Aż 7 bramek zobaczyli dziś kibice w Piechowicach gdzie miejscowa Lechia wygrała 4-3 z Orłem Wojcieszów.
Mecz już od samego początku prowadzony był w szybkim tempie, które zawodnicy obu drużyn utrzymali do samego końca, mimo bardzo ciężkiego (grząskiego) boiska. Lepiej rozpoczęli goście z Wojcieszowa, którzy długo utrzymywali się przy piłce i konstruowali groźne akcje. Lechia odpowiedziała strzałami z dalszej odległości Rafała Kowalskiego i Mariusza Kowalskiego Ciepieli. Oba uderzenia mijały jednak w bezpiecznej odległości bramkę Orła. Na prowadzenie drużynę Marcina Ramskiego wyprowadził niezawodny Emil Kandyba, który dostał świetną prostopadłą piłkę od Lewandowskiego i mierzonym uderzeniem w długi róg bramki zdobył swojego 18 gola w tym sezonie. Kilka minut później było już 2-0 a na listę strzelców wpisał się Morański, z bliska mocnym strzałem pokonując bramkarza gości. Bramka padła po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Radosława Paradowskiego, a pomocnik Lechii wykorzystał spore zamieszanie i bierną postawę obrony gości. Gdy Lechia myślami była już na przerwie kontaktową bramkę dla Orła strzałem głową zdobył Matwiejczyk.
Druga połowa zaczęła się dla Lechii najgorzej jak mogła. Orzeł wyrównał za sprawą trafienia D. Skorupy. Goście złapali wiatr w żagle, śmiało atakowali i oddawali mocne i celne strzały. Piechowiczan kilka razy uratowały interwencje Tomasza Niemca, a raz piłka zatrzymała się na poprzeczce. Orzeł przejął inicjatywę jednak nie przekładało się to na bramki. Goście tak bardzo zapędzali się w atakach, że nieco za bardzo odsłonili tyły. Taką postawę wykorzystali podopieczni Marcina Ramskiego wyprowadzając dwie wzorcowe kontry. Najpierw Emil Kandyna popędził środkiem boiska i idealnie obsłużył Radosława Paradowskiego, który z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. Prawdziwy majstersztyk kibice ujrzeli jednak przy czwartej bramce dla Lechii. Ponownie kontrę zainicjował Kandyba, zagrał w tempo do Misiury a ten z pierwszej piłki prostopadle do Paradowskiego, który perfekcyjnie uderzył przy samym słupku nie dając szans bramkarzowi. Trzy podania, jakże prosta akcja ale jak bardzo skuteczna. W samej końcówce bramkę dla Wojcieszowa zdobył Mariusz Larysz ale to była raczej bramka "na otarcie łez" bo chwilę później sędzia główny zakończył spotkanie.
LECHIA PIECHOWICE 4-3 ORZEŁ WOJCIESZÓW
Bramki : Paradowski x2, Kandyba, Morański – Matwiejczyk, Skorupa, Larysz
Piechowice, 27 kwietnia 2014
skrót video :
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Rama jak zwykle cięta riposta:D pozdrawiam wesołych świąt
Rama jak zwykle cięta riposta:D pozdrawiam wesołych świąt