Kilka lat temu stanąłem przed dylematem praca na etacie, czy własna firma. Wybrałem to drugie. Mojego wyboru bym nie zmienił. Nie jest jednak tak różowo, jak twierdzą niektórzy pracownicy etatowi. Obalam mit o luksusach przedsiębiorców.
Stale czytuję działy dotyczące biznesu na portalach internetowych. Gdy tylko pojawi się o tym co nowego wymyślił nasz rząd by „ułatwić” życie przedsiębiorcom zaraz pojawiają się komentarze ludzi pracujących na etacie. O ile zazwyczaj jest to grupa ludzi namiętnie krytykująca rząd krwiopijców, to akurat tu zmieniaj stanowisko o 180 stopni. Mogę wtedy przeczytać jak to dobrze, że władza bierze się za przedsiębiorców, czyli złodziei i pijawki, które opływają w luksusy i bogacą się na harówce biednych pracowników.
Serce się kroi, bo jestem przedsiębiorcom i nie jest mi łatwo, nie opływam w luksusy, a sam prędzej sobie od ust odejmę niż skrzywdzę pracownika.
Może jednak szanowny pracowniku na etacie jestem w stanie zmienić Twój pogląd na sprawę. Dlatego kieruję do Ciebie te słowa. Zrozum, że prowadzenie firmy, to nie jest bajka.
Klienci nie płacą, a pracownik dostaje wypłatę
Nigdy nie spóźniłem się z wypłatą pieniędzy dla moich pracowników. Nigdy nie zaniedbałem uiszczenia zaliczek do Urzędu Skarbowego i składek do ZUS.
Tak wiem, że to mój obowiązek, ale z pustego i Salomon nie naleje. Tymczasem faktury nieopłacone przez kontrahentów piętrzą się. Przy okazji od tych niezapłaconych pieniędzy musze zapłacić jeszcze podatek.
Ciągle pod presją urzędów
Wypełnisz PIT, zapłacisz podatek za psa i masz spokój. No dobrze wiem, ze tych formalności jest trochę więcej, ale mnie one też dotyczą. Tylko ja dodatkowo mam na głowie kilka(naście) urzędów, które w każdej chwili mogą wszcząć kontrolę u mnie w firmie. Uwierz, te kontrole mogą trwać latami i paraliżować działanie firmy.
Kto może mnie kontrolować. Wszystkiego nie spamiętam, ale z pamięci napiszę: Urząd Skarbowy, Urząd Kontroli Skarbowej (to nie to samo), Państwowa Inspekcja Pracy, Sanepid, GIODO, Państwowa Inspekcja Sanitarna, Inspektorat Ochrony Środowiska, Państwowa Inspekcja Handlowa, Państwowa Straż Pożarna, Zakład ubezpieczeń Społecznych, Urząd Celny, Urząd Dozoru Technicznego, itd.
Dla większości z nich na wszelki wypadek jestem winny, i musze udowadniać, że nie jestem wielbłądem.
Przedsiębiorca ma więcej problemów
Podane wyżej problemy, to tylko kropla w morzu. Jest ich o wiele więcej. Pretensje żony, że za dużo czasu poświęcam biznesowi, konieczność ciągłego inwestowania w firmę (co z tego, ze dużo zarabiam, skoro muszę te pieniądze inwestować dalej, aby nadążała za konkurencją, a moi pracownicy mieli dalej pracę), brak czasu na odpoczynek (co to jest urlop?).
Nie chce się tu żalić. Nie taka jest moja intencja. Sam wybrałem tę drogę i nie zmieniłbym tego wyboru za nic. Mimo wszystko jestem zadowolony.
Pamiętaj jednak pracowniku na etacie – Ty też masz wybór. Zamiast wylewać jad na przedsiębiorców na forach internetowych, zastanów się nad tym co napisałem. A jeśli Cię to nie przekonuje i nadal twierdzisz, że Twój pracodawca opływa w luksusy Twoim kosztem, to sam załóż firmę i żyj dostatnio jak Twój szef.
o autorze
Bronisław Kowalski
- przedsiębiorca
- pasjonat skutecznego zarządzania
--
Artykuł pochodzi z serwisu:
Albercik.pl - darmowe artykuły do przedruku na strony www
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze