Po dzisiejszym wypadku na przystanku kolejowym w Trzcińsku pozostawiono zużyte wyposażenie medyczne jednorazowego użytku. Pozostawiono jako śmieci.
Około godziny 13:00 pociąg relacji Jelenia Góra-Białystok w miejscowości Trzcińsko potrącił 56 letniego mężczyznę. Według pierwszych relacji świadków mężczyzna był przytomny. Doznał urazu głowy. Do przyjazdu karetki pogotowia pomocy udzielała mu obsługa pociągu. Później został przetransportowany do szpitala w Jeleniej Górze.
Pierwsza z miejsca zdarzenia odjechała karetka, po dwóch godzinach pociąg, a na końcu policja.. Zostawili straszny bajzel... - pisze do nas czytelniczka nasza. Rzeczywiście w miejscu zdarzenia walają się zuzyte jednorazowe rękawiczki, zakrawione opatrunki i folia termoizolacyjna. Trzeba jednocześnie przyznać, że to kolejny przykład niechlubnej praktyki, kiedy na miejscu wypadku ratujący poszkodowanego zostawiają po sobie tego typu śmieci, których potem nikt nie czuje się w obowiązku uprzatnąć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak się nazywa ta dziennikarska "kpina" która wypluła ten artykuł??? Żenujące
Jak się nazywa ta dziennikarska "kpina" która wypluła ten artykuł??? Żenujące
To to, że trudno się domyślić, że skoro nie pogotowie to ktoś kto udzielał pomocy pacjentowi przed przyjazdem karetki. No chyba, że dla Ciebie to niepojęte, jak ktoś mógł udzielać pomocy, tak? Otóż zapewne tak to wyglądało. Obsługa pociągu udzieliła pomocy, opatrunki, rękawiczki itp (myślę, że mają apteczki) nakryło kocem termicznym. Przyjechał zespół pogotowia, zdjął folie, zbadał pacjenta i przeniósł do karetki. Po co pogotowie miałoby używać folii skoro zostawili ją na miejscu zdarzenia a nie zabrali razem z pacjentem do karetki?
ta jasne , to co "ratownik" ,oże to zostawiły krasnoludki? Wszystko nalezy do pogotowia, są tam rekawiczki medyczne , specjalna folia medyczna ,gaziki i itp.
ta jasne , to co "ratownik" ,może to zostawiły krasnoludki? Wszystko nalezy do pogotowia, są tam rekawiczki medyczne , specjalna folia medyczna ,gaziki itp.
Po pierwsze to pogotowie zabiera swoje śmieci, po drugie to pogotowie używa wyłącznie niebieskich rękawiczek. Po trzecie to karetka nie jest smieciarką żeby zabierać użyte przez kogoś opatrunki itp. Tutaj ewidentnie nie ratownicy zostawili śmieci medyczne, a ktoś, kto udzielał pomocy wcześniej. Ratownicy nawet w domu u pacjenta zabierają ze sobą zużyty sprzęt, czy to rękawiczki czy gazy, czy cokolwiek innego.
tak to jest nagminne zostawianie takiego syfu po ratowaniu człowieka .powinien ktoś tym się zająć , w tym parku koło Atrapy co było kiedyś dźgniecie nożem też zostawili syf i nikt nie raczył tego posprzątać . Tak jak ktoś pisze: to są odpady medyczne które w publicznym miejscu nie maja prawa być bakterie zarazki i tak dalej , chamówa !!!
Za to JPP zna się na wszystkim. A gdzie jest powiedziane czy napisane że to zespół karetki pogotowia zostawił bajzel na stacji?
Nikt z was nie był, a wypowiadacie się. Najlepiej wszystko spychać na pogotowie. NIe piszcie jak nie wiecie. Naprawdę szkoda słów. Medyk coś wiesz ale nie do końca, Junger to nie kwestia oszcządności tylko kto zostawił powinien ogarnąć, a to zostawił obsługa IC. Czak ty też pomyśl co piszesz, bo sądzę że w twoim przypadku myślenie zostaw innym.
przed przyjazdem karetki, pijaczkowi była już udzielana pomoc. koce termiczne i gaziki sa na wyposażeniu każdej apteczki. skąd wiadomo, że to co zostało, to nie pochodzi z apteczki z pociągu lub kogoś ze świadków?
Określone procedury nakazują zespołom medycznym zabranie odpadów do utylizacji. http://www.wizjalokalna.pl/article.php?id=7288
Określone procedury nakazują zespołom medycznym zabranie odpadów do utylizacji. http://www.wizjalokalna.pl/article.php?id=7288
To kwestia oszczędności. W Niemczech pogotowie ma podpisaną umowę z firmą która sprząta i utylizuje śmieci medyczne z wypadków.
Często po odjeździe karetki z miejsca zdarzenia wygląda jak po wypadku samochodu wiozącego używany sprzęt medyczny do utylizacji.
W każdej karetce jest żółte pudełeczko na zużyte opatrunki, igły, fiolki, rękawiczki itd
To, jak zauważyłem bardzo powszechne zjawisko w naszym kraju. Tylko z tego, co pamiętam z kursów pierwszej pomocy, instruktor wbijał nam za każdym razem w łeb, że takie działanie jest nieodpowiedzialne, że pozostawienie w miejscu wypadku "pozostałości medycznych" stanowić może zagrożenie dla osób postronnych i że wreszcie może być z urzędu ścigane przez wymiar sprawiedliwości Nie raz widziałem już podobne obrazki. A najwyraźniej pogotowie lagę kładzie i zostawia. Ja rozumiem stres, czas działający na niekorzyść i nikt nie myśli o takich pierdołach Ale co będzie jak taki umoczony zakażoną krwią kawałek opatrunku trafi w łapy nieświadomego dzieciaka które na domiar złego stwierdzi że ma nową fantastyczną zabawkę... I znowu przyjedzie TVN porozstawia barierki, taśmy, koguty? A prowadzący wypowie swoją znaną wszystkim kwestię : "Tej tragedii można było uniknąć..."
Boże czy ratownik medyczny ratując życie i zabierając człowieka do karetki ma opóźnić wyjazd do szpitala bo....sprząta rękawiczki i gaziki??? Przecież tu liczy się każda sekunda i minuta!
Dbałość o czystość w miejscu pracy dotyczy zachowania podstawowych zasad higieny oczywiście pod warunkiem, że w żaden sposób czynności te nie mają wpływu na jakość wykonywanych czynności ratunkowych. Tu nie chodzi o to, żeby zespół pogotowia zamiast ratować ludzi zajmował się sprzątaniem ....co nie zmienia faktu, że nie powinno to tak zostawiać. Wystarczy powiadomić odpowiednie służby które to usuną, bez zbędnych fochów bowiem śmieci medyczne powstają najczęściej w ramach wyższej konieczności. Nie znaczy to jednak, że te zakrwawione bandaże mają tam tydzień leżeć a tak to w Polsce wygląda.
w normalnym kraju, milicja by posprzatala, ale u nas.. nasi milicjhancji uwazaja ze sa do wyzszych celow.. cwele [ pip... ]
Najlepiej ty posprzątaj, bo sądząc po twojej ortografii tylko do tego się nadajesz.
Ale was pszykro słuchać. To zastanówcie się kto ma ten burdel posprzątać? To są odpady medyczne gaziki [ pip... ] krwią przecież z tego robią się zarazki bakterie się wytwarzają. Jak was słucham to mi was szkoda że tacy tępi jestescie. I kto ma to posprzątać ekipa z karetki zrobili syf niech pospszataja. Albo jakieś służby odpowiedzialne za to. Pomyślnie trochę jak macie czym
co za debilka..no słow brak... kobieto mam nadzieje, że Ciebie zanim beda ratować to śmieci posprzatają....
Na litość boską proponuję żeby to pani czytelniczka posprzątała,czy to nasze społeczeństwo całkowicie już zidiociało?
To nie są smieci pogotowia. Kolej zostawiła swoje. Nie kombinujcie co to za Pani z pretensjami, bo trzeba zrozumieć, że ma odpady medyczne pod domem ale to kolej udzielała pomocy na dzień dobry i nie posprzątali a pogotowie nie będzie sprzątać po innych. Tylko autor tego tekstu nie dociekał i to jest amatorszczyzna z jego strony.
Hm... Smieci ponad zycie :/ przeciez teren PKP ktos sprzata a ratownik chyba nie powinien na to patrzec tylko zycie ratowac a jak zeobi sie młyn o parę smieci to ratownik sprzata a kto ratuje ? GŁUPOTA I TEGO NAWET NIE POWINNO SIE NAGŁAŚNIAĆ !!!
mogła posprzątać,dobry uczynek byłby zaliczony
Jeżeli kiedys czego nie życzę tej kobiecie trafi na mnie w zespole .... na pewno opóźnienie pilny transport i pójdę pozbierać śmieci do woreczka :)
Jakis glupi [ pip... ] babol, stala i pewnie gapila sie zeby potem szukac sensacji, a wieczorem zadzwoni na pogotowie bo jej cisnienie skacze. Debilka i tyle
Na miejscu każdy odpowiada za swoje śmieci. Policja zbiera swoje, pogotowie swoje i kolej swoje. Tak powinno być. A jak jest? Policja nie miała. Pogotowie zabrało. To kto nie zabrał? Oskarżenia nie uzasadnione i chyba należą się przeprosiny oskarżonym. Czyje były te śmieci? Każdy podmiot powinien mieć umowę na odpady medyczne.
Jak będą Tobie ratować życie to ważniejsze na pewno będzie zebranie śmieci , a może jak Cie zreanimują to wstań i posprzątaj .....
Nie rozumiem postępowania czytelniczki. Najważniejszym zadaniem jest ratowanie życia poszkodowanego i jak najszybsze przetransportowanie na najbliższy Szpitalny Oddział Ratunkowy. To, że na miejscu akcji zostać zużyty sprzęt medyczne jest pikuś, najważniejsze że uratowali życie człowieka i tak naprawdę to się liczy.
Jak się nazywa ta dziennikarska "kpina" która wypluła ten artykuł??? Żenujące
Jak się nazywa ta dziennikarska "kpina" która wypluła ten artykuł??? Żenujące
To to, że trudno się domyślić, że skoro nie pogotowie to ktoś kto udzielał pomocy pacjentowi przed przyjazdem karetki. No chyba, że dla Ciebie to niepojęte, jak ktoś mógł udzielać pomocy, tak? Otóż zapewne tak to wyglądało. Obsługa pociągu udzieliła pomocy, opatrunki, rękawiczki itp (myślę, że mają apteczki) nakryło kocem termicznym. Przyjechał zespół pogotowia, zdjął folie, zbadał pacjenta i przeniósł do karetki. Po co pogotowie miałoby używać folii skoro zostawili ją na miejscu zdarzenia a nie zabrali razem z pacjentem do karetki?