STAWKA WIĘKSZA NIŻ TRZY PUNKTY I ZDECYDOWANI FAWORYCI W IV LIDZE DOLNOŚLĄSKIEJ
STAWKA WIĘKSZA NIŻ TRZY PUNKTY
Beniaminek ze Starego Śleszowa jest jedną z ekip czekających na zgarnięcie kompletu oczek za mecz z wycofanym z rozgrywek IV Ligi dolnośląskiej MKSem Szczawno Zdrój. W dotychczas rozegranych spotkaniach sezonu 2013/2014 LKS zgromadził na koncie 34 punkty i od drugich w tabeli Karkonoszy dzieli ich pięć kroków. Jeżeli jednak dorobek podopiecznych trenera Krzykowskiego powiększymy o walkower za białą flagę MKSu, to zbliżą się oni do pozycji wicelidera na dystans zaledwie dwóch oczek, ale z większą liczbą rozegranych spotkań. Są to oczywiście takie liczbowe zabawy, które niby mogą mieć w przyszłości jakieś odbicie w rzeczywistości, ale nic z tego nie będzie, jeżeli LKS przegra 12. kwietnia 2014 roku na własnym obiekcie właśnie z reprezentantami Jeleniej Góry (na których konto przelano już punkty za mecz ze Szczawnem Zdrój). Teoretycznie sobotnie zawody zapowiadają się bardzo przyzwoicie, głównie ze względu na wiosenną formę obu zespołów. Stary Śleszów po przerwie zimowej nie zgubił jeszcze ani jednego punktu, a po drodze zdążył rozgromić 2:8 Orlą Wąsocz. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że dotychczasowi rywale LKSu w rundzie wiosnnej do czołówki ligi nie należą (chciałby do nie należeć Strzegom, ale na razie średnio to wychodzi...) i taki prawdziwy sprawdzian formy beniaminka nastąpić powinien właśnie 12. kwietnia. Ekipa Karkonoszy również przyzwoicie się wyspała w trakcie snu zimowego i choć straciła w ostatnich trzech kolejkach jedno oczko, to niewątpliwie jej rywale należeli do znacznie mocniejszych, niż ostatni przeciwnicy LKSu. Jeleniej Górze przede wszystkim udało się wskoczyć na pozycję wicelidera i zachować przewagę czterech kroków nad rezerwami Miedzi po bezbramkowym remisie z legniczanami. Rysą na jeleniogórskim szkle jest odpadnięcie z Pucharu Polski w półfinałowym starciu z Bolesławcem (2:3), ale to może tylko podrażnić ambicje graczy ze Złotniczej przed sobotnim pojedynkiem. Pierwszy mecz Karkonoszy z LKSem zakończył się wygraną pierwszej z wymienionych drużyn 5:2 (relacja tutaj) i uznanie Jeleniej Góry przed starciem rewanżowym za faworytów będzie chyba zgodne z rzeczywistością... chociaż jest jedna statystyka, która może niepokoić fanów Karkonoszy – ich ulubieńcy mają bardzo duże problemy w meczach wyjazdowych z zespołami z górnej części tabeli, a do takich właśnie należy Stary Śleszów... zawody poprowadzi Pan Kotlarz z okręgu legnickiego, a ich rozpoczęcie zaplanowane jest na godz. 16:00 (12. kwietnia w Żórawinie).
Niezwykle ważną bitwą dla jej uczestników będzie pojedynek Szczedrzykowic i Strzegomia. Obie drużyny przebywają w górnej części klasyfikacji, lecz są bardzo blisko terenu będącego pod jurysdykcją Klasy Okręgowej. Stawką ich niedzielnego spotkania będzie więc sześć punktów, chociaż gdy popatrzymy na sytuację w środkowej części tabeli IV Ligi dolnośląskiej, to wartość każdego ewentualnego zwycięstwa w kolejnych tygodniach dla tych drużyn może być wyższa niż po prostu trzy oczka. Orkan będzie walczył też o wymazanie z pamięci wydarzeń sprzed tygodnia, gdy został zniszczony przez Oleśnicę wynikiem 5:0 i ta właśnie porażka nakazuje uznać za faworytów niedzielnej konfrontacji piłkarzy ze Strzegomia. Kibice AKSu też nie mają zbyt wielu powodów do zachwytu – w przerwie zimowej zapewne jeszcze marzyło im się włączenie do walki o awans, ale pierwsze wiosenne podrygi szybko zweryfikowały możliwości ich reprezentantów. Wygrali oni co prawda w Legnicy aż 0:4, ale rezerwy Miedzi ewidentnie nie obudziły się jeszcze ze snu zimowego i ciężko ten rezultat uznać za wielki sukces. Jesienna potyczka tych drużyn obfitowała w emocje oraz bramki (3:3), a kto ostatecznie będzie mógł się pochwalić lepszym bilansem spotkań bezpośrednich? Odpowiedź poznamy 13. kwietnia o godz. 15:00, gdy Pan Maryszczak rozpocznie zapowiedziane zawody w Szczedrzykowicach.
FAWORYCI
Poza opisanymi powyżej spotkaniami ciężko znaleźć w 21. kolejce IV Ligi dolnośląskiej mecze, na które każdy kibic czeka z fiolką środków uspokajających w kieszeni, chociaż omawiane rozgrywki już nas przyzwyczaiły do niespodziewanych rozstrzygnięć... zresztą, to jest futbol. W roli faworytów wystąpią piłkarze z Brzegu Dolnego udający się 12. kwietnia do Zawidowa... właściwie jedynym punktem zaczepienia dla nadziei kibiców Piasta jest możliwość sprawienia niespodzianki, jaka przysługuje każdemu zespołowi, bo logicznych przesłanek otwierających drogę dla wiary w przegraną lidera w 21. kolejce nie ma praktycznie żadnych.
W normalnych warunkach komplet oczek moglibyśmy już powoli dopisywać rezerwom Miedzi, lecz ich forma z początku wiosny wcale nie przekonuje do postawienia na ten zespół w starciu z Bolesławcem, do którego dojdzie 12. kwietnia o godz. 15:00. Sprawa ta jest tym bardziej zagadkowa, że BKS 9. kwietnia ograł w półfinale Pucharu Polski Karkonosze (2:3) i jego piłkarze mogą pojawić się w Legnicy ze sporym zapasem motywacji i wiary we własne możliwości.
Nie sposób nie wspomnieć o potyczce w Bogatyni, gdzie zawitają piłkarze z Oleśnicy. Gdyby Pogoń punktowała przez całą jesień tak, jak w pierwszych trzech kolejkach wiosny, to zapewne oglądalibyśmy ją teraz w okolicach środka tabeli. Niestety w pierwszej rundzie zespół ten był zazwyczaj dostarczycielem łatwych oczek i dopiero sen zimowy oraz zmiana trenera na Ryszarda Pietraszewskiego pomogły Pogoni stanąć na nogi. Mecz z Granicą powinien dać odpowiedź na pytanie, czy pogrom dokonany na Szczedrzykowicach był przypadkiem, czy też faktycznie wiosna odmieniła drużynę z Oleśnicy. Bogatynia natomiast wciąż jest w grze o utrzymanie, lecz jakoś średnio jej to ostatnimi czasy wychodzi, a porażka z MKSem Orla Wąsocz (3:1) w poprzedniej kolejce na pewno nie wlała dodatkowych litrów optymizmu w serca kibiców tego zespołu... podsumowując, taki typowy mecz bez faworyta, chociaż gospodarze z Bogatyni powinni nadrabiać ambicją i motywacją, bo każdy stracony punkt (szczególnie z niżej notowanym zespołem) będzie ich bezlitośnie wpychał w paszczę „Okręgówki”.
Marcin Zwierzyński
źródło : http://dolpilka.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze