Jelenia Góra, Lubań. - Najpierw była słowna awantura, później kierowca czerwonej mazdy przeszedł od słów do czynów i swoim samochodem zaatakował kierowcę bmw. Od tyłu wjechał w jego nogi, później zniszczył drzwi otwartego auta. Trafił do aresztu, ale po dwóch tygodniach z niego wyszedł.
Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze stwierdził, że nie ma zagrożenia, by mężczyzna ponownie zaatakował. Jednak po opuszczeniu aresztu mężczyzna miał dopuszczać się chuligańskich wybryków. Do awantury, w której wziął udział wezwano policję. 38-latek miał sprawiać wrażenie, że jest pod wpływem narkotyków. Na miejsce wezwano lekarza, a ten zdecydował o umieszczeniu go w szpitalu psychiatrycznym. Z placówki mężczyzna uciekł, ale ostatecznie umieszczono go tam ponownie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
brawo dla sądu !
Mam nadzieje, iż teraz sad juz nie bedzie miał wątpliwości, ze tego człowieka należy odizolować od społeczeństwa!!! Nie mozna zwlekać, ten człowiek jest w stanie kogoś zabić!!! Czy warto tak ryzykować?
Chyba każdy zgodzi się tutaj ze mną, że takich typków powinno umieszczać się na bezludnych wyspach. Wtedy na pewno nic nie tknie, bo jeżeli wszystko zniszczy nie będzie miał nic poza piaskiem i wody.
Może tak koszty pokryje mądry sędzie , który go zwolnił !!!!
Żałosne polskie prawo..
...gdyby pokrzywdzonym był ktoś z otoczenia sędziego bądź jakiś prominent to sprawa pewnie miałaby inny finał, a tak mamy widoczny efekt działania naszego "wymiaru sprawiedliwości"...
Polski tzw. "wymiar sprawiedliwości".
Przykuć dziada do kaloryfera w psychiatryku bo znowu im ucieknie.
Odstrzelić? Dać mu medal?
brawo dla sądu !
Mam nadzieje, iż teraz sad juz nie bedzie miał wątpliwości, ze tego człowieka należy odizolować od społeczeństwa!!! Nie mozna zwlekać, ten człowiek jest w stanie kogoś zabić!!! Czy warto tak ryzykować?
Chyba każdy zgodzi się tutaj ze mną, że takich typków powinno umieszczać się na bezludnych wyspach. Wtedy na pewno nic nie tknie, bo jeżeli wszystko zniszczy nie będzie miał nic poza piaskiem i wody.