Po niespodziewanym rozstrzygnięciu Sądu Gospodarczego nad starostwem powiatu zawisło widmo konieczności spłaty olbrzymiego odszkodowania firmie Pol - Skal. Co prawda droga do takiego rozstrzygnięcia jest jeszcze daleka ale sprawa budzi coraz większe emocje. Jest też kolejną okazją do podtrzymywania wewnętrznych sporów.
Wszystko zaczęło sie w 2008 roku. Wówczas to bowiem, Starostwo Powiatowe wprowadziło ograniczenia tonażu na drogach powiatowych w ciągu ulic Sportowej i Turystycznej w Karpnikach. Firma Pol - Skal twierdzi, że ta decyzja zmusiła ją do zamknięcia Kopalni Skalenia w Karpnikach. Samorząd powiatu jeleniogórskiego swoją decyzję uzasadniał wówczas troska o stan dróg i mostów, które mogłby zostać zniszczone przez cięzkie pojazdy przejeżdżające z urobkiem. Nie bez znaczenia były też społeczne protesty.
Pol - Skal poczatkowo dochodził swoich praw na drodze administracyjnej. Sądy Administracyjne nie dopatrzyły się jednak w decyzji Starostwa braku legalności. Firma wytoczyła więc powództwo cywilne i nieoczekiwanie po trwającym od grudnia 2016, uzyskała korzystne dla siebie rozstrzygnięcie w I instancji.
Perspektywa konieczności spłaty 103 milionów odszkodowania wprowadziła nieco nerwową atmosferę w radzie powiatu. Nie rozładwało jej wystąpienie wicestarosty Pawła Kwiatkowskiego relacjonującego stan sprawy. Wicestarosta przypomniał, że powiat do tej pory skutecznie bronił swojego stanowiska przed Sądem Administracyjnym i nic nie zapowiadało, że sytuacja może się tak diametralnie odmienić. Niemniej perspektywa jej ostatecznego zakończenia, ewentualną wypłatą odszkodowania jest bardzo odległa. To są trudne sprawy ciągnące się latami. "Napewno nie rozstrzygnie się ona w tej kadencji i być może nie w tym pokoleniu" (...)Pamietajmy też, że znaczna część zdarzeń istotnych dla sprawy miała miejsce we wcześniejszych kadencjach" - podsumował.
Podczas dzisiejszej sesji rady powiatu przyjęto jednak uchwałę, w której rada wyraża swoje zaniepokojenie (sic!) i ocenia negywnie działania Starosty oraz Zarządu w związku z niekorzystnym wyrokiem Sądu. Jednocześnie radni za pomocą wspomnianej uchwały zobowiązują Zarząd do podjęcia wszelkich działań, w tym wynajęcie zewnętrznej wyspecjalizowanej kancelarii prawnej w celu skuteczniejszej reprezentacji Powiatu w postpowaniu apelacyjnym - czytamy w paragrafie drugim uchwały. Inicjatorzy uchwały zarzucają Staroście w uzasadnieniu zatajenie faktu o nie korzystnym rozstrzygnięciu Sądu na sesji 28 marca (rozstrzygnięcie zapadło 16 marca).
Oburzenia uzasadniniem uchwały nie kryła Starosta Anna Konieczyńska
- Ja rozumiem, że uzasadnie ma uderzyć w Starostę i członków zarządu ale uderza przede wszystkim w radców prawnych, którzy pracują solidnie. Także ocena ich pracy jaka tutaj zafunkcjonowała jest zwyczajnie nieuczciwa tym bardziej, że nie znamy jeszcze uzasadnienia wyroku - argumentowała.
Przewodniczący Komisji Finansów Bogusław Chodak odpierał te zarzuty, twierdząc, że nie jest niczyim celem atakowanie kogokolwiek -
Wszelkie ambicje i urazy są tutaj nieuzasadnine. Do sprawy musimy podejść racjonalnie. A zaczyna się na od nas. Oczywiście, że mam wątpliwości, bo jak to jest, że decyzja starosty może prowadzić do tak ogromnych skutków finansowych??? To jest nieporozumienie ogromne. Sprawa jest jednak na tyle poważna, że należy podjąć wszelkie kroki, które dadzą możliwość odporu. Dlatego nie bawmy się w te delikatności, bowiem przede wszystkim musimy zapobiec temu dramatowi.
- Taka ocena jest przedwczesna- nie ustępowała starosta - dopiero uzasadnienie Sądu pokaże nam w czym tkwi problem.
Radny Rafał Mazur wskazywał z kolei, że radni nie mogą zostać obojętni wobec tej sprawy a chcą jedynie dochować wszelkiej należytej staranności. Dyskusja nad tym, czy ktoś tu poczuje się obrażony czy nie jest rozmywaniem tematu.
Mirosław Górecki pytał retorycznie : skoro uchwała sugeruje wynajęcie zewnętrznej kancelarii prawnej, to czy komisja finansów, która projekt przygotowała zrobiła rozeznanie rynku prawniczego. Podejmujemy uchwałę a nie wiemy jakie koszty się z nią wiążą.
Jerzy Pokój stał na stanowisku, iż nie ma jeszcze potrzeby przedstawiać problemu "językiem zagrożenia".
To nie jest tak, że odpowiedzialność spadłaby tylko na powiat. W całym procesie aministracyjnym brało udział wiele instytucji, choćby wojewoda, który z urzędu badał legalność zarządzenia. Nie ma pisemnego uzasadnienia z Sądu więc podejmowanie dziś uchwały jest przedwczesne.
Ostatecznie w głosowaniu imiennym radni stosuniem głosów 10 za, 4 przeciw i 2 wstrzymujące przyjęli wspomnianą uchwałę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Rafał uśmiechnij się, Piechowice nie są zadłużone,wracaj,kswik ci wybaczamy,oświetlenie czeka na fachowca.
na zdjęciu widać samych zachłannych. oby dla siebie.
a kto tym niszczycielom ziemi pozwolił na otwarcie tam kopalni - to może teraz niech odda kasę ten co zezwolił
Rafał uśmiechnij się, Piechowice nie są zadłużone,wracaj,kswik ci wybaczamy,oświetlenie czeka na fachowca.
na zdjęciu widać samych zachłannych. oby dla siebie.
a kto tym niszczycielom ziemi pozwolił na otwarcie tam kopalni - to może teraz niech odda kasę ten co zezwolił