Gdyby ktoś się zapytał, z jakiego kraju pochodzi marchew, jaka byłaby twoja pierwsza myśl? A gdyby dodał podpowiedź, by kierować się kolorem? Który kraj kojarzy się z barwą pomarańczową? Tak, Holandia to bez dwóch zdań pomarańczowy kraj.
Zwłaszcza podczas świąt narodowych czy zawodów piłkarskich, w których uczestniczy holenderska reprezentacja. W sklepach z pamiątkami kolor pomarańczowy króluje cały rok. Także pomarańczowa marchew pochodzi z Holandii.
Choć zbieżność kolorów jest tu przypadkiem, dotrzeć można do historii, że pomarańczowa odmiana została opracowana w hołdzie Wilhelmowi Orańskiemu (niderl. Willem van Oranje). Hrabia Nassau i książe Oranii przez wiele lat dowodził walkom przeciwko Hiszpanom, których celem było uzyskanie niepodległości przez prowincje północnych Niderlandów. Zginął w zamachu, stając się tym samym bohaterem narodowym. Rodowy tytuł Oranje-Nassau, gdzie człon Oranje pochodzi od nazwy miasta Orange i oznacza po prostu pomarańczowy, oraz herb z drzewkiem pomarańczy uczyniły barwę pomarańczową kolorem Wilhelma, z czasem również całego narodu.
Sukcesu pomarańczowej marchewki należy się dopatrywać raczej w jej słodkim smaku i apetycznym wyglądzie, niż w powiązaniach z dynastią Oranje-Nassau. Do XVIIw. najbardziej znana była marchew czarna (bądź purpurowa), zdeklasowana zupełnie przez holenderską krewną.
Czarna marchewka jednak powoli wraca do łask, do sklepów, książek z przepisami i na europejskie stoły. Jak na razie, przede wszystkim koncentrat z jej soku jest stosowany jako barwnik w deserach, napojach, lodach, cukierkach, jogurtach itp. Zastępuje on koszenilę w krajach, w których wykorzystanie E120 jest zabronione, uniemożliwia to wyznawana religia, lub w potrawach wegetariańskich. Czarna marchew jest bogata w antocyjany, które bardzo skutecznie mogą podkolorować produkty barwą z zakresu od jasno czerwonego do fioletowego.
Coraz częściej, patrząc na skład jakiegoś produktu spożywczego, trafiać będziemy na czarną marchew. Choć nazwa pasuje może bardziej do kapeli rockowej ;), to nie ma się czego obawiać – więcej kombinowano przy odmianie pomarańczowej, która przecież na co dzień trafia na nasze talerze. A marchewki w różnych zakątkach świata spotkamy i czarne, czerwone, białe i żółte. Czy to był zabieg polityczny, by zdominować świat pomarańczową odmianą? Nie sądzę ;) Jednak przyznać trzeba, że udały się Holendrom, zarówno pod względem smaku jak i koloru.
o autorze
Agnieszka Polaczyk kuchniapelnabajek.pl urzeczona opowieściami o pochodzeniu i losach różnych potraw, staram się przybliżyć te historie innym
--
Artykuł pochodzi z serwisu:
Albercik.pl - darmowe artykuły do przedruku na strony www
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze