Sprawa monitoringu miejskiego wciąż budzi sporo (rozmaitych i często rozbieżnych) emocji.
Z pewnością uliczni piwosze starają się unikać miejsc, które dawniej ostentacyjnie oblegali, popijając bezkarnie, bowiem wiedzą, że może minąć raptem chwila, kiedy patrol Straży Miejskiej wymierzy im „opłatę za degustację”. W skrajnych przypadkach dochodzi do sytuacji, że chowają się za załom muru, żeby pociągnąć z butelki w miejscu, do którego nie sięga oko kamery, a potem wracają na plotki do grupy kolegów. Wczorajszy wypadek u wlotu ulicy Sobieskiego, znanego dawniej z lokalizacji kamery dokumentującej przejazdy na czerwonym świetle dowodzi jeszcze innej sprawy. – Przez cały czas, kiedy działała tam ta kamera – powiedzieli strażnicy miejscy – nie dochodziło do żadnych wypadków, a nawet kolizje były sporadyczne i ich efektem były delikatne otarcia lakieru. Odkąd mieszkańcy oswoili się z myślą, że nie czeka ich niechybna sankcja za przejazd na czerwonym, to nie brakuje takich, którzy przejeżdżają to miejsce z nadmierną prędkością, nie zważając na kolor światła w sygnalizatorze, a wypadek motocyklisty jest tego smutnym dowodem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To należy zatem zdemontować nieczynne urządzenia lub zawinąć je czarną folią tak jak fotoradary skrzynie.
Ten portal bzdury pisze tak jak straz miejska gada wogule cos 24jgóra ostatnio bzdury pisze
Tam były 3 kamety 2 na światłach i 3 na ANILUXIE
Treść artykułu wygląda również jak po "piwku"
Wypadek motocyklisty ma się nijak do kamery która tam była bo On jechał od zabobrza i przeleciał na drugi pas. A wypadki tam były i to poważne nawt z kamerami. Choć by dwie cysterny i dwie osobówki i ciężarówka która poszła prosto w płot. Bzdury wypisuje ten portal i nie zna sprawy.
Jak nie ma sekundników to jest proste rozwiązanie. Piesi mają migające zielone przed zakończeniem świecenia to niech kierowcom też mruga 3 sekundy zanim zielone zgaśnie. Każdy zdąży spokojnie wyhamować przed żółtym. Teraz można wjechać na czerwonym nawet o tym nie wiedząc jak się nie ma pochyłej szyby i fotel jest odsunięty do tyłu. Żółte zapala się na mniej niż sekundę a mi dach auta zakrywa widok na semafor na tyle przed światłami że jadąc wolno mogę tego nie zobaczyć , nie każdy ma szybę jak autobus i fotel przy kierownicy.
Straż miejska okradala wszystkich co tam dostali mandat!!! Ledwo się zapalalo żółte i odrazu czerwone mandat,sorry jadąc nawet 40/h ciężko nagle się zatrzymać na tej bujnej nawierzchni!!! Fajnie, że została podana informacja ze nie ma tam kamery bo mię wiedziałam jak większość pewnie hahaha
Nie są, BYŁY...
Kamery zainstalowane są od strony ul. Zgorzeleckiej. Motocyklista nie dostałby zdjęcia.
Sygnalizacja świetlna z odliczaniem czasu, prosty sposób, który ułatwia życie kierowcom, nie można?
Z tego co wiem kamera była od strony ul. Zgorzeleckiej, a motocyklista jechał od strony Galerii Nowy Rynek, więc nie wiem co ma z tym wspólnego kamera ;)
Szczególnie jak żółte paliło się 1,5 sekundy zamiast ustawowego "co najmniej 3 sekundy", prawda? Wszystko zgodnie z prawem? Ludzie hamowali już na zielonym, bojąc się fotki! Dziwne, że nikt się tym nie zajął!
To dlatego antyradar nie informuje już o tej kamerce he he. Nie wiedziałem ;)
To należy zatem zdemontować nieczynne urządzenia lub zawinąć je czarną folią tak jak fotoradary skrzynie.
Ten portal bzdury pisze tak jak straz miejska gada wogule cos 24jgóra ostatnio bzdury pisze
Tam były 3 kamety 2 na światłach i 3 na ANILUXIE