Patrol Straży Miejskiej zauważył na ulicy Ptasiej pojazd zaparkowany częściowo na przejściu dla pieszych. To jednak nie wszystko.
Gdy strażnicy podeszli bliżej okazało się, że w pojeździe pracuje silnik. Jednak w środku nikogo nie było a wszystkie drzwi były zamknięte.
Funkcjonariusze odnaleźli kierowcę w urzędzie miasta. Starszy mężczyzna nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć swojego postępowania. Po chwili powiedział, że ma słaby akumulator. Wyjaśnił również, że do zamknięcia drzwi użył drugiego kompletu kluczyków.
Po zakończonej interwencji mężczyzna pozostawił pojazd na parkingu, tym razem z wyłączonym silnikiem i kontynuował załatwianie spraw w urzędzie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
kierr twoich pieniędzy nie mogli zmarnować bo przeciez jesteś z wykształcenia bezrobotny
Ostatnio SM też zostawiła auto z pracującym silnikiem, podobno byli na interwencji... Z akcentem na "podobno"... Na Okrzei pod piekarnią też im zdarza...
Pytanie czy SM ukarala kierowce mandatem ? czy poprostu zmarnowali nasze pieniadze ?
kierr twoich pieniędzy nie mogli zmarnować bo przeciez jesteś z wykształcenia bezrobotny
Ostatnio SM też zostawiła auto z pracującym silnikiem, podobno byli na interwencji... Z akcentem na "podobno"... Na Okrzei pod piekarnią też im zdarza...
Pytanie czy SM ukarala kierowce mandatem ