O farsę ociera się to, co dzieje się podczas większości sesji powiatu jeleniogórskiego.
Nie inaczej było na ostatniej, kiedy to grupa radnych wnioskująca o odwołanie wicestarosty i członka zarządu chciała wycofać projekt uchwały, obawiając się jego wady prawnej. Co ciekawe jednak to grupa radnych związana z wicestarostą chciała, by głosowanie się odbyło. I dopięli swego. Głosowania odbywały się w okrojonym składzie. Bowiem skonfliktowane ze sobą grupy radnych na przemian demonstracyjnie opuszczały salę obrad w chwili, gdy pod głosowanie poddawany był wniosek adwersarzy. Widać, że układ sił, który funkcjonuje w radzie powiatu jeleniogórskiego od roku, jest bez zmian: wokół starosty Anny Konieczyńskiej skupionych jest 8 radnych (głównie PO i SLD), wokół jej zastępcy Pawła Kwiatkowskiego - 11 (PiS i PSL). Opozycja wobec Anny Konieczyńskiej ma jeden głos za mało, by przejąć władzę w powiecie. źródło : http://Muzyczneradio.com.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brak "(W)łodygi" tym "roślinom
Czy "Konieczne" są te skoki z "Kwiatka" na "Kwiatek"?
pogonic te staroscine wraz z jej kumplami raz na zawsze
Grosze ludzie zarabiaja tam,kwiatek chciął dać więcej a Anna nie ,trzyma kase.
Nie wiem kto redaguje tekst ale czyta się to straszne. "chciała się wycofać się "
Jeszcze troche i PO niebędzie okradać Polaków .
Brak "(W)łodygi" tym "roślinom
Czy "Konieczne" są te skoki z "Kwiatka" na "Kwiatek"?
pogonic te staroscine wraz z jej kumplami raz na zawsze