Wykopaliska na Grodzkiej
Grzebień rogowy z wykopu na Grodzkiej
W lipcu 1974 r. rozpoczęto wyburzanie ruin renesansowej kamieniczki przybudowanej do Baszty Grodzkiej w Jeleniej Górze – przy narożniku ulic Grodzkiej i Podwale.
Zarówno sam budynek jak i jego fundamenty były w znacznym stopniu zniszczone, stąd zdecydowano się na wykonanie głębokich wykopów pod posadowienie nowego, odtwarzanego obiektu. Podczas prac stwierdzono, że w części niepodpiwniczonej fundamenty sięgały do jednego metra poniżej poziomu ulicy, a w części podpiwniczonej ponad trzy metry. Poniżej znaleziono zniszczone w trakcie prac naczynie zakładzinowe ceramiczny polewany dzban o wysokości 35 cm z namalowanymi kwiatami w jednolitym kolorze jasnego fioletu. W wykopie biegnącym wzdłuż ulicy Grodzkiej częściowo pod istniejącym chodnikiem i wyraźnie widoczną warstwą kulturową odsłonił się przekrój jamy odpadkowej o charakterystycznym misowatym kształcie, dobrze widocznej na tle calca. Warstwa kulturowa miała w tym miejscu grubość 92 cm poziom wyrównany. Jama w rzucie miała kształt kolisty o średnicy 48 cm i sięgała swym dnem 44 cm poniżej dolnego poziomu warstwy kulturowej. Wypełnieniem jamy był piasek koloru popielatego, ostro odcinający się od otaczającego calca, o czystym jasnożółtym zabarwieniu. Przy przesiewaniu zawartości jamy natrafiono jedynie na gródki gliny. W partii dennej odkryto nieliczne znaleziska: fragment dwustronnego grzebienia rogowego z obustronną zdobioną okładziną, wyłamany ząb grzebienia rogowego i igłę żelazną, powyginaną z ułamanym uszkiem, w przekroju zbliżoną do prostokąta. Okładki grzebienia ozdobiono dwoma równoległymi liniami, między którymi znajdowały się mniej widoczne, nieregularne ryte drobne wzory. Obejmujące grzebień okładki znitowane były nitami miedzianymi, pokrytymi śniedzią.
Znaleziony fragment grzebienia miał wymiary 35,5 mm na 31,0 mm. Szerokość okładki – 9,5 mm, długość 38,0 mm.
Igła żelazna wygięta w kształt zbliżony do litery „Z” w najgrubszym miejscu mierzyła 4,4 mm na 3,1 mm. Długość zachowała – 57,00 mm. Mocno skorodowana, uszko ułamane.
Znalezisko należy datować na XII w.
*źródło - Skarbiec Ducha Gór
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Używanie zawodowego slangu, a nie powszechnie zrozumiałych słów powoduje, że zamiast wiedzy u czytelnika w głowie pozostanie swoisty calec (czyli jałowa pod względem archeologicznym warstwa).
To fakt nic a nic się nie wysila.
Ciekawa notatka ale Darek powinien trochę bardziej się wysilić aby zarobić kilka złociszy i napisać ją językiem potocznym a nie przepisywać archeologicznego slangu.
Używanie zawodowego slangu, a nie powszechnie zrozumiałych słów powoduje, że zamiast wiedzy u czytelnika w głowie pozostanie swoisty calec (czyli jałowa pod względem archeologicznym warstwa).
To fakt nic a nic się nie wysila.
Ciekawa notatka ale Darek powinien trochę bardziej się wysilić aby zarobić kilka złociszy i napisać ją językiem potocznym a nie przepisywać archeologicznego slangu.