Reklama

“Lupa czasu” – wspomnienie Pana Marka Popiela

21/11/2013 15:11

Dawno dawno temu, w Karpaczu istniał tor bobslejowy, na którym regularnie odbywały się zawody. Tor nie był tak wymyślny jak te dzisiejsze, sztucznie chłodzone rynny, w każdym razie miał jednak zakręty zabezpieczone ziemnymi bandami a największy z nich, o 180 stopni miał nawet pionową ścianę zbudowaną z drewnianych żerdek.

Obsługa z klubu “Budowlani” ( obecnie “Śnieżka” ) pracowicie obkładała ten tor mieszaniną śniegu z wodą, która dzięki właściwościom przyrody następnie zamarzała. Aby niepowołani nie niszczyli tej z trudem uzyskanej budowli, tor był w kilku miejscach zamykany leżącymi w poprzek solidnymi belkami, dodatkowo zabezpieczonymi kłódkami. Chodziłem wówczas do liceum i podczas lekcji przysposobienia sportowego, zamiast pójść jak wszyscy na narty, wybraliśmy się z kolegą, zapalonym saneczkarzem, sprawdzić, w jakim stanie jest tor. O dziwo – był otwarty. Kolega dysponował dwuosobowymi wyścigowymi sankami więc pomaszerowaliśmy dziarsko na start. Załadowaliśmy się na sanki ( ja z przodu ) i jazda. Szło nam świetnie, zakręt za zakrętem znikał za nami. Gdy dojeżdżaliśmy do tego największego zakrętu, na jego koronie zobaczyłem faceta machającego rękami. Co tam – może podziwiał, jacy jesteśmy dzielni. Niestety – jeszcze jadąc po tej pionowej ścianie zobaczyłem belkę leżącą na wysokości ca 30 cm nad torem, jakieś 30 m za zakrętem ......

 

Reklama

Czytaj więcej na radiokarpacz.pl

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości