We wczorajszym wypadku zginęło dwóch mężczyzn. 23-latek i 47-latek byli obywatelami Polski. Spadli blisko 900 metrów w dół. Ratownicy GOPR wykonali ogrom heroicznej pracy.
Turyści osunęli się ze zbocza Śnieżki i spadli „Rynną Śmierci” do Kotła Łomniczki. Ze zgłoszenia nie wynikało jasno ile osób jest poszkodowanych. Jako pierwsi na nogi zostali postawieni ratownicy stacjonujący w bazie w Karpaczu. Ośmiu Goprowców pełniących dyżur ruszyło do akcji. Na miejscu ratownicy odnaleźli ciała dwóch mężczyzn, którzy spadli ze szczytu Śnieżki. Zginęli po upadku z blisko 900 metrów. Dosłownie z samej Śnieżki spadli do Kotła Łomniczki.
Ofiarami wypadku są dwaj mężczyźni. 23-latek i 47-latek. Przy użyciu technik linowych ciała mężczyzn zostały wydobyte z samego dna Kotła Łomniczki. W akcji brało udział łącznie 22 ratowników GOPR Karkonosze, 4 ratowników z Czech i 6 żołnierzy. Przy Domu Śląskim lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowi Ratunkowego. Działania ratowników zakończyły się o godzinie 21:30 i nie stwierdzono, by w wypadku brała udział jeszcze jedna osoba.
Źródło informacji zawartych w artykule - Karkonoska Grupa GOPR

fot. GOPR Karkonosze
# 23-latek i 47-latek ofiarami wypadku na Śnieżce
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Dosłownie z samej Śnieżki spadli do Kotła Łomniczki." - profesjonalne dziennikarstwo. A o dwóch śmigłowcach z Czech to ani słowa?
Tym razem nie robiliście zdjęć z drona ?
Chcę się zdobywać góry, trzeba wliczyć ryzyko.
Kwa kwa kwa kwa ...
"Dosłownie z samej Śnieżki spadli do Kotła Łomniczki." - profesjonalne dziennikarstwo. A o dwóch śmigłowcach z Czech to ani słowa?
Tym razem nie robiliście zdjęć z drona ?
Chcę się zdobywać góry, trzeba wliczyć ryzyko.