Kwestią czasu jest jak po zabytkowej nieruchomości przy ul Langego 14 zostanie sterta gruzu.
Oranżeria Schaffgotschów przy ulicy Langego 14, bo o niej mowa, z dnia na dzień staje się coraz większą ruiną. 5 stycznia, kiedy robiłem poprzedni materiał, posiadała jeszcze dach.
http://www.24jgora.pl/artykul,2681
Dzisiaj odwiedzając zabytek stwierdziłem, że dni jej są policzone, bo cóż jest warta nieruchomość skoro dach leży na ziemi? Gołe krokwie i odkryte stropy o tej porze roku szczególnie narażone są na wpływ trudnych warunków atmosferycznych. Jeśli nie zostaną odpowiednio (a prawdopodobnie nie zostaną) zabezpieczone to kolejny zabytek zostanie bezpowrotnie wymazany z naszego regionu. Może to wina tego, że posiadamy ich tak wiele, więc możemy sobie pozwolić na swobodę wyniszczania i nienaturalnej selekcji. Przypomnijmy:
Oranżeria Schaffgotschów, zbudowana około 1820, późny klasycyzm, według częściowo zrealizowanego projektu architekta A. Malickcha, kierownika urzędu budowlanego Schaffgotschów. Wnętrze budynku mieściło salon oraz po jego obu stronach pomieszczenia użytkowe (suszarnia, wyciskarnia, cieplarnia). W trakcie tylnym urządzono pokoje mieszkalne dla służby ogrodniczej.
Przebudowa około 1880 r. według projektu architekta Bockscha, wykonanego w 1878 r. Po pożarze w 1921 r. odbudowana w latach dwudziestych XX w. według projektu z 1921 r. niezidentyfikowanego architekta. Wtedy także południową część budynku przystosowano do celów mieszkalnych i urzędowych
Szkoda, bo wystarczyłoby ogrodzić teren, zabezpieczyć dach i czekać na chętnego kupca. Co z tego, że zamurowane są okna i drzwi broniąc budynku przed wandalami, skoro dach praktycznie nie istnieje i całkowita destrukcja odbywa się właśnie od góry. Ciekawe, może chodzi o odzyskanie terenu kosztem zrujnowania nieruchomości?
Regularnie będę odwiedzał to miejsce i archiwizował poczynania Matki Natury.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze