Czy można zrobić cokolwiek, aby utrudnić wchodzenie na bolesławiecki Krzyż Milenijny?
W minioną sobotę, 2 sierpnia 2014 r., przed godzina 17.00 na krzyż milenijny wszedł mężczyzna i groził, że skoczy. Na miejscu zdarzenia pojawiły się wszystkie służby, przyjechali także policyjni negocjatorzy z Legnicy. To właśnie dzięki nim około godz. 20.20 mężczyzna dobrowolnie zszedł z krzyża i został przewieziony do szpitala. Ponad trzygodzinna akcja kosztowała podatników dużo pieniędzy, a to nie pierwsza tego typu sytuacja w tym miejscu. Mimo tego, że już wiele osób wchodziło na krzyż milenijny i groziło skokiem, właściciel obiektu nie zrobił nic, aby zabezpieczyć krzyż przed możliwością wchodzenia na obiekt. Czy musi dojść do tragedii, aby podjęto odpowiednie kroki i zabezpieczono krzyż przed kolejnymi desperatami? Zapytaliśmy o to właściciela obiektu, czyli Parafię p.w. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Bolesławcu oraz Straż Pożarną i Policję.
Artykuł z portalu http://Bolec.info
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze