Reklama

Burmistrz Szklarskiej Poręby z absolutorium ale bez wotum zaufania

30/06/2019 17:37

Do niecodziennej sytuacji doszło na sesji Rady Miejskiej w Szklarskiej Porębie. Radni nie udzielili burmistrzowi wotum zaufania, ale jednogłośnie zagłosowali za udzieleniem absolutorium. To może być przyczynek podobnego głosowania za rok, a potem do zorganizowania referendum w sprawie odwołania burmistrza.

Przebieg głosowania świadczy, że w samorządzie Szklarskiej Poręby utrwala się podział. Wszystko też wskazuje, że jego podłoże sięga jeszcze poprzedniej kadencji w której radni skupieni wokół Mirosława Hochoła pozostawali w dość głębokiej opozycji. W ostatnich wyborach udało im się uzyskać 5 mandatów, natomiast kandydujący na burmistrza Grzegorz Sokoliński przepadł w pierwszej turze uzyskując stosunkowo niewielką ilość głosów.

Szybko jednak dobrali sobie sojuszników w postaci trójki radnych z komitetu Ryszarda Rzepczyńskiego, który w drugiej turze wyborów na burmistrza rywalizował z Mirosławem Grafem, ustępując mu jednak bardzo wyraźnie. Teraz przegrane komitety łączą siły a osiem głosów zapewnia minimalną większość w piętnastoosobowej radzie. Atmosfera odwetu za przegrane wybory jest jednak cały czas wyczuwalna.

Reklama

Radni wysłuchali najpierw informacji w sprawie raportu o stanie gminy. To nowy ustawowy obowiązek nałożony na samorządy. Raport przygotowany w Szklarskiej Porębie jest dokumentem obszernym – zawiera 100 stron. Na zapoznanie się z nim i zgłaszanie uwag radni mieli 6 tygodni. Ale takich nie zgłaszali. Po zapoznaniu radnych z raportem przewidziano czas na dyskusje. I dopiero wówczas kilkoro radnych zwróciło uwagę na aspekty, których miało w raporcie zabraknąć. Trudno jednak napisać cokolwiek o ich merytoryczności, bo nie wiadomo jak się odnieść np. do stwierdzeń o wysychaniu rzeki Kamiennej w kontekście raportu. Powróciły też sprawy wydawało się już dawno wyjaśnione jak zakup służbowego samochodu czy remont ulicy Dolnej. Ponadto radni poruszali temat strategii rozwoju miasta, które uznali za niewystarczająco opisane w raporcie.

Radny Krzysztof Jahn zwrócił uwagę, że dochodzi na sesji do dziwnej sytuacji, bowiem do tej pory radni wypowiadali się o raporcie pozytywnie tymczasem na sesji dzieje się niemal zupełnie odwrotnie. 

Reklama

Z kolei radny Rafał Wróblewski  stwierdził, że jest to pierwszy raport przygotowany w związku z nowymi przepisami i jest to tak naprawdę przecieranie szlaków i podstawa do opracowywania kolejnych raportów w przyszłych latach. Radny podkreślał przy tym, że warto jest rozmawiać i warto jest się wznosić nad podziały, których przecież być nie powinno, bowiem wszystkim powinien przyświecać jeden cel czyli dobro Szklarskiej Poręby. Jednak głosowanie nad wotum zaufania pokazało, że to tylko pobożne życzenia.

Za udzieleniem wotum zaufania dla burmistrza Mirosława Grafa głosowało 7 radnych, 8 wstrzymało się od głosu co sprawiło, że nie zostało ono udzielone. Sytuacja częściowo przypominała ubiegłoroczną. Wówczas w podobny sposób głosowano nad absolutorium a więc tak aby nie podjąć uchwały o jego udzieleniu. Ale ponieważ działo się to w roku wyborczym, wiadomym było, że w grę wchodziła już mała, lokalna polityka. 

Reklama

Tymczasem na ostatniej sesji pomimo, że wotum zaufania nie zostało udzielone to radni jednogłośnie opowiedzieli się za udzieleniem absolutorium i przyjęciem sprawozdania z realizacji budżetu za rok 2018.

Mam rok aby zrozumieć dzisiejsze głosowanie - na gorąco komentował burmistrz Mirosław Graf - Jak widać "polityka" wchodzi nam z butami do naszej małej społeczności. Wydawało mi się, że raport o stanie gminy będzie lepiej oceniony, bo to była praca kierowników wszystkich referatów, którzy razem ze mną nie otrzymali pozytywnej oceny.  Absolutorium to już bardziej indywidualna ocena natomiast tutaj to jest praca wszystkich jednostek.  Ja oczywiście biorę tą odpowiedzialność na siebie, bo to jest moja wina, że radni zagłosowali tak a nie inaczej, używając tego narzędzia do walki politycznej. Mam tylko nadzieję, że najbliższy rok będzie kontynuacją pewnych pomysłów, liczę na współpracę koncepcyjną z radnymi i na ich odpowiedzialność.

Reklama

Rzeczywiście sytuację kiedy wotum zaufania nie zostaje udzielone (na podstawie raportu o stanie gminy za rok 2018) a później jednogłośnie jest udzielane absolutorium... za rok 2018,  można uznać za zagrywkę wyłącznie polityczną.  Dwukrotne nie udzielenie wotum zaufania może skutkować zorganizowaniem referendum w sprawie odwołania burmistrza.

W sesyjnych kuluarach panowało przekonanie, że jest to wyrachowane działanie części radnych  obliczone na odwołanie  burmistrza, któremu mieszkańcy rekordową ilością głosów dali ponowny mandat zaufania na najbliższe 5 lat. 

Reklama

Czy samorząd Szklarskiej Poręby podążać będzie drogą destrukcji i destabilizacji funkcjonowania miasta jakim niewątpliwie będzie referendum przekonamy się na przestrzeni nadchodzącego roku.

Burmistrz Szklarskiej Poręby z absolutorium ale bez wotum zaufania

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pat - niezalogowany 2019-06-30 19:23:09

    Szkoda że ta cała banda nie może pogodzić się z klęską wyborczą. Świnie długa krzyczą po oderwaniu od koryta. Miejmy nadzieję że nie narobia nam smrodu. W końcu to miasto jakoś żyje. A komitet wyborczy tego z Karpacza...spieprzajcie tam mieszać...won że Szklarskiej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kirył - niezalogowany 2019-06-30 19:29:24

    Zgadzam się w100% z moim przedmowcą chcecie mieszać won do Karpacza wara od Szklarskiej

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-06-30 19:39:45

    Również się zgadzam lecz niestety w bandzie zdrajców są również mieszkańcy Szklarskiej. Szkoda, że rządza zemsty jest silniejsza od dobra miasta... chociaż mogą się przeprowadzić do kolegów z Karpacza jak im tu nie pasuje. XD tam mogą troszkę pomieszać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości