Wczoraj (5.06) kilka minut po godzinie 17 na ulicy 1-go Maja doszło do pogryzienia dziecka przez psa. Trafiło do szpitala, lecz jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Niebezpieczna sytuacja miała miejsce wczoraj (5.06) kilka minut po godzinie 17 przy jednym ze sklepów na ulicy 1-go Maja w centrum Jeleniej Góry. Ze wstępnych ustaleń wynika, że przy jednym z budynków znajdował się pies przywiązany do słupa, oczekujący na swojego właściciela. Kolejną częścią dramatycznej sytuacji było już pogryzienie przez psa dziecka. Nie wiadomo jednak czy pies zaatakował, aby się bronić, czy bez powodu. Nie wiemy czy nie został sprowokowany. Sytuacja ta jednak może być przestrogą zarówno dla właścicieli psów, bowiem za uszkodzenia ciała wyrządzone przez pupila odpowiada właściciel. Z kolei to również ważna lekcja dla rodziców, aby pilnowali swoje pociechy, by te nie podchodziły do nieznajomych zwierząt i nie zaczepiały ich.
Pogryzione dziecko trafiło na Szpitalny Oddział Ratunkowy jeleniogórskiego szpitala i - jak dowiadujemy się od rzecznika prasowego Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze - jego stan po przyjęciu w szpitalu był stabilny i niezagrażający życiu. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że dziecko miało obrażenia uda i pośladka.
Zdjęcie wraz z opisem sytuacji pojawiło się na naszej Facebookowej grupie Jelenia Góra Podaj Dalej.

# Dziecko pogryzione przez psa trafiło do szpitala
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gówniaka trzeba było prowadzić na smyczy skoro madka nie potrafi upilnować dziecka i nie można ominąć psa.
A gdzie kaganiec miał piesek, w domu czy jeszcze w sklepie? Gdyby go miał to by dziecku krzywdy nie zrobił. Jak się ma psa to trzeba wiedzieć, jakie się ma też obowiązki z tym związane. Tak dla przykładu kilka tysięcy odszkodowania dla dziecka oraz mandacik dla właściciela pieska.
Gdyby bąbel nie pchał się do pieska i gdyby madga pilnowała swojego „pupila”, również nie byłoby problemu :)
Jak się ma dziecko to się pilnuje.. a nie.. latają bąbelki i z łapami do psów obcych.. zwierzę bez powodu nie atakuje.. odszkodowanie dla właściciela psa.
Pies ma obowiązek nosić kaganiec tylko w komunikacji miejskiej lub jeśli jest rasą agresywną. To był jakiś mieszaniec
Z psem wszystko w porządków?
zapłace za info o właścielu psa, bo z relacji świadków był wczoraj bardzo wulgarny i agresywny. wytłumaczy się panu to i owo i naczuczy trochę szacunku bo kozakiem to on może być w swojej rodzinie. oczywiście wszystko zgodnie z prawem
Nie zesr aj się internetowy przyg łupie :) zwał ko nia to zejdą ci emocje :)
"Przygłupą"? synku mój kochany, to ja, twój tatuś, poseł kowalski!
Ale przygłup haha, pewnie ważysz 40 kilo i muchy w kiblu byś nie ubił a kozaczysz tu przez kabel
Kaganiec na mordę i na smycz kaszojada pierdzielonego. Pies się bronił przed małym parchem, a gdzie madka tego śmierdziela?
Oglądasz milionerke? Ja też. Jest świetna
Nie rodzice pilnują swoje dzieci,pies był uwiązany więc wina rodzica.
Mam dość tego lewactwa. Kundel i inna padlina ma więcej praw niż człowiek. "Nasi bracia mniejsi" co mnie obchodzi z czym się twoja matka lub ojciec puścił. Za braci mam tylko ludzi. Kundel według prawa ma mieć kaganiec i jak widać właściciel też.
Najwidoczniej gówno wiesz o prawie, bo pies nie ma obowiązku mieć kagańca.
http://www.boz.org.pl/ds/uch/jelenia_gora.htm § 5. 2. Przepraszam, to nie był pies niebezpieczny. Nie pogryzł. To był zwykły kundel (zje.any mieszaniec) nigdy nikogo nie ugryzł. Pies niebezpieczny to pies który wykazuje agresję w jaki kolwiek sposób. A prawo znam nie tak jak tY po łepkach.
Idiota parszywy. Zwierzęta nie atakują bez powodu, w przeciwieństwie do małych kaszojadów. A kundel to twój stary
Pewnie jakiś śmierdzący amstaf albo coś podobnego jakiegoś zakompleksionego buraka w dresie.
Oby z tego nie wyszedł dzieciak
Ja takie wiecznie szczekające, uwiązane psy - bo właścicielowi nie chce się wyjść na spacer z pupilkiem nie załatwiając jednocześnie zakupów - po prostu odwiązuję.
Ales ty madry. Tym odwiazywaniem mozesz wiele szkody wyrzadzic wiec polecam myslenie
Pies był przywiązany. Bachor do niego podlazł
Na mieście mówią, że to dziecko chciało psu do oka patyk włożyć, bo tak widziało w internecie na patostreamie.
Zgłosić matkę do opieki niech się przyjrzy może zacznie dziecko pilnować. Tak to jest, pokolenie 500+
Niestety dzieci tak maja że lecącego psa z rączkami nie pytając czy mozna podejść do zwierzaka i pogłaskać . To sa tylko zwierzęta . A rodzice nie tłumacza swoim pociechom ze tak nie wolno . Ewidentna wina rodzica ze nie pilnuje dziecka i nie zwraca uwagi czym w danym momencie dziecko sie zajmuje . Mandat dla rodzica dziecka .
Gówniaka trzeba było prowadzić na smyczy skoro madka nie potrafi upilnować dziecka i nie można ominąć psa.
A gdzie kaganiec miał piesek, w domu czy jeszcze w sklepie? Gdyby go miał to by dziecku krzywdy nie zrobił. Jak się ma psa to trzeba wiedzieć, jakie się ma też obowiązki z tym związane. Tak dla przykładu kilka tysięcy odszkodowania dla dziecka oraz mandacik dla właściciela pieska.
Gdyby bąbel nie pchał się do pieska i gdyby madga pilnowała swojego „pupila”, również nie byłoby problemu :)