Najciemniej pod latarnią, czyli tam gdzie wystarczy jedno spojrzenie przez ratuszowe okno, aby stwierdzić czy rządzący przynoszą chlubę miastu. Zniszczona elewacja, obłupane filary, graffiti na ścianach , znaczne ubytki w kostce brukowej, wycięte lampy – a to wszystko na Placu Ratuszowym.
Okazuje się, że daleko nie trzeba szukać, wystarczy odwiedzić centrum miasta Jeleniej Góry, budynki zamiast świecić przykładem, odstraszają turystów i spacerowiczów. Zdechłe zwierzęta, nieudolnie połatane budynki, walająca się kostka, odchodząca farba z okien Urzędu Miasta. Niezapomniany widok czeka spacerowiczów naprzeciw Pasażu Grodzkiego, tam niewiele trzeba aby cegła z niszczejącego budynku spadła przechodniowi na głowę. Okazuje się również, że zepsutą lampę po prostu najlepiej wyciąć oklejając taśmą.
Tymczasem w Jeleniej Górze powstał kolejny pomnik, który reklamuje raczej umiejętności twórcy niż schludne miasto i wypełnianie podstawowych obowiązków władz. Przypomnijmy, że około dwa tygodnie temu napisaliśmy artykuł pt. „Jelenia Góra przygotowana do sezonu turystycznego?”, wskazując na zaniedbanie tzw. „Grzybka” znajdującego się na Wzgórzu Krzywoustego, który niedługo po rewitalizacji został zdewastowany.
Jak poinformował zastępca prezydenta miasta Jerzy Łużniak, pracownicy instytucji komunalnych zajmują się w tej chwili likwidacją „dzikich wysypisk” , a Straż Miejska przypomina o konieczności sprzątania własnych posesji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze