to sama zgotowała sobie taki los bo nie potrafiła usiedzieć 8 godzin w normalnej pracy albo przebywała na L4. Skoro doprowadziła do odebrania jej dziecka i nawet nie wie co się z nim dzieje to jakim człowiekiem musiała być i jak kierowała swoim życiem, że jest jak jest. Uważasz że tacy obywatele są potrzebni?
Nie wtracac sie w zycie prywatnej osoby !!! Kosciol katolicki od setek lat wtraca sie w zycie ludzi , dajcie jej zyc jak chce ? W USA w Los Angeles kolebce produkcji filmowych na ulicach mieszka oficjalnie ponad 100.000 ludzi i niech sobie zyja ............. W Jeleniej Gorze wy mieszkancy postarajcie sie zeby miasto zrobilo toalety publiczne w miescie , w Jeleniej Gorze w Cieplicach czy Sobieszowie . Gdzie potencjalny turysta moze sie poprostu WYSZCZAC czy postawic figurke prezesa pis z masy brazowej jak kibli nie ma !!! ...............Jak laska chce zyc na ulicy niech zyje a jak jakis klaun wolontariusz chce jej dac 100 zl to niech jej da ale podatnicy NIE MAJA zadnego obowiazku wtracac sie w jej zycie !
Dajcie już spokój z tą rura.ile można pisać to samo ciągle?ona chce hajs i nic więcej!chu.... jej w d...pe niech marznie w tym szalasie
Z komentarzy i artykułu wnioskuję że to ostatni bezdomny w Jeleniej Górze
No i niech tam sobie siedzi. W czym problem?
Czy to prawda że ona ćpie?
Dajta jej fb
A masz taką na 2/3 godziny dziennie? Bo ten nierób 8 nie potrafił przerobić
A komu ona odmawia pomocy..? ????
Niech siedzi jak jej dobrze.Kasy nikt jej za darmo nie da,a czytałam wcześniejsze komentarze,że kasę by chciała za darmo.Za darmo umarło.
Leczyca pod Poznaniem podobna sytuacja tylko służby pojawiły się 2 razy raz zabrali na oddział psychiatryczny na obserwacje ale ulotniła się. Teraz zalatwia się wokół namiotu za płotem mieszkają ludzie. Grozi im samobójstwem a nikt nic nie chce zrobić.
Redaktorze jak chcesz pomóc to jedź tam i zabierz Panią do siebie do ciepłego domu siłą.
Redakcja to pisowcy , oni potrafia wydawac polecenia i szukac wszedzie winnych , masz racje niech wezmie laske do wlasnego domu
Po co te lamenty nad tą kobietą.. nie chce pomocy, wiec dajcie jej spokój. Należy się skupić na ludziach, którzy są świadomi i dojrzeli do otrzymania wsparcia oraz nie zmarnują podania pomocnej ręki. Z tego co czytałam ta Pani dostała propozycję pracy w żabce i nie wytrzymala 8h trybu pracy.. więc sory, ale pokazuje ci kawy obraz tej osoby. Kurtyna.