Reklama

Bezbramkowy remis Olimpii w Bogatyni

03/11/2014 08:46

Bezbramkowym remisem zakończyło się spotkanie naszej drużyny z Granicą Bogatynia. Remis nie krzywdzi żadnej drużyny, ale jednocześnie żadnej nie zadowala.

 

Nie od dziś wiadomo, że futbol w wykonaniu gospodarzy niewiele ma wspólnego z finezją i czysto piłkarską grą. Zespół, którego wizytówką jest siła fizyczna i stałe fragmenty gry, głównie z autu, przy niewielkim boisku w Bogatyni sprawia, że rywalizacja z Granicą nie należy do łatwych i przyjemnych. Od początku Olimpia starała się zyskać przewagę operując piłką po ziemi. Dobrze zorganizowana obrona gospodarzy jednak na wiele nam nie pozwalała i szybko prostymi środkami przedostawała się pod naszą bramkę. W 20 min silny napastnik miejscowych przedarł się lewą stroną boiska i w dogodnej sytuacji trafił w boczną siatkę bramki Gilewskiego. Olimpia szybko dostosowała się do gospodarzy i mecz bardziej przypominał grę na korcie niż piłkarskim boisku. Granica czyhała tylko na rzuty z autu lub rogu i własnie te elementy powinny przynajmniej dwukrotnie skończyć się zdobyczą bamkową, ale szczęście do tej chwili było po naszej stronie. Długo nie mieliśmy pomysłu na bardzo ostrą grę gospodarzy, gdyż dopiero w 45 min przeprowadziliśmy pierwszą bardzo dobrą okazję do zdobycia gola. Kilka szybkich podań i Marcin Krupa idealnie wystawił piłkę na 3 metr Mateuszowi Zatylnemu. Nasz zawodnik jednak silnym strzałem nad poprzeczką zmarnował doskonałą sytuację mając przed sobą pustą bramkę, czym zakończył pierwszą połowę i wprawił w rozpacz kowarskich kibiców.

Reklama

 

 

W drugiej części Olimpia wreszcie zaczeła grać w piłkę i szybko zyskała przewagę. Na dobrą sprawę blisko pół godzinyGranica była bezradna, choć sporadycznie nękała naszą bramkę kolejnymi autami. W 70 min po podaniu Murawskiego na 10 metr Marcin Krupa zaprzepaścił sytuację, której nie sposób zmarnować, a jednak. Będąc przed bramką mógł do niej wejść z piłką, ale zdecydował się na potężny strzał, który tylko przeleciał nad poprzeczką. Chwilę później, ledwo wprowadzonyMaksymilan Denis w pięć minut obejrzał dwie żółte kartki i ostatni kwadrans graliśmy w osłabieniu. Bogatynianie co prawda napędzili nam trochę strachu stałymi fragmentami, ale nasze kontry były równie groźne. Nawet ostatnie 5 min, gdzie siły się wyrównały po czerwonej kartce dla zawodnika miejscowych nie wpłyneły na zmianę wyniku.

Reklama

 

 

Reasumując: Cięzki pojedynek stoczyła nasza drużyna z gospodarzami zawodów, ale wynik remisowy wydaje się sprawiedliwy. Choć Granica miała kilka okazji do zdobycia gola, to jednak Olimpia wypracowała sobie klarowniejsze sytuacje. W obu obozach pozostał niesmak po końcowym gwizdku. Nas cieszy postawa zespołu, który dzisiaj pokazał wolę walki i grę w piłkę nożną. Za tydzień czeka nas ostatni mecz rundy jesiennej z drużyną BKS Bolesławiec, będącą na fali wznoszącej. Wobec naszych kłopotów kadrowych to goście wydają się być faworytem, dlatego liczymy na wsparcie naszych kibiców. Wszystkich zapraszamy na to spotkanie licząc na głośny doping.

Reklama

 

 

GRANICA BOGATYNIA - OLIMPIA KOWARY 0:0

Skład Olimpii: M. Gilewski, Kraiński, Nowiński, Smoczyk, Szaraniec, Bębenek, Han, Zatylny (88 Rudnicki), Chajewski, Krupa, Murawski (60 Denis)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości