Godzina postoju na parkingu kosztuje 20 zł. Czy to nie jest lekka przesada? - Pytają zawiedzeni turyści.
Karpacz jako miejscowość turystyczna bije rekordy popularności, choć okres pobytu przyjezdnych skraca się ze względu na szalejące w mieście pod Śnieżką ceny.
Czytelniczka portalu onet.pl pochwaliła się „paragonem grozy”, który otrzymała za postój na jednym z parkingów na terenie Karpacza. Jak twierdzi czytelniczka, przy wjeździe nigdzie nie było informacji ile kosztuje godzina parkowania, a z racji faktu, że nigdzie indziej nie było już miejsc, postanowiła wjechać. Po godzinie chcąc wyjechać z parkingu otrzymała paragon, który nieco ją zaskoczył. Za godzinę parkowania kobieta musiała zapłacić 20 zł. Czytelniczka podzieliła się również z redakcją - do której napisała list - informacją, że przejeżdżając przez ulice Karpacza spotkała parking, na którym godzina postoju kosztowała 100 zł.
Realia prowadzenia działalności w branży turystycznej w czasach, gdy w Polsce szaleje rekordowa inflacja, a ceny wszystkiego szybują w górę są przynajmniej trudne. Przedsiębiorcy robią wszystko, aby zachęcić turystę do przyjazdu. Turyści z kolei często ograniczają okres pobytu ze względu na konieczność oszczędzania. W efekcie końcowym okazuje się, że przedsiębiorca musi podnieść ceny swoich usług, bo wzrosły mu koszty, a turysta musi ograniczyć lub zupełnie zrezygnować z pobytu, bo ceny nie pozwalają na zrealizowanie urlopu w miejscowości turystycznej.
Rozmawialiśmy z młodą parą, która wybrała się do Karpacza na tygodniowy urlop, aby odpocząć od dużego miasta, które zamieszkują na co dzień.
Przyjechaliśmy do Karpacza, bo nasi znajomi, którzy byli tutaj poza sezonem polecili nam tę miejscowość. Stwierdziliśmy, że spróbujemy i zdecydowaliśmy się na nocleg w niedrogim pensjonacie. Oczywiście niedrogim w porównaniu do innych obiektów, których ceny zwalają z nóg. Miasto jest przepiękne, ma ogromną perspektywę, niezliczoną ilość punktów widokowych i miejsc do spacerowania. Widać jednak, że przedsiębiorcy trochę żerują na turystach, bo ceny za niektóre usługi tutaj zwaliły nas z nóg. Okazuje się, że wyjście na deptak, aby zjeść obiad wiąże się ze sporym wydatkiem. Nie wliczając dań w restauracji wydaliśmy 40 zł... na sam parking...
Karpacz to piękne miejsce, ale czuć, że znajduje się w Polsce. - podsumowała swój pobyt mieszkanka Warszawy, która do miasta pod Śnieżką przyjechała na tygodniowy urlop wraz z narzeczonym.
# Ceny w Karpaczu to nieporozumienie - twierdzą turyści
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Złodziejstwo jeb.ne
zostańcie w domach. głosujcie nogami
Energia gaz 23% plus akcyza, gastronomia 23%, inflacja itd. Chcieliście to macie zabawe
Poniedziałek. Granstowa polityczna milicja na służbie pis.uaru używa takich samych urządzeń, jakich używała Rosja do szpiegowania Nawalnego. TK to bizancjum, wydajność żadna, a fundusz reprezentacyjny rośnie. Obajtek przygarnia do firmy byłych funkcjonariuszy służb, w tym skazanych przez sądy, sam będąc współpracownikiem ABW.
Zamknij japę dzbanie albo zrób jak co tydzień łaskę moderatorowi abyś mógł dalej wypisywać te brednie troliku.
Ależ Ty musisz mieć nudne życie, że niczym innym się nie zajmiesz
Lecz się człowieku.
Totalna bzdura, mniej wyborczej i TVN, zauważ, że jest wojna, była pandemia, a inflacja i podwyżki są na całym świecie ( w Polsce często niższe, dzięki rządowi, tarczom, niż gdzie indziej). To do nas na zakupy przyjeżdżają Czesi, Słowacy, Litwini czy Niemcy, a nie na odwrót.
Sam Karpacz, podobnie jak Szklarska Poręba, wraz ze swoją średniowieczną infrastrukturą narciarską to nieporozumienie. Ale Janusz z Grażyną wraz z bąbelkami musi tu przyjechać na ferie, oczywiście na narty, wydać milion monet za nocleg, stare żarcie, parkingi, karnety narciarskie, a potem "szusować" pługiem bez kijków, po zatłoczonych stokach i stać godzinami w kolejkach do wyciągów żeby pokazać paragony grozy i nakręcić filmik jakie to kolejki były. Brawo za inteligencję. Nie rozumiem tylko po co narzekają, nikt im ręki nie wykręca i nie zmusza do niczego. To był ich wybór, podobnie jak tych "jeleni" co rok w rok ciągną do Zakopanego.
słusznie prawi
Racja. Dlatego do Czech jeżdżę.
Turyści potrafią tylko marudzić narzekać krytykować itp. Skoro jedziesz na urlop to logiczne ze wiąże się to z wyższymi kosztami już normalne życie. Wszystko szybuje do góry stad ceny w turystyce. Poza tym pytaj nim zaparkujesz ile to kosztuje a nie później siać zamęt „paragonami grozy”. W restauracji cen nikt nie zakrywa widzisz co ile kosztuje wiec nie zamawiaj jak później masz znowu marudzić turysto. Uważacie ze jak przyjeżdżacie do Karpacza to miejscowi maja wam do stop padać i dziękować ze jesteście!? Większość z nich ciezko pracuje na to żeby przeżyć nie mówiąc o tym by wyjechać na urlop!!! Pomysl turysto nim znowu skrytykujesz ! A jak ciebie nie stać zostań w domu.
A ty z którego ośrodka jesteś, że tak obsmarowujesz????? Gdzie mają jechać?
W Karpaczu pustki, zero kolejek przez.drozyzne. nie wiesz o czym piszesz..
Jeżdżę do Zakopanego, tam o 1/3 taniej.
Fakt,ze ceny parkowania to przegięcie. Jednak ludzie powinni ruszyć tyłki i na deptak czy restauracji pieszo iść. Nie mówię już o tych którzy z Górnego na sam dół jadą, ale niekiedy od pensjonatu mają 500m i jadą autem. A potem korki i smród spalin.
No właśnie
Turystkę z Warszawy zapraszamy do Zakopanego. Tam tanio jak nigdy!
Najdroższa wieś w Europie.
Wszyscy pchają się do Karpacza lub Szklarskiej a wystarczy znaleźć nocleg w Jeleniej Górze i już jest o niebo taniej.
Ścięgny, Mysłakowice też noclegi dużo tańsze a góry jak na wyciągnięcie ręki. Krajobrazy marzenie.
Pseudoturyści, którzy przyjeżdżają do Karpacza żeby na FB czy innym badziewiu pokazać jacy są cool. Nocleg w apartamencie, bo pensjonaty są już passę, wyżywienie z Biedry, bo tam 18paki w promocji, a "na tą wasza drewniana bazylikę, czy co tam macie" (cyt. turysty, chodzi o Wang) oczywiście samochodem, bo tu "k... wszędzie pod górę!". I co po takich zostaje? Nerwy, bo wpierniczaja się wszędzie i każdemu, nawet na prywatne posesję - bo on nie ma gdzie stanąć. I góry śmieci! Wszędzie śmieci! Opakowania fruwające na wietrze, dzwoniące puszki po piwie i małpki wrzucane mieszkańcom za płot! A za wszystko zapłacimy my, bo nie wielcy właściciele apartamentów bez parkingów!
W punkt
To się wyprowadź jak Ci źle
Całodniowy parking 30zl. I to zarówno przy deptaku jak i przy Świątyni Wang. Ale jak się trafi na jakiego przedsiębiorczego właściciela parkingu to i 100 zł można zapłacić.
Dlatego olewam miejsca które robią takie szopki z cenami i jak by wiekszosc tak zrobiła a nie lamentowała tyłków necie to dupy zmiękły by cwaniakom w Szklarskiej i ceny w dół albo zamykać .
Właściciel restauracji napisał tak na szyldzie żeby mu jakiś Janusz nie zajął miejsca pod knajpą. Dla klientów jest gratis. Darmowy to parking to pod Biedronką albo Netto zaraz za wjazdem do miasta. W Warszawie też parkujecie w centrum za darmo?
Pieniążki kto ma ten jedzie do Wieliczki, a kto pieniążków nie ten palec do solniczki - to słowa piosenki. Krótko: Kto nie ma miedzi, ten na rzyci siedzi. Za darmo nic!!
???????????? dobre ????
O i dobrze. Niech doją frajerów!
Uwielbiam te pieprzenie i marudzenie ludzi, mało tego powielane przez "redakcję". W Karpaczu bywam regularnie, nie spotkałem jeszcze parkingu na godziny, płaci się za dzień, a to że ktoś z takiego parkingu odbiera samochód po godzinie, bo żeby nie chodzić (zbyt stromo) to podjeżdża się nażreć i wraca do pensjonatu, to już jego problem. A już najlepsze jest "byłem/am w szoku jak przyszło mi płacić! To nieporozumienie!!!!" czytać nie potraficie? Ceny są wszędzie jasno pokazane, a jak nie stać to siedź w domu na dupie i już.
dokładnie, ludzie chyba czytać nie umieją, albo dodawać i potem groza po otrzymaniu paragonu
...w samym centrum Karpacza wpadł burmistrz do sracza...
My zapłaciliśmy za cały dzień parkingu 30zl i nie uważam, żeby to było dużo w dzisiejszych czasach. Owszem, mogło by być nieco taniej, no ale trudno.
Ważne że taksóweczki są tanie :DD
A kto wam każe tam wydawać kasę? Jak was nie stać na karpacz to zapraszam do szwajcarskich alp
Ależ wszystko w porządku, normalne prawa rynku podaż-popyt. Jeśli są chętni na takie ceny, bo przyjeżdżają - to wszystko gra.
Parkingi miejskie w Karpaczu kosztują 5 zł/h, 25 zł/doba. Wystarczy sprawdzić, zapytać, choćby w Informacji Turystycznej. Ale nie, lepiej narzekać i siać ferment w sieci. Za własną głupotę się płaci.
Złodziejstwo jeb.ne
zostańcie w domach. głosujcie nogami
Energia gaz 23% plus akcyza, gastronomia 23%, inflacja itd. Chcieliście to macie zabawe