Praktycznie cała ulica Wolności z Cieplic do Jeleniej Góry (do skrzyżowania z aleją Wojska Polskiego) to jeden wielki drogowy dramat. Skupmy się dziś na krótkim odcinku tej ulicy.
Ulica Wolności jest jednym z głównych ciągów komunikacyjnych w Jeleniej Górze. Przejeżdżając odcinek od ronda przy Parku Norweskim do skrzyżowania przy dawnej Aptece Pod Koroną trudno ominąć wszystkie dziury. Ominięcie jednej wiąże się z prawdopodobną koniecznością wpadnięcia w inną. Trzeba przyznać, że służby drogowe niedawno działały na tej drodze i połatały niektóre dziury. Niestety zalepianie ich okazało się tak skuteczne jak leczenie grypy plastrem - wcale. Po naprawie nie ma śladu, większość drogowych wyrw ponownie stanowi utrudnienie w ruchu dla kierowców.
Więcej artykułów z cyklu Jelenia Dziura poniżej:

# Jelenia Dziura - odcinek ulicy Wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzisiejszą ul. Wolności wytyczono pod koniec XVIII wieku. Przebieg pokrywał sie z grubsza z dzisiejszą ulicą. Również istniała "stara droga do Jeleniej Góry", która przebiegała przez Jagiellońską, Wojewódzką i Warszawską. Jakaś alternatywna droga powinna być, nawet w przypadku remontu, wypadku czy innego zdarzenia na Wolności.
Wychodzą buble a nie remonty dróg. Gdyby w ostatnich 20 latach wszystkie remonty ulic przeprowadzone zostały zgodnie ze sztuką budowlaną, a następnie były odpowiednio utrzymywane (w tym odpowiednio łatane w przypadku podziemnych awarii) w Jeleniej Górze nie byłoby w zasadzie problemów drogowych, oprócz ulic, które nie były remontowane (np. wylot na Zgorzelec i wylot na Staniszów). Niestety "remonty" polegały na podniesieniu krawężników i studzienek oraz wylaniu kiepskiej jakości masy bitumicznej. W przypadku jakiś późniejszych robót porażał brak dbania o odpowiednie zagęszczenie dziur i ich odpowiednie załatanie odpowiednią masą. Efekt widzimy.
Jak to mówił prezydent 3 tygodnie i będzie połatane. Już tydzień mija czyli będzie jak zwykle bujda z obietnicą winne będą warunki atmosferyczne .
Tak będą wyglądać drogi w Polsce za KO ośmiu gwiazdek Łużniak już zaczyna.
praktycznie cale miasto to jest jeden dramat gdzie nie pojechac to slalom miedzy kraterami w jezdni brawo zarzadcy... a teraz na szybko prze wyborami cerowanie gdzie popadnie
Dzisiejszą ul. Wolności wytyczono pod koniec XVIII wieku. Przebieg pokrywał sie z grubsza z dzisiejszą ulicą. Również istniała "stara droga do Jeleniej Góry", która przebiegała przez Jagiellońską, Wojewódzką i Warszawską. Jakaś alternatywna droga powinna być, nawet w przypadku remontu, wypadku czy innego zdarzenia na Wolności.
Wychodzą buble a nie remonty dróg. Gdyby w ostatnich 20 latach wszystkie remonty ulic przeprowadzone zostały zgodnie ze sztuką budowlaną, a następnie były odpowiednio utrzymywane (w tym odpowiednio łatane w przypadku podziemnych awarii) w Jeleniej Górze nie byłoby w zasadzie problemów drogowych, oprócz ulic, które nie były remontowane (np. wylot na Zgorzelec i wylot na Staniszów). Niestety "remonty" polegały na podniesieniu krawężników i studzienek oraz wylaniu kiepskiej jakości masy bitumicznej. W przypadku jakiś późniejszych robót porażał brak dbania o odpowiednie zagęszczenie dziur i ich odpowiednie załatanie odpowiednią masą. Efekt widzimy.
Jak to mówił prezydent 3 tygodnie i będzie połatane. Już tydzień mija czyli będzie jak zwykle bujda z obietnicą winne będą warunki atmosferyczne .