Artykuł o interwencji Marcina Bustowskiego nad Jeziorem Pilchowickim wywołał lawinę komentarzy. Jedni twierdzą, że aktywista szuka tylko sensacji, inni chwalą go za to, że nagłośnił temat. Najwięcej emocji budzi jednak sama sytuacja ekologiczna zbiornika. Zobacz nasze podsumowanie komentarzy czytelników,
„Bustowski szuka sensacji jak zwykle” – pisze Tomasz. „Lepiej poszukaj śniegu z zeszłego roku, karierowiczu” – dorzuca Marcin. W podobnym tonie wypowiada się Malwina: „Specjalista od wszystkiego – od parówek po wodę. Może by w końcu zaczął się uczyć kultury zamiast krzyczeć.”
Nie brakowało też mocniejszych głosów: „Idiota”, „oszołom”, „debilem był i jest” – grzmią niektórzy internauci.
Ale są i tacy, którzy stają w jego obronie. „Co wy się czepiacie Marcina, to naprawdę sympatyczny i inteligentny człowiek” – pisze Magdalena. Inny głos dodaje: „Nie promujcie tego oszołoma!” – co tylko pokazuje, jak bardzo Bustowski dzieli opinię publiczną.
Wielu komentujących skupiło się na samej sytuacji nad Pilchowicami.
„Problem trwa od lat, to nie powódź. Od dawna woda jest zielona i śmierdząca” – przypomina Marcelina.
Sebastian wskazuje winnych wprost: „Zakazać spuszczania nieoczyszczonych ścieków z niewydolnych oczyszczalni w Mysłakowicach, Szklarskiej i Jeleniej Górze pod karą więzienia dla władz. Dopóki nie zrobimy porządku ze ściekami, woda będzie zielona każdego roku aż do października.”
Jacek zauważa: „Kiedyś tego nie było. Od kilku lat sytuacja się powtarza, więc coś się zmieniło – jakaś substancja w wodzie, której wcześniej nie było.”
Pojawił się też wątek naszej codzienności. „Jak mamy być zdrowi w zatrutym środowisku? Sami też powinniśmy się zastanowić, czy zawsze musimy używać chemii – do prania, sprzątania, WC. Są tańsze i bezpieczniejsze zamienniki jak soda czy ocet” – apelowała Edyta.
Na to natychmiast odpowiedzieli inni: „To społeczeństwo hipokrytów” – ripostował Tomasz. Norbert dodał z przekąsem: „To co, wracamy do chat z drewna i mycia się raz do roku?”
W komentarzach mocno oberwało się instytucjom. „Ręka rękę myje – biedni, nikt nie wie kto za co odpowiada” – zauważył Damian.
„Budujemy muzea LGBT i radiowozy po 400 tys., a ludzie na wioskach kanalizacji nie mają” – pisał Kamil.
Odpowiada też spółka Wodnik. „Nasze ścieki są oczyszczane zgodnie z normami” – zapewniała Katarzyna Wierska. Od razu pojawił się kontrgłos: „A jak wyglądają ścieki z Marczyc, które zasilają staw w Cieplicach? Też kryształ?” – pytał Adam.
Część komentujących próbowała tonować nastroje. „Zalew Mietkowski wygląda gorzej i gorzej śmierdzi” – uspokajał Mirosław, który pływał po Pilchowicach na SUP-ie.
Były też ironiczne docinki: „Bustowski od wszystkiego – parówki, woda, budowlanka, polityka… czyli od niczego, może poza warcholstwem” – napisała Grażyna.
Bez litości - Marcin Bustowski i katastrofa na Pilchowicach podzielila mieszkańców
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bustkowski szuka dziury w moście . Problem jest ze ściekami w całym dorzeczu Bobru powyżej zapory . Wszystko spływa do rzeki ,wody deszczowe zanieczyszczone brudem z ulicy .wszędzie chemia . W ciągu paru lat Karpacz ,Szklarska Poręba z przylegającymi wioskami rozbudowały się bez kntroli . Część ścieków z łazienek kuchni ,ze zmywarek jest wylewana prosto do rzeki lub na ogródek . Woda stoi przed tamą nie dotleniona ,.A puścić na kilka godzin motorówki . Dno jest martwe przez składowisko kilkadziesiąt lat od przedwojnia /obecne ruiny Celwiskozy/. Zróbcie najazd na wybraną losowo wieś gdzie idzie ciek wodny i tak po kolei ,dom za domem . Jutro niedziela ,będzie gielda to "wojownik " niech przyjedzie i zobaczy co się wrzuca do rowu obok ,Ile fiutów leje ,A ile wali kloce. Gdzie śą PISowskie Wody Polskie z autami po 400 000 . Amen.
