W Szklarskiej Porębie prywatny inwestor, budujący trzy budynki apartamentowe, wbrew pozwoleniu na budowę, dokonał rozbiórki zabytkowego pensjonatu. Zapłacił 150 tysięcy złotych kary.
Z okazałego niegdyś budynku dawnej Perły II zostały już tylko fragmenty parteru. Obiekt był wpisany do ewidencji zabytków. To jednak nie powstrzymało inwestora, który dokonał bezceremonialnej rozbiórki.
Dawna Perła II to część kompleksu sanatoryjnego "Quisisana", stała na terenie pomiędzy ulicami Słoneczną i Krótką w Szklarskiej Porębie. Teren jest obecnie w rekach prywatnego inwestora, który prowadzi tu budowę trzech budynków apartamentowych. Zabytkowy pensjonat miał zostać wkomponowany w hotelowy kompleks.
Zachowanie go było warunkiem udzielenia zgody na stworzenie wokół zabudowy apartamentowej - twierdził Paweł Orłowski z Dolnośląskiej Służby Ochrony Zabytków.
Jak widać zapisami pozwolenia na budowę inwestor specjalnie się nie przejął. A z zabytkowego obiektu pozostał ledwie parter.
Władze Szklarskiej Poręby próbowały interweniować już w marcu br. Wobec stwierdzenia działań wykraczających poza zakres pozwolenia na budowę, powiadomiono Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, jeleniogórskie starostwo oraz Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Wspomniane służby jednak długo nie podejmowały żadnych kroków.
Pod koniec maja Nadzór Budowlany w odpowiedzi udzielanej burmistrzowi Szklarskiej Poręby stwierdził :
Będąca przedmiotem interwencji budowa, była kontrolowana kilkukrotnie na wniosek okolicznych mieszkańców. Podczas czynności sprawdzających oraz na podstawie posiadanych dokumentów, nie stwierdzono podstaw do wszczęcia postępowania administracyjnego. Inspektorat nie wszczynał i nie prowadzi obecnie żadnego postępowania w sprawie tej budowy.
A tymczasem Perła znikała w oczach. Interwencję podjął jednak Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków. Rozbiórkę wstrzymano niemal w ostatniej chwili. Na inwestora została nałożona kara w wysokości 150 tysięcy złotych. Zawiadomienie trafiło do prokuratury.
Wysokie kary miały w zamyśle ustawodawcy odstraszać od niszczenia zabytków. Widać jednak, że w okresie trwającego boomu inwestycyjnego, developerzy są skłonni ponieść ryzyko i ewentualną karę wpisać po stronie kosztów, byle tylko pozbyć się "problemu". Przy obecnych zyskach z tego typu inwestycji, taka kara raczej nikogo nie powstrzyma.
Do analogicznej sytuacji doszło w Karpaczu. Tam wyburzony został pensjonat Hutnik. W sumie na Dolnym Śląsku prowadzonych jest 9 takich spraw.
Budują apartamentowce, wyburzają zabytki. 150 tysięcy złotych kary dla inwestora.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten kraj to już kupa cuchnącego łajna wytwarzanego przez wolaków.
ZALEŻY KOMU I ILE ZAPŁACISZ W JELENIEJ SOBIE KUPIŁ TYCH OD ZABYTKÓW ZE NIE STWIERDZIŁ UCHYBIEŃ!!! TAKICH NA 15 LAT ZAMKNĄĆ!!! A JAK TY MASZ STARA CHAŁUPĘ I INSPEKTOR ZABYTKÓW NA NIEJ SIEDZI TO GŁUPIEJ DACHÓWKI NIE MOŻESZ ZMIENIĆ!!! A TU ZA TO MOŻNA ZABYTEK ZRÓWNAĆ Z ZIEMIA I JEST OK!!!
Co to za kara? Może dać 1,5 miliona albo 2 to odczuje!
"KASA MISIU, KASA"!!!
Ciężki temat. Z jednej strony wkurza to, że Ci którzy mają forsę, stoją ponad prawem. Te 150 tyś. Facet ot tak - wpisze sobie w koszta. Wkurza też to, że nasz region przestaje mieć duszę. Staje się regionem apartamentowców! Z drugiej strony... W Szklarskiej każdy kamień jest pod nadzorem konserwatora. I tak jak ktoś wspomniał: Zwykły mieszkaniec nie zmieni dachówki, czy okna bez wydania mnóstwa kasy i nerwów. Tym czasem wiele pięknych, zabytkowych budynków, niszczeje, albo już obróciło się w pył, bo miasto wolało, żeby zgniły, zamiast dać je np ludziom na mieszkania. Dbajmy o zabytki ,te prawdziwie, te ,które wnoszą coś do kultury. Zachowajmy tradycyjną zabudowę, ograniczmy rozrastanie się apartamentowców, ale pozwólcie ludziom normalnie żyć! Nie ograniczające remontów, bo małe domy ,czy wielorodzinne - popadną w ruinę przez Wasze wymagania I to ,jak zwiększają koszty. Czy nie widzicie ( Władze I Panie konserwatorze) ,że stworzyliście furtki dla bogaczy I zapory dla mieszkańców??? To przykre a w konsekwencji - wyniszczające region :-(
Mądre słowa
starostwo jeleniogórskie pod pisowskim kierownictwem ma lepsze rzeczy do roboty: -zmianę nazwy -realizację pojedynczych inwestycji które pis blokował za poprzedniej kadencji samorządu
To już tam słynny Radwan nie urzęduje.
to nie tylko Szklarska Poręba również Karpacz i inne miejscowości są niszczone prze developrekę. 150 tysięcy w jeden sezon zostanie odzyskane. Całość to super biznes a pfu..
Niestety załatwianie spraw spornych w Jeleniej Górze prawie zawsze kończy się zaskarżaniem decyzji do urzędów nadzorujących we Wrocławiu i przeważnie na korzyść skarżącego. Są to z reguły wielomiesięczne batalie z jeleniogórskimi urzędami .
Urzędy w Jeleniej Górze chcieli by mieć ciastko i zjeść ciastko.
Szklarska to największy syf w okolicy i o ile byłaby syfem tylko dla siebie to "rybka", ale zatruwa całą okolicę, całą kotlinę. Ścieki w Kamiennej to szczyt i efekt tego syfu, czy ktoś z tym coś zrobi? Czy przyjdzie nam żyć w chmurze smrodu płynącego z gór.
Następy który podzieli los Perły będzie Minerał na Słowackiego w Szklarskiej
Ten kraj to już kupa cuchnącego łajna wytwarzanego przez wolaków.
ZALEŻY KOMU I ILE ZAPŁACISZ W JELENIEJ SOBIE KUPIŁ TYCH OD ZABYTKÓW ZE NIE STWIERDZIŁ UCHYBIEŃ!!! TAKICH NA 15 LAT ZAMKNĄĆ!!! A JAK TY MASZ STARA CHAŁUPĘ I INSPEKTOR ZABYTKÓW NA NIEJ SIEDZI TO GŁUPIEJ DACHÓWKI NIE MOŻESZ ZMIENIĆ!!! A TU ZA TO MOŻNA ZABYTEK ZRÓWNAĆ Z ZIEMIA I JEST OK!!!
Co to za kara? Może dać 1,5 miliona albo 2 to odczuje!