To kolejne zdarzenie drogowe, które w znacznym stopniu spowodowane było tragicznymi warunkami do jazdy. Ciągnik z przyczepami w rowie blokuje przejazd.
Na drodze z Mysłowa w stronę Lipy (odbicie z DK 3) dziś około godziny 6 rano doszło do zdarzenia drogowego z udziałem ciągnika rolniczego, który ciągnął za sobą dwie przyczepy. Na jednej z nich znajdował się kontener, na drugiej koparka. Droga pokryta była warstwą lodu. Ciągnik w pewnym momencie zaczął dosłownie ześlizgiwać się z drogi. Bezwładny zestaw zsunął się do rowu i obecnie blokuje przejazd.
To kolejne zdarzenie drogowe w regionie, na które zdecydowany wpływ miała nieprzygotowana do jazdy droga. Jezdnia w miejscu, w którym doszło do zdarzenia była pokryta warstwą lodu.

# Ciągnik przewożący koparkę przewrócił się do rowu i blokuje ruch
# Ciągnik w rowie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji Tomasz L. był w przeszłości członkiem komisji likwidacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych - ustalili dziennikarze TVN24. Należał do wąskiego grona współpracowników Antoniego Macierewicza, które otrzymało dostęp do wszelkich tajemnic likwidowanego wojskowego wywiadu i kontrwywiadu: danych informatorów i agentów, szczegółów finansowania najtajniejszych operacji prowadzonych także poza granicami kraju. "Historia agenta". ZOBACZ REPORTAŻ PIOTRA ŚWIERCZKA 17 marca 2022, trzy tygodnie po napaści Rosji na Ukrainę, urzędnik stołecznego ratusza Tomasz L. przyszedł, jak co rano, do pracy w archiwum Urzędu Stanu Cywilnego. - Nie zdążył wypić herbaty, którą sobie zaparzył, gdy funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego założyli mu kajdanki - mówi tvn24.pl jedna z jego koleżanek z pracy. Następnie przez długie godziny funkcjonariusze kontrwywiadu przeszukiwali miejsce pracy Tomasza L. i jego nowe audi, którym przyjechał do pracy. Jak wynika z naszych informacji, takie same sceny rozgrywały się w jego podwarszawskim domu i mieszkaniu - według naszych źródeł tu przeszukanie było tak drobiazgowe, że oficerowie ABW nawet spuścili wodę z rur w poszukiwaniu ukrytych nośników pamięci. - Na dzień przed zatrzymaniem oddał swoje prywatne komputery znajomemu informatykowi, by wyczyścił mu twarde dyski. Tłumaczył mu, że chce je przekazać jako dar na Ukrainę - mówi nasz rozmówca ze służb, prosząc o zachowanie anonimowości.
Może w końcu organ odpowiedzialny za utrzymanie tej drogi zapłaci odszkodowanie . Na tej drodze zawsze jest Meksyk zimą i nikogo to nie obchodzi
Putin ma kadry: profesjonalną mafię i służby. Orban dostał mandat i przerobił Węgrów na cacy, bo jest bystry. Pisowcy nie mają ani kadr, ani mandatu, ani poczucia wspólnoty w zbrodni. To tchórze i organiczni zdrajcy, rzucą się sobie do gardeł. To kwestia paru miesięcy.
Nareszcie NATO i USA wymusili na PISie likwidacje szpionów.
Tyle w temacie...
Dokładniej to CIA ma dosyć "partiotów" pod tytułem PiS. Czekam na ruch ujawniajacy rozmowę kulawego Breźniewa żoliborskiego z zimnym Lechem tuż przed mistrzowskim lądowaniem w Smoleńsku. Będzie zabawa.
Gdybym to jechał ja, pewnie musiałbym dostosować prędkość do warunków panujących na drodze :)
Kto normalny spina tak przyczepy , lżejsza z przodu zestawu a cięższa na końcu !!!
TU masz rację ,zadziałała siła odsrodkowa.
Ludzie Macierewicza, Kamińskiego, Wąsika, Kaczyńskiego zostali rozlokowani w stołecznej administracji samorządowej, w NIK i oczywiście w służbach. Przez lata robili krecią robotę, torpedując wiele operacji, donosząc i, jak już Państwo wiecie, współpracując z rosyjskim wywiadem.
Czy wiecie że Cenckiewicz był szefem komisji likwidacyjnej w której zasiadał putinowski szpion Tomasz L. przyjaciel Maciorenku ? No to wiecie.
5 cm sniegu i tragedia, wy macie sieczke we lbach , POLACY POLACY
Sowjety
Zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji Tomasz L. był w przeszłości członkiem komisji likwidacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych - ustalili dziennikarze TVN24. Należał do wąskiego grona współpracowników Antoniego Macierewicza, które otrzymało dostęp do wszelkich tajemnic likwidowanego wojskowego wywiadu i kontrwywiadu: danych informatorów i agentów, szczegółów finansowania najtajniejszych operacji prowadzonych także poza granicami kraju. "Historia agenta". ZOBACZ REPORTAŻ PIOTRA ŚWIERCZKA 17 marca 2022, trzy tygodnie po napaści Rosji na Ukrainę, urzędnik stołecznego ratusza Tomasz L. przyszedł, jak co rano, do pracy w archiwum Urzędu Stanu Cywilnego. - Nie zdążył wypić herbaty, którą sobie zaparzył, gdy funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego założyli mu kajdanki - mówi tvn24.pl jedna z jego koleżanek z pracy. Następnie przez długie godziny funkcjonariusze kontrwywiadu przeszukiwali miejsce pracy Tomasza L. i jego nowe audi, którym przyjechał do pracy. Jak wynika z naszych informacji, takie same sceny rozgrywały się w jego podwarszawskim domu i mieszkaniu - według naszych źródeł tu przeszukanie było tak drobiazgowe, że oficerowie ABW nawet spuścili wodę z rur w poszukiwaniu ukrytych nośników pamięci. - Na dzień przed zatrzymaniem oddał swoje prywatne komputery znajomemu informatykowi, by wyczyścił mu twarde dyski. Tłumaczył mu, że chce je przekazać jako dar na Ukrainę - mówi nasz rozmówca ze służb, prosząc o zachowanie anonimowości.
Może w końcu organ odpowiedzialny za utrzymanie tej drogi zapłaci odszkodowanie . Na tej drodze zawsze jest Meksyk zimą i nikogo to nie obchodzi
Putin ma kadry: profesjonalną mafię i służby. Orban dostał mandat i przerobił Węgrów na cacy, bo jest bystry. Pisowcy nie mają ani kadr, ani mandatu, ani poczucia wspólnoty w zbrodni. To tchórze i organiczni zdrajcy, rzucą się sobie do gardeł. To kwestia paru miesięcy.