Bustkiwski to szlachetny człowiek. Szkoda że takich ludzi jest tak mało. Może 20 na całą Polskę. On nagłaśnia afery i ukryte prawdy które instytucje próbują ukryć. Wolą karmić społeczeństwo propagandą.
Poszły srać ,i jeszcze nie wróciły. Po za tym zajęte są " odbudową" tamy pomiędzy Kletnem a Stroniem Śląskim . Którą raczyły "wyremontować " w wyniku czego,Stronie Lądek popłyneły we wrześniu 2024r .I mają duże problemy w powrocie na swoje miejsce.
Woda w tym okresie zawsze tam kwitnie od nawozów sztucznych wypłukiwanych przez wody gruntowe które to spływają z pól do zalewu.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Wzoruje się na prymitywnym pisowskim Bąkiewiczu .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Bardzo dobrze, Bustowski na prezydenta miasta, będzie naszym Karolem Kotliny Jeleniogórskiej
Ten buc bustowski nawet na cięcia w kamienicy się nie nadaje.
Bustowski to współczesny Janosik lub angielski Robin Hood. Dlatego cieszcie się że Ziemia Jeleniogórska gości tę osobę.
Nie porównuj tych osób do marnego ciecia on jest taki pojawiam się i znikam no i mam bzika
Przyroda sama się nie obroni tak samo jak dzieci nienarodzone. Boże chroń przyrodę i dzieci nienarodzone a osoby które o tym głoszą miej pod swoją opieką.
Władza nie lubi jak jej się błędy wytyka.
Jeleniogórski Bąkiewicz czyli znawca od wszystkiego. Owszem to my jesteśmy winni że otoczenie się zmienia. Ale nadal są tacy co twierdzą że nie ma ocieplenia klimatu. Nawrocki i kilku oszołomów twierdzi że energia wiatrowa jest szkodliwa. W każdym miejscu znajdzie się jakiś nawiedzony.
Sprawa wiatrakowa jest złożona. Siemens nie może sprzedać wiatraków bo nikt już od nich nie kupuje a że to firma niemiecka to dali swoim politykom zadanie żeby przegłosować ustawę wiatrakową. Dystans miał się zmniejszyć do 500 metrów od zabudowań i jeszcze kilka kwestii aby jak najwięcej znaleź lokalizacji w Polsce i tym samy uprzykrzyć życie mieszkańcom a dać zarobić wujkowi Helmutowi.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
On ma w więcej spraw w sądzie i nic woda nie mieszana na tamie pilchowickiej to może czepi się Tamie w Sosnowce chory człowiek jest i tyle niech go zbada psychiatra
To jest tylko jeden problem z wielu. Jeleniogórzanie nie zapomną tego że kilka dni przed słynną powodzią zostali uśpieni przez polityków w tym prezydenta miasta że i tu cytat:: " Jesteśmy bezpieczni" . Uśpili naszą czujość i zdecydowana większość im uwierzyła. Gdyby ich ostrzeżono to większość próbowałaby się zabezpieczyć. Ale nawet worki z piaskiem wydawane były tylko w jednym miejscu które dla wielu było zbyt daleko. Zakorkowane i zalane ulice nie dawały często możliwości dojazdu a liczył się czas. Rządzący popełnili wielki błąd gdyż zignorowali niebezpieczeństwo dlatego od początku wszystko działało nieudolnie. Jako dowód jak bardzo czuli się "bezpiecznie" była zabawa przebierańców zorganizowana przez spółkę Wodnik na dzień przed powodzią. Sztab kryzysowy nie zadziałał jak potrzeba skoro sam prezydent uważał : " jesteśmy bezpieczni". Ludzie na terenach zalewanych czuli się bezradni a Straży Miejskiej, Policji i Straży Pożarnej nie było wyhlądało to tak jakby wszyscy wyjechali na urlop lub może ratowali swoje domy? Kilka dni później dowiedzieliśmy się z internetowych wiadomości że Straż Pożarna działała ratując między innymi Holiday Park -własność multimilionera którego stać na pompy ale pewnie zaufał jak my wszyscy w zapewnienia o bezpieczeństwie. Ważniejsze jest dlaczego Straż Pożarna ratowała milionera a nie przeciętnego mieszkańca ? Urzędnicy nie zdali egzaminyu i zawiedli mieszkańców. Niestety mimo upływu już tylu miesięcy dalej nie wyciągnęto wielu wniosków. Kilka zbiorników retencyjnych jest wyłączonych z funkcjonowania na czas długich remontów, wały powodziowe są zniszczone lub osłabione i oczywiście koryta rzek są zapchane i zarośnięte. Sprawa brudnej wody w rzece to jedno ale powódź jest jeszcze ważniejsza gdyż naraża na bezpośrednią utratę życia wielu mieszkańców. Tysiące poszkodowanych mieszkańców, wielu starszych i schorowanych ma nadzieję na szybką poprawę ich bezpieczeństwa, wielu namyśl o następnej powodzi wpadło w depresję. Wody Polskie muszą działać jak najszybciej ale muszą dostać pieniądze które według nich są niewystarczające. Dziękuje
TE Zdenek! Siemens to jest firma światowa i tfoje wypociny nic nie wskórają, .TY jako Wolak nigdy nie wykonasz tak skomplikowanego urządzenia od generatora po sterowanie . Czy elektrownie nie może oddać z 20,30 kw dla pomp które by mieszały wodę na zasadzie wodotrysku ? Dopowietrzanie .
Zbiornik pilchowicki jest własnością Wód Polskich.Tylko one mogą podejmować decyzje w sprawach dotyczących tego akwenu.A niby dlaczego elektrownia miałaby dawać te kilowaty do napowietrzania wody.
"Odpowiada też spółka Wodnik. „Nasze ścieki są oczyszczane zgodnie z normami” – zapewniała Katarzyna." - z treści wynika, że to wypowiedź pani prezes Wodnika. To chyba nie jest wasza koleżanka, żeby jej mówić i pisać o niej tylko po imieniu, prawda?
Marcin jedź pod rurę gdzie do rzeki wylewane są ścieki ze Szklarskiej Poręby
przecież ten gość to jest kiep z lasu, wrzuci do neta cokolwiek co da mu zasięgi i kasę.
Pan Bustowski już dawno zaistniał w internecie, pieniacz i wszędzie szukający afer, dawno nie było o nim słychać, więc postanowił przypomnieć o sobie. Jak nie glifosat, to parowki, to sprawa w sądzie o rasizm . On musi istnieć w sieci.
Bustkowski szuka dziury w moście . Problem jest ze ściekami w całym dorzeczu Bobru powyżej zapory . Wszystko spływa do rzeki ,wody deszczowe zanieczyszczone brudem z ulicy .wszędzie chemia . W ciągu paru lat Karpacz ,Szklarska Poręba z przylegającymi wioskami rozbudowały się bez kntroli . Część ścieków z łazienek kuchni ,ze zmywarek jest wylewana prosto do rzeki lub na ogródek . Woda stoi przed tamą nie dotleniona ,.A puścić na kilka godzin motorówki . Dno jest martwe przez składowisko kilkadziesiąt lat od przedwojnia /obecne ruiny Celwiskozy/. Zróbcie najazd na wybraną losowo wieś gdzie idzie ciek wodny i tak po kolei ,dom za domem . Jutro niedziela ,będzie gielda to "wojownik " niech przyjedzie i zobaczy co się wrzuca do rowu obok ,Ile fiutów leje ,A ile wali kloce. Gdzie śą PISowskie Wody Polskie z autami po 400 000 . Amen.
Bustkiwski to szlachetny człowiek. Szkoda że takich ludzi jest tak mało. Może 20 na całą Polskę. On nagłaśnia afery i ukryte prawdy które instytucje próbują ukryć. Wolą karmić społeczeństwo propagandą.
Poszły srać ,i jeszcze nie wróciły. Po za tym zajęte są " odbudową" tamy pomiędzy Kletnem a Stroniem Śląskim . Którą raczyły "wyremontować " w wyniku czego,Stronie Lądek popłyneły we wrześniu 2024r .I mają duże problemy w powrocie na swoje miejsce.