Reklama

Absurdy jeleniogórskich dróg

29/10/2013 11:37

Dużo dobrego dzieje się na jeleniogórskich drogach. To fakt. Przybywa wyremontowanych ulic. Widać troskę o bezpieczeństwo. Ale wśród tych niewątpliwie pozytywnych zmian nie brakuje bezsensownych , aby nie powiedzieć wręcz głupich rozwiązań, które zamiast usprawniać ruch- utrudniają go przy okazji prowokując kierowców do łamania przepisów kodeksu drogowego. Poniżej trzy jaskrawe przykłady.

                               Już za kilka dni Święto Zmarłych. Trwa porządkowanie grobów. Jest to także czas wzmożonych zakupów. Bo w tym roku pierwszy listopada wypada w piątek, a to oznacza kolejny wydłużony weekend. Z tego tez powodu na drogach panuje wzmożony ruch. Widocznie zwiększyła się ilość samochochodów na miejskich ulicach. Tłoczno jest także przy centrach handlowych. I właśnie od takich miejsc postanowiliśmy zacząć naszą wycieczkę po mieście, aby sprawdzić czy istniejąca organizacja ruchu na miejskich ulicach sprzyja, czy przeszkadza sprawnemu poruszaniu się samochodem w czasie wzmożonego ruchu.

                              Pierwszy absurd znaleźliśmy w samym centrum, przy jeleniogórskiej Castoramie. Market ten usytuowany jest u zbiegu ulic Jana Pawła II i Grunwaldzkiej. Zawsze panuje tu wzmożony ruch, ponieważ krzyżuje się tu droga w kierunku Wrocławia i Szklarskiej Poręby z drogą łączącą Centrum z ulicą Podchorążych, gdzie usytuowano kilka jeleniogórskich urzędów. Jest tu też wyjazd z Tesco i należącej do tej sieci stacji paliw.

Reklama

 Na przebudowanym niedawno niemałym kosztem skrzyżowaniu dodano dodatkowy pas, aby ułatwić między innymi skręcającym w prawo po wyjeździe z Castoramy wyjazd na Grunwaldzką i zaraz potem na Jana Pawła II. Niestety taki wyjazd nie jest do końca możliwy ponieważ na części prawego pasa namalowano….wysepkę. Obrazuje to zdjęcie zamieszczone poniżej.

                                     Trudno patrząc na tą oczywistą szykanę drogową odgadnąć , co chciał osiągnąć inżynier projektując to oczywiste i bezsensowne utrudnienie. Bo teraz aby zająć prawy pas trzeba dostać się najpierw się na środkowy, aby po przejechaniu zaledwie niecałych trzech metrów dostać się na prawy. Problem w tym, że ten środkowy jest ciągle zajęty przez pojazdy jadące ul Grunwaldzką w kierunku Centrum.

Reklama

Ale wpadka owego inżyniera nie kończy się na tej bezsensownej wysepce. Na fotografii widać jeszcze jeden przykład „fachowośći” tego projektanta. Strzałkę informującą o możliwości skrętu w prawo skierowaną na ….ową wysepkę!  Być może chodzi tu o informację o możliwości skrętu w prawo, ale na srodkowy pas, co ma miejsce w praktyce. Jednak trudno znaleźć tu logiczne uzasadnienie tego rozwiązania. Myli też zielona strzałka na sygnalizatorze zezwalająca na skręt wprost na ową wysepkę.

Podobny absurd znaleźliśmy w Cieplicach. Tym razem na ulicy Wodnej. Tu jednak ruch jest minimalny i kolejne „ułatwienie” nie sprawia tyle kłopotu co wspomniana wcześniej wysepka przy Castoramie. Może ktoś z naszych czytelników uzasadni namalowanie właśnie takiej wysepki w celu utrudnienia skrętu w lewo z owej Ul. Wodnej w kierunku Placu Piastowskiego- patrz fotografia.

Reklama

Kierowca jadący tędy, aby wykonać skręt w lewo musi najpierw ominąc ową wysepkę która zwmusza wręcz do zbliżenia się do prawej krwędzi jezdni. Oczywiście po skręcie musi się znaleźć na prawym pasie ulicy w którą skręcił. Jak uzasadnić takie rozwiązanie ? Może czytelnicy pomogą?

                         I na koniec dzisiejszej wycieczki jeszcze jedno miejsce. Równie ruchliwe skrzyżowanie ul. Wolności z Ul. Marcinkowskiego. Tutaj oznakowanie jest jasne i logiczne. Jednak tutaj również często stoi się w korkach. Mogło by być jednak inaczej, gdyby ktoś odpowiedzialny pomyślał. Gdyby wydłużyć dosłownie o kilka metrów widoczną na zdjęciu zatokę autobusową, symbolicznym wręcz kosztem można by uzyskać wygodny pas do skrętu w prawo- patrz zdjęcie.

Reklama

                          Ową zatokę można także bez problemu wydłużyć w drugą stronę, aby mogły bez problemu stawać tam autobusy.Przy takim rozwiązaniu  tworzące się korki w godzinach szczytu po prostu by znikły. Całkiem niedawno wykonywano prace na tym skrzyżowaniu. Uporządkowano pobocza, wyasfaltowano chodniki. Nie pomyślano jednak o prostym rozwiązaniu ułatwiającym życie nie tylko kierowcom.

                          Tyle się dziś mówi o kulturze na polskich drogach. Szkoda jednak, ze te słowa adresuje się wyłącznie do kierowców, których zachowania w wielu przypadkach zasługują na potępienie. Czy jednak z całą stanowczością można potępić tych, co łamią przepisy w tych trzech opisanych miejscach? Moim zdaniem nie powinno być tolerancji wobec tych co łamią prawo, nawet w takich absurdalnych, jak te opisane przypadki. Jednak na dzień dzisiejszy brakuje przekonania, że za konsekwencje ewentualnych kolizji w takich miejscach ponosić będą oprócz kierowców także ci którzy wadliwie znakując drogi prowokowali do łamania prawa.

Reklama

 Prosimy naszych czytelników o wskazywanie podobnych absurdów na naszych drogach.  Na wszelkie sygnały oczekujemy pod redakcyjnym nr dyżurnym 536 406 111. Telefon jest czynny całą dobę  

 

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    do kpiszgościu - niezalogowany 2013-10-31 11:00:23

    A jak dla mnie, to masz nieźle nawalone w głowie od wódy... Prawie dwie godziny zastanawiałeś się, czy wysłałeś już komentarz, po czym wysłałeś go jeszcze raz... Pomijając fakt, że całkiem nie na temat... Odstaw butelkę i zajmij się odgarnianiem śniegu. Przy twoim refleksie już w grudniu zrozumiesz aluzję i złapiesz za łopatę do śniegu...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kpiszgościu - niezalogowany 2013-10-31 00:11:59

    Jak dla mnie autor nie mając nic ciekawego do napisania postanowił ponarzekac. Może miało to byc zabawne. A może ciekawe? Nie było. Porażka. Już wgle nie mówię o wyrafinowaniu przedstawionych przykładów. Gościu wracał to domu. Po drodze kupił wkrętarkę, pokłucił się w wodniku i w przypływie "went twórczej" skrobnął artykuł. Jelenigórska prasa. Poziom szkolnej gazetki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kpiszgościu - niezalogowany 2013-10-30 22:18:58

    Jak dla mnie autor nie mając nic ciekawego do napisania postanowił ponarzekac. Może miało to byc zabawne. A może ciekawe? Nie było. Porażka. Już wgle nie mówię o wyrafinowaniu przedstawionych przykładów. Gościu wracał to domu. Po drodze kupił wkrętarkę, pokłucił się w wodniku i w przypływie "went twórczej" skrobnął artykuł. Jelenigórska prasa. Poziom szkolnej gazetki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości