- Bez rozstrzygnięć prawnych i organizacyjnych na szczeblu centralnym Polska będzie tonąć w śmieciach, a jednocześnie mieszkańcy będą płacili coraz więcej za usuwanie i utylizację odpadów – twierdzą specjaliści.
I dodają: - Wszystkie działania na szczeblu samorządowym, w rodzaju prób skupowania butelek pet, montowania automatów do ich skupu i in. są przydatne, ale bez wdrożenia systemów prawnych i postrzegania problemu gospodarowania odpadami jako globalnego będą zupełnie nieskuteczne. Takie przedsięwzięcia mają ważny walor promocyjny, tyle, że aby zniwelować problem potrzebne są ustalenia dotyczące całej polityki utylizacji i przetwarzania surowców wtórnych
Dlaczego?
Wystarczy poddać analizie sytuację w Jeleniej Górze, żeby zrozumieć sedno kłopotów. Już od dawna operator zbiórki odpadów (MPGK) zbiera pięć frakcji: plastyk i metale, papier, szkło, bio i zmieszane. (nie wspominamy o odpadach gabarytowych). Selekcja na 5 frakcji jest niezbędna „u źródła”, ale oznacza relatywnie wysokie koszty operacji, ale w porównaniu z okresem sprzed 10 lat niewiele wpływa na racjonalność gospodarowania. O ile bowiem dawniej MPGK odsprzedawało odpady plastykowe, zyskując – wprawdzie drobne, ale jednak – przychody ze sprzedaży, to teraz musi słono płacić za ich przyjęcie do zakładów zajmujących się recyklingiem. W dodatku pozornie jedna frakcja – odpadów plastikowych – jest w rzeczywistości dopiero początkiem ich dalszej segregacji.
Żeby można było podzielić te „plastiki” do ich faktycznego zagospodarowania, to należy je dodatkowo posortować, m.in. na tetrapack (kartonowe pojemniki na mleko i soki), pety (na zielone, bezbarwne, niebieskie i brązowe), folię termokurczliwą, folię mix i wydzielić z nich jeszcze dodatki w rodzaju HDPE, aluminium, czy resztki metalu, stosowane przy produkcji niektórych opakowań lub puszki luzem, wrzucane do pojemników na plastiki. Za odpady wstępnie posegregowane będziemy płacić nieco mniej na składowiskach, ale z kolei segregacja w MPGK oznacza poniesienie zdecydowanie wyższych kosztów pracy, więc ze względów finansowych jest to operacja zupełnie nieopłacalna. A pracochłonna, co wynika choćby z faktu, że przy selekcjonowaniu butelek pet trzeba nie tylko podzielić je na kolory, ale także odciąć nożem „kołnierzyki”, które pozostają przy butelce po zdjęciu nakrętki.
W skrócie: po wyjątkowo precyzyjnej segregacji odpadów plastikowych, a szczególnie „petów”, można próbować je nawet sprzedać za symboliczną cenę. Tyle, że oczyszczanie i segregacja tych odpadów będzie kosztowała co najmniej 2 – 3 razy więcej, niż pożytki ze sprzedaży. To opinia specjalistów z branży, którzy twierdzą, że niezbędne są takie regulacje prawne, które zracjonalizowałyby wszystkie elementy procesu gospodarki odpadami. Tego nie są w stanie zrobić samorządy, a mógłby rząd. Tymczasem Rząd RP deklaruje dobrą wolę w sprawie ochrony środowiska, niemniej nie podejmuje realnych działań ustawodawczych. A taka sytuacja wymusza na samorządach konieczność relatywnie szybkich podwyżek cen za śmieci.
UM Jelenia Góra
Dlaczego będziemy płacić więcej za odpady ?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
MPGK to nie rentowna firma miejska ktora Luzniak i poprzedni Zawiła na siłę trzymają bo pracuja tam kolesie. Jakby zawarli umowę z prywatna firma to nie byłoby problemu A tak to trzeba dopłacać do MPGK z naszych kieszeni i jeszcze przecież bardzo potrzebny remont ratusza i teatru też trzeba pokrywać. A Luzniak już nie wie jak załatać dziurę finansową to pogrąża mieszkańców. Ale chcieliście to macie emeryta prezydenta.
Tekst sponsorowany przez Urząd Miasta i towarzystwo łużniakowe. Nie wierzę w ani jedno słowo. Sortowanie im się nie opłaca. Dobre sobie. Dziwne, że firmy sortujące zarabiają ogromne pieniądze.
Trzeba zacząć o początku.
Nakazac marketom I producentom wyeliminowanie plastiku i tworzyw z którymi są problemy podczas segregacji.
Lub wyeliminować ten plastikowy syf co nas wszędzie zalewa, wtedy będzie lepiej.
Dlaczego w innych krajach się da a u nas jak zwykle nie?
Dlaczego? Bo aktualna władza potrzebuje pieniędzy na demoralizujące programy socjalne. Dlatego
Czekam, co na to senator Mróz. Kłamią czy napisali prawdę. Proszę o ocenę.
dziwne, że w Kostrzycy da się składować taniej, tylko chyba wielkie Paniska z Jeleniej Góry tego nie chcą.
Plastyk to najlepiej do pieca.
Za śmieci powinno sie płacić nie od osoby a od posesji, bo teraz już jedna osoba może wyrzucić ile chce śmieci i MPGK musi je zabrać. mogę do swojego śmietnika wrzucać bez limitu, to po co odpłatność za osoby? Jak mam 6cio osobowa rodzinę to mam płacić ponad 300 zł bo wszystko idzie jako niesegregowane w moim bloku? to może dostawcie jeden śmietnik na niesegregowane dla tych co niesegregują i niech oni płacą za swoje śmieci a reszta niech segreguje i płaci mniej. Normalnie tylko wymeldować rodzinę i płacić za 1 osobe trzeba!!!!
Może by w końcu zrobili tak jak jest w Niemczech, większość plastików i szła jest oddawania do automatów w marketach. A segregacja śmieci jest normalna rzeczą.
Co to za pie...lnie!!!! Nie róbcie z Ludzi idjotów...
1)Nazwiska tych ekspertów!!!
2)Ja znam ekspertów, którzy to twierdzą, że można zgranulować pety i chemicznie pozbawić je kolorów. Na świecie wymyślili czujniki optyczne/kamery na taśmach produkcyjnych, które to wychwytują kolory i segregacja odbywa się poprzez zduchnięcie powietrzem kolorowych elementów. Do metali używane są elektromagnesy. Do rozdrabniania używane są szarpaki/schredery. Już widzę jak Grażyna z Józefiną stoją przy taśmie i odkręcają korki...
3)To nie sprzedawajcie granulatu za symboliczną cenę, tylko za normalne stawki aby pokryły koszty przeróbki -interes musi się opłacać, a nie drenowanie kieszeni mieszkańców i przeżucanie kosztów!!!
Nie napisaliście, że musicie likwidować nadruki z drukrek z datą ważności??? (nożykiem odcinać koszulki...-śmiech na sali, a potem z dzwonów jeb! wszystko na jedną przyczepę!)
To jakie dalsze podwyżki??? już wiatr hula po placu ratuszowym...
Picu picu. Wystarczy wprowadzić kaucje za pety i wszystko wróci do producenta, i niech się on martwi, albo zmieni na butelki szklane.
MPGK to nie rentowna firma miejska ktora Luzniak i poprzedni Zawiła na siłę trzymają bo pracuja tam kolesie. Jakby zawarli umowę z prywatna firma to nie byłoby problemu A tak to trzeba dopłacać do MPGK z naszych kieszeni i jeszcze przecież bardzo potrzebny remont ratusza i teatru też trzeba pokrywać. A Luzniak już nie wie jak załatać dziurę finansową to pogrąża mieszkańców. Ale chcieliście to macie emeryta prezydenta.
Tekst sponsorowany przez Urząd Miasta i towarzystwo łużniakowe. Nie wierzę w ani jedno słowo. Sortowanie im się nie opłaca. Dobre sobie. Dziwne, że firmy sortujące zarabiają ogromne pieniądze.
Trzeba zacząć o początku.
Nakazac marketom I producentom wyeliminowanie plastiku i tworzyw z którymi są problemy podczas segregacji.
Lub wyeliminować ten plastikowy syf co nas wszędzie zalewa, wtedy będzie lepiej.