Trwa długo oczekiwany remont ulicy Tabaki w Cieplicach. Przebudowa drogi obejmuje m.in. wykonanie kanalizacji deszczowej. I właśnie realizacja tego elementu budzi wątpliwości mieszkańców.
Nasi czytelnicy alarmują, że inwestycja nie jest wolna od prawdopodobnych nieprawidłowości. Chodzi o materiały używane do budowy nowej kanalizacji deszczowej. Zamawiający (czyli miasto Jelenia Góra) w postępowaniu przetargowym wyraźnie zastrzegł w wyjaśnieniach do Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia konieczność wykonania kanalizacji z rur kamionkowych, glazurowanych (wg warunków technicznych określonych w Programie Funkcjonalno Użytkowym).
Z informacji oraz zapytań czytelników wynika jednak, że ostatecznie wykonawca realizuje inwestycję wykorzystując rury plastikowe a więc dużo tańsze. Skąd ta nagła oszczędność ? Póki co nie wiadomo. Bez odpowiedzi też pozostaje pytanie co w takim razie z rozstrzygnięciem przetargu. Czy gdyby firmy które w nim startowały miały świadomość o możliwości zastosowania tańszych materiałów zaoferowały by niższą cenę? Pewnie tak.
Nie znamy jednak wszystkich okoliczności, które doprowadziły do takiej sytuacji. Czy projekt wykonawczy firmy która została wybrana do realizacji inwestycji, załączony do postępowania przetargowego mającego na celu wyłonienienie Inspektora Nadzoru, zawiera akceptację rozwiązania zamiennego - a więc dużo tańszego ? Tej treści pytanie wysłaliśmy do Ratusza.
Miasto sygnały od mieszkańców potraktowało bardzo poważnie. Prezydent miasta zapowiedział interwencję w tej sprawie. Czy świeżo ułożone rury trzeba będzie wykopać? Decyzje poznamy w poniedziałek.
Inwestycja na ulicy Tabaki uzyskała dofinansowane ze środków unijnych, w ramach programu rewitalizacji Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych Aglomeracji Jeleniogórskiej. Prace mają być wykonane do 16 września 2019 roku. Wartość inwestycji to niemal 3,7 mln zł.
Zadanie jest realizowane w formule : "Zaprojektuj i wybuduj". W tym trybie zamiast dwóch postępowań o udzielenie zamówienia (osobno na dokumentację projektową i osobno na wykonanie robót budowlanych) realizowane jest tylko jedno postępowanie a odpowiedzialność za jakość dokumentacji przesunięta jest na wykonawcę robót budowlanych, który ją firmuje. Nie bez znaczenia jest również krótszy termin realizacji całości zadania w trybie jednostopniowym niż dwustopniowym oraz pewność otrzymania dofinansowania przed sporządzeniem dokumentacji projektowej.
Inwestycja na ulicy Tabaki pod znakiem zapytania?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mają rację ,będą się zamulać ,przecież są z PCV czerwone gładkie.
To kom-d złodzieje
Po co prezydent ma interweniowac? Trzeba przecież roztrąbić sukces a potem wszystko pod dywan, winni bedą zwykli ludzie, którzy o nic nie dbają
Ktoś już chyba częściowo odebrał te roboty...? Uuu No to niezle....
A może by tak w końcu ktoś odpowiedział za nadzór i odbiór takich robót? Może w końcu ktoś by za te otaczające nas zewsząd fuszerki poszedł za kraty? Wtedy inni może by się zastanowili. A tak... Bezkarność tylko zachęca do powtarzania takich numerów, a prezydent patrzy i nic nie robi. Fatalny prezydent. Najgorszy od lat.
A w tym kom-d dalej jest szefem były cieć którego bije tatuś też cieć?
Bardzo się dziwię temu zdziwieniu społeczeństwa. Jak się za darmo rozdaje kasę, to trzeba na czymś zaoszczędzić. Jak gdzieś jest 500+, to po drugiej stronie musi pojawić się 500-. Czy to takie trudne do skumania? Era dziadowska już się zaczęła.
Skoro takie wnioski wyciągasz, to powiedz mi jaki wpływ na nasze miasto ma PiS i ich programy plus. Bo z tego co ja się orientuję, to w naszym mieście od wielu lat rządzi PO, a obecny prezydent Łużniak też jest z PO. Ta inwestycja drogowa jest z pieniędzy miasta, a nie z rządowych. Przetarg organizował urząd miasta, a nie wojewoda, ani nie rząd centralny. Nadzór budowlany jest stąd, a nie z Wrocławia, ani nie z Warszawy. Czegoś nie wiem? Czy raczej ty masz braki w wiedzy? Wpływy do budżetu tego miasta są z podatków lokalnych, a nie z rządu. Ani obecny, ani poprzedni rząd nigdy nic miastu nie dawał, więc nie miał co zabrać. Szkoda, że nie masz o tym pojęcia. Wielu ludzi narzeka na to, co się w mieście dzieje, ale nikt tego nie łączy z rządzącymi tu od kilku lat prezydentami z PO. Politycy z PiS bardzo by chcieli tu rządzić i dostać swoją szansę, ale tacy mieszkańcy, którzy nie mają o polityce pojęcia, wciąż wybierają tych samych z PO. Niestety... A potem narzekają i zwalają winę na tych, którzy rządzą w Warszawie, a nie u nas. Bo im w telewizji powiedzieli...
Ktoś już chyba wiedział przed przetargiem , że sobie rury zamieni na tańsze , żeby wyeliminować konkurencję i wygrać przetarg. Prawdopodobnie jakaś inna firma , by teraz prowadziła prace, a w kasie miasta byłoby kilkaset tysięcy zł więcej .
A gdzie piasek na posypkę rury sam kamień !!!!!!!!! Gdzie inspektor
Nie wierzę że pan dyrektor Ł. (bo Rodo) nie dopilnował tych prac. To bardzo sumienny człowiek. Odnajduje nawet nieprawidłowości z przed kilkudziesięciu lat aby wspomóc miejską kasę a tutaj taki błąd.
Ręka rękę myje, inspektor za kopertę żyje... Ciekawe czy "fale" na chodniku przy łomnickiej były w projekcie? Drugiego tak nierównego chodnika w jeleniej nie widziałam.
Ciekawe czy na Krakowskiej tez rury zamienią ?
a jeszcze ponoć mają robić Nadbrzeżną , lepiej niech miasto zacznie patrzyć im na ręce
Nie dość , że rury dwa razy tańsze , to jeszcze zasypane kamieniami . Kpina za ogromne pieniądze.
Za takie coś miasto powinno wyeliminować całkowicie tą firme z przetargów i jakiegokolwiek wykonastwa robót. To przecież wyłudzenie w biały dzień. Gdzie prokuratura?. Na takie cuda są paragrafy. Oj Talar ze Szwagrem się znów nie popisali. Jak zawsze.
To nie wina firmy.Nie robili by przecież w tak bezczelny sposob takiego przekretu.Ktos z miejskich urzędników to zaakceptował.Moze myślał, że nikt sie nie kapnie i podzielili sie zaoszczedzonymi setkami tysiecy zlotych.W koncu rządzą u nas zlodzieje z Platformy.
Piękny komentarzyk powyżej. Po co żenująco się tłumaczysz Wykonawco(zwycięzco przetargu;)) To Widać - serio macie ludzi w Jeleniej za takich idiotów. Wszyscy z branży wiedzą że robicie ten i podobne numery nie po raz pierwszy, tylko dopiero teraz wpadka. Powinno skończyć się grubym audytem i rewyzją robót. Tylko czy nasze władze i prezydenta stać na taki akt odwagi? Warto! Ludzie to zauważą.
Dodam swoje 3 zdania w kwestii rzekomej „fuszerki” czy „malwersacji”. Rury kamionkowe to stara szkoła. Widziałem projekt przebudowy ulicy i wyraźnie wymieniono w nim zastosowanie rur PP. Być może na etapie przetargu była wzmianka o kamionce – tego nie wiem. Jeśli tak było to rodzi to pytanie: po co? Chyba żeby było drożej. 1. Kamionka jest ciężka i krucha. Jeśli stanie nad jej przebiegiem pojazd wielotonowy (TIR) po prostu pęknie. Plastik się ugnie I wróci do pierwotnego kształtu ew. odkształci, … ale nie pęknie. 2. Producentów kamionki jest niewielu - kładzione obecnie rury są sprowadzane z Niemiec, koncern ponoć belgijski. Alternatywą miał być import z Egiptu! Rury PP (plastik) są dostępne w każdej hurtowni, od ręki. Na kamionkę trzeba czekać tygodniami. Produkowane są także w Polsce. W razie jakiegoś późniejszego przekopu, lokalnego uszkodzenia będzie to spory problem. Łyżka koparki w pobliżu kamionki (nacisk na grunt) = pęknięcie. Przy plastiku (PP) już niekoniecznie. 3. Kanalizacja jest budowana do odbioru deszczówki - to zwykła woda. Kamionkę stosuje się do agresywnych odpadów chemicznych, gdzie tworzywa mogą reagować z odpadami. Rury z PP są gładsze – osady trudniej do nich przywierają. Kamionka jest porowata i szybciej osadzają się na niej zanieczyszczenia trwale przypierając do ścianek. 4. Rury PP (plastik) mają wszelkie atesty i są stosowane powszechnie do budowy odwodnień. 5. Kamionkę trudno się tnie. Jest to pracochłonne i bardzo się przy tym kurzy. Trzeba ją ciąć szlifierką kątową. Przekłada się to na koszt i zapylenie okolicy, w tym elewacji okolicznych domów. 6. Kształtki do kamionki są trudniej dostępne, jeśli w ogóle. Rura z kamionki ma grubsze ścianki przy tym samy fi. Trzeba głębiej i szerzej kopać. 7. W kwestii rzekomej różnicy cenowej. W. wykonawcy przy zakupach hurtowych cena kamionki jest porównywalna z ceną rur PP (tworzywo). 8. Jeśli istotnie występuje różnica można to było rozliczyć, zamiast wstrzymywać na prawie tydzień prace a potem wykopywać PP i wstawiać kamionkę. Kto zapłaci za tę pracę i zniszczony materiał – my, czyli podatnicy. Reasumując – ktoś zrobił raban skupiając się na kwestii finansowej i tym samy strzelił mieszkańcom w przysłowiową stopę. Stosowne urzędy i MZDiM się wystraszyły i zmieniły materiał. Tylko po co ? Opóźnienie prac sięga już 2 tygodni, a czy będzie lepiej to proszę sobie wywnioskować z w/w punktów. Jako mieszkaniec ul. Tabaki szczerze wątpię, co potwierdza opinia gros mieszkańców zorientowanych nieco w tzw. technikaliach.
W taki sposób można usprawiedliwiać każdy przekręt. Niedopuszczalne jest funkcjonowanie dwóch różnych Programów Funkcjonalno Użytkowych. Jeden z rurami plastikowymi który otrzymał zwycięzca przetargu i drugi z kamionkowymi dla pozostałych firm które swoją ofertę przygotowały w oparciu o kosztorys właśnie z kamionką. Kłania się elementarz zasad uczciwej konkurencji. Różnica w cenie jest niestety znaczna, proszę nie kłamać o jej braku w hurcie. To kompletna bzdura. Zresztą najwyraźniej nie rozumiesz zasad rozliczania inwestycji z udziałem środków zewnętrznych. Jeżeli na etapie odbioru i rozliczenia inwestycji organ kontrolujący ujawniłby tego typu nieprawidłowości skutkowałoby to utratą całości dofinansowania. Dlatego koniecznym stało się ich usunięcie w trakcie trwania inwestycji. Kto zapłaci za tę pracę i zniszczony materiał? Nie podatnicy tylko wykonawca , rur bowiem niezależnie od tego czy plastik czy kamionka nie układa się na kamieniach.
Do komentarza 2019-06-20 10:16:43 @gość - nie jest moim celem usprawiedliwianie niczego. Podałem szereg aspektów do własnego przemyślenia. Co do szczegółów przetargu - 2 programy funcjonalno-użytkowe - nie znam sprawy jak wyraźnie zaznaczyłem na wstępie. Nie negowałem żadnych zasad uczciwej konkurencji. Nie kłamię, przytoczyłem jedynie opinię wykonawcy. Co do zasad rozliczania z udałem środków zewnętrznych - być może tak jest. Problemu by nie było, gdyby nie było bałaganu proceduralnego. Nie o tym jednak pisałem. Co do układania na kamieniach - nie zauważyłem. Poza tym bruderszaftu nie piliśmy, kłaniają się zapasy dobrego wychowania. Podobnie jak wypadku zarzutów o kłamstwo. Prosze czytać ze zrozumieniem.
miało być "zasady" oczywiście a nie "zapasy" - literówka.
Do komentarza 2019-06-20 10:16:43 @gość Dodam jeszcze, że kwestia rozliczeń z dofinansowaniem to kwestia nieżyciowych sztywnych procedur. Zdrowy rozsądek podopowiada coś innego. Pytanie fundamentalne które się tu ciśnie - dlaczego kamionka a nie PP ? Co jest takiego w wodzie opadowej tej ulicy że wymanagan jest kamionka ? Czy PP nie zda egzaminu ?
Nie chodzi o to jaka rura tylko dlaczego firma która wygrała przetarg w projekcie umieściła rury plastikowe wiedząc , że zgodnie ze specyfikacją mają być bezwzględnie kamionkowe (oficjalna odpowiedź miasta na zapytanie o zamianę rur przed przetargiem).
@ 2019-06-26 13:50:29 - Własnie chodzi o to dlaczego zleceniodawca narzucił konkretny materiał. Po co kamionka? Żeby było drożej ? Kto był tym zainteresowany ? Na pewno producent kamionki. Zamiast topić pieniądze w droższy materiał a niekoniecznie lepszy, może należałoby ew. różnicę wydać na coś bardziej sensownego. Wiekoszć podobnych uwag skupia się na sztywnej nieżyciowej procedurze i ew. odstępstwach, zamiast na tym żeby zrobić a) możliwie dobrze, b) możliwie trwale i c) optymalnie kosztowo. Nie mam zwyczaju patrzeć tak wąsko. Intersuje mnie przede wszystkim efekt wydawania pieniedzy (dla mieszkańcow) a nie procedury, które są oczkiem w głowie startujących konkurentów w przetargu.
"Gościu" - procedury na pewno nie są oczkiem w głowie startujących w przetargu. Ci co startują muszą dostosować się właśnie do tych sztywnych procedur i na decyzje Inwestorów nie maja żadnego wpływu. Skoro inni pytali jakie rury zastosować a Inwestor uparł się na konkretne, to obowiązkiem startujących w przetargu jest zastosowanie się do wytycznych tego, który zamawia i później płaci. Wykonawcom wiele się z tych procedur nie podoba. Radzę poczytać troszkę korespondencję w trakcie trwania przetargów a nie pisać wywody po fakcie. Nie są to oczywiście przypadki przetargów tylko w naszym mieście. Wszędzie tak jest. Wykonawcy podają wielokrotnie szereg sensownych argumentów przemawiających za innymi rozwiązaniami - co przekłada się później na cenę z korzyścią dla Inwestorów - a temu nie chce się pochylić nad tematem albo odpisują osoby niekompetentne i odpowiedzi są zazwyczaj lakoniczne sprowadzające się do stwierdzenia "nie bo nie". Kto ma układy to sobie zmieni po przetargu co doskonale pokazał przypadek Tabaki. Trochę im się jednak nie powiodło. Taka firma powinna być wyeliminowana z przetargów w mieście Jelenia Góra. W tej chwili będą trwonić kolejne pieniądze, żeby ich pilnować na tym jak i innej budowie, bo przecież to nie tylko ten temat.
Mają rację ,będą się zamulać ,przecież są z PCV czerwone gładkie.
To kom-d złodzieje
Po co prezydent ma interweniowac? Trzeba przecież roztrąbić sukces a potem wszystko pod dywan, winni bedą zwykli ludzie, którzy o nic nie dbają