Właściciele posesji prywatnej przy ulicy Podchorążych w Jeleniej Górze tracą już cierpliwość. Zamiast linii przerywanej namalowali im ciągłą uniemożliwiając wyjazd z terenu prywatnego w stronę miasta.
Na Facebookowej grupie Jelenia Góra Podaj Dalej pojawił się post, którego autorką jest oburzona właścicielka posesji przy ulicy Podchorążych. Jakiś czas temu na tej ulicy były malowane oznaczenia poziome. Prace wykonywano w nocy z 16 na 17 października i od tamtej pory mieszkańcy zmagają się z utrudnionym wyjazdem i powrotem do domu.
W miejscu, gdzie zawsze była linia przerywana pojawiła się ciągła, która uniemożliwia wyjazd i powrót do domu mieszkańcom posesji.

Post zainteresował nawet prezydenta Jeleniej Góry Jerzego Łużniaka, który umieścił pod nim komentarz.
Tutaj pojawiły się sprzeczne informacje, ponieważ jak możemy wyczytać w poście, pracownicy urzędu poinformowali mieszkańców, że na tym odcinku jezdni poprawione zostanie oznakowanie poziome, lecz dopiero w przyszłym roku.

Pojawił się komentarz prezydenta, który zapewnia mieszkańców, że ten błąd zostanie naprawiony w ciagu kilku dni.

Warto zauważyć, że od namalowania podwójnej ciągłej przy wyjeździe z posesji prywatnej minął już ponad tydzień i nikt nie interesował się bezpośrednio sprawą. Mieszkańcy są zmuszeni do krążenia po okolicy, aby zgodnie z przepisami wjechać do domu lub wyjechać w stronę centrum Jeleniej Góry. Łącznie muszą pokonać dodatkowo niemal kilometr.
Post pobudził również przeciwników obecnego obozu rządzącego miastem. Możemy pod nim przeczytać między innymi o remoncie ulicy Kasprowicza, która obecnie - jak twierdzi autor komentarza - jest ulicą absurdów, błędów i poprawek.


Nie wiemy kto zawinił, czy był to błąd wykonawcy, czy celowe działanie. Nie wiemy też kiedy rzeczywiście błąd zostanie naprawiony. Mieszkańcy borykają się z utrudnieniami już od ponad tygodnia, a jeszcze nikt nie interweniował. Czy musi dochodzić do sytuacji, w których jeleniogórzanie muszą informować o absurdach na grupach w mediach społecznościowych? Opinie i komentarze pozostawiamy Państwu.

# Jelenia Góra - Bulwersująca podwójna ciągła na ulicy Podchorążych
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niech mieszkańcy zamaskują fragmenty w nocy czarną farbą. Będą jaja ????
No ludzie kochani, jak tak można?!
Kiedys prezydent czy burmistrz ruszyl tylek i zajal sie sprawa teraz napisze post i radzcie sobie sami
Co ma piernik do wiatraka, jacy fachowcy taka robota. Prywaciarze biora do roboty ludzi z pierwszej łapanki bez zadnej wiedzy i kwalifikacji . Ci co coś potrafili dawno opuscili nasz kraj. Mamy co mamy. Wielu z nich nie zna j.polskiego i takie cuda tworzą jak ta linia ciągla. U mnie w bloku ukrainiec zatrudniony przez pgnig wymienial gazomierze , cud że kamienica w powietrze nie wyleciała- fachowiec. Wymienił bez uszczelnienia. Przyszli inni, poprawili. Urzędy nie są winne że brak kompetentnych ludzi do wielu profesji.
Projekt oznakowania był? Zatwierdzenie było? Kuńsultacje społeczne moze przypadkiem były wymagane? Nie było? To nie wiecie co zrobić?
Jelenia Góra nigdy nie miała i nie ma szczęścia do fachowców od organizacji ruchu drogowego.Ma tylko " geniuszy". Pozdrawiam.
Przecież nowy rok już za kilka dni...
A co zrobili z ul.Promienną? Po dwudziestu latach zmieniono kierunek ruchu.I teraz żeby w nią wjechać trzeba na skrzyżowaniu z ulicą Wróblewskiego zjechać na lewy pas pod prąd. Oczywiście jest to niebezpieczny manewr i zabroniony przez prawo.Ale inaczej się nie da. Tak się nie raz zastanawiam.Czy Ci co to projektują mają chociaż kartę rowerową???
Warto podziękować nie tyle urzędnikom co tym wszystkim "miszczom" kierownicy co na wysokości powiatowego urzędu pracy, bawią się w wyprzedzanie tworząc zagrożenie dla innych użytkowników drogi czy tym upośledzonym parkingiem, gdzie często jest parkingiem dla tirów i pracowników urzedu. W ten sposób kilka razy bym już nagrał dzwoń z prawidłowo wyjeżdżającym pojazdem z ul. Elewów czy Kazimierskiego. Lustro też niewiele daje. Oczywiście powyżej jak są wjazdy do posesji powinna być przerywana, ale raczej najpierw zaczniemy rozliczać samych siebie, a potem miejmy pretensję do urzędników. Strach pomyśleć co będzie się działo jak powstaną tam te planowane inwestycje i zwiększy się ruch w tym miejscu.
Niech mieszkańcy zamaskują fragmenty w nocy czarną farbą. Będą jaja ????
No ludzie kochani, jak tak można?!
Kiedys prezydent czy burmistrz ruszyl tylek i zajal sie sprawa teraz napisze post i radzcie sobie sami