Temat nielegalnego wywozu śmieci do lasu poruszaliśmy już wielokrotnie na łamach naszego portalu. Niestety śmieci wciąż przybywa. Tym razem ktoś pozbył się ogromnej ilości odpadów samochodowych na popularnym turystycznie Rozdrożu Izerskim.
Co roku Lasy Państwowe wydają miliony złotych na zbieranie i wywóz śmieci z lasu. I co roku śmieci do lasów "wracają". Śmieci przybywa i widać to zarówno przy szlakach turystycznych, w zagajnikach jak i w głębi lasów, gdzie niektórzy pozostawiają nawet odpady wielkogabarytowe.
Tym razem nieustalony jeszcze sprawca wyrzucił śmieci w okolicy turystycznego parkingu na Rozdrożu Izerskim. Trafiły tu opony, fragmenty tapicerki, foteli samochodowych i mnóstwo mniejszych elementów wyposażenia.
Nikomu chyba nie trzeba przypominać, że lasy mają ogromne znaczenie dla klimatu, gospodarki, pełnią funkcje ochronne, są też miejscem do wypoczynku, rekreacji, siedliskiem dla wielu gatunków roślin, grzybów i zwierząt. Niestety ogniwem, które nie pasuje do tego miejsca są śmieci. Nie tylko szpecą naturalny krajobraz, zniechęcają do odwiedzania lasu, ale są śmiertelnym zagrożeniem dla wielu zwierząt i zmieniają ich naturalne zachowania.
Dzikie wysypisko to tykająca bomba biologiczna. Stanowi realne zagrożenie epidemiologiczne, bowiem odpady stanowią idealne środowisko dla rozwoju wielu chorobotwórczych szczepów bakterii oraz grzybów. W baterii niepozornego zegarka czy kalkulatorka jej stężenie sięga aż 30%! Nawet kilka miligramów tego metalu może okazać się śmiertelną dawką dla człowieka. Siedliskiem metali ciężkich są również opakowania po farbach, lakierach, lekach, czy środkach ochrony roślin.
W myśl art. 30 ust. 1 ustawy o lasach „W lasach zabrania się: 1) zanieczyszczania gleby i wód; 2) zaśmiecania”, art. 162. §1. Kodeksu Wykroczeń stanowi „Kto w lasach zanieczyszcza glebę lub wodę albo wyrzuca do lasu kamienie, śmieci, złom, padlinę lub inne nieczystości, albo w inny sposób zaśmieca las, podlega karze grzywny albo karze nagany; w §2. czytamy „Jeżeli czyn sprawcy polega na zakopywaniu, zatapianiu, odprowadzaniu do gruntu w lasach lub winny sposób składowaniu w lesie odpadów, sprawca podlega karze aresztu albo grzywny”. W praktyce mandat za zaśmiecanie lasu wynosi od 20 do 500 zł lub grzywna określana jest przez sąd.
foto: Jan Kobiałko/facebook
Dzikie wysypisko na Rozdrożu Izerskim
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brak kontroli Wczoraj byłem o godzinie 19 na rowerze Na wysokim moście Jak się zdziwiłem ile tam samochodów A co się okazało to tylko grzybiarze Brak słów Dlaczego staż lesna nie jeździ i nie kontroluje
Potrafią gonić rowerzystów z "Petrovki", a grzybiarze jeżdżą samochodami i nic.
Artykuł nie dotyczy grzybiarzy , tylko śmieciarzy . Za małe kary są za ten proceder i za mała determinacja służb odpowiedzialnych w ściganie takiej patologii .
Ludzie śmiecą, śmiecą jeszcze bardziej jak nie ma kontenerów na parkingach. Lasy Państwowe mają środki na te cele ale rżną głupa. Przy szalonych zyskach LP i podobnych pensjach może by się zatroszczyli o ten parking. Ale jak znam życie to ogrodzą albo zrobią zakaz wjazdu.
Gminy mogą objąć opłatami za wywóz śmieci drogi i parkingi, nie wiem czemu tego nie robią, ale pewnie dlatego, że wywóz stamtąd śmieci jest droższy niż opłaty jakie by mogły nałożyć na właścicieli tychże
Brak kontroli Wczoraj byłem o godzinie 19 na rowerze Na wysokim moście Jak się zdziwiłem ile tam samochodów A co się okazało to tylko grzybiarze Brak słów Dlaczego staż lesna nie jeździ i nie kontroluje
Potrafią gonić rowerzystów z "Petrovki", a grzybiarze jeżdżą samochodami i nic.
Artykuł nie dotyczy grzybiarzy , tylko śmieciarzy . Za małe kary są za ten proceder i za mała determinacja służb odpowiedzialnych w ściganie takiej patologii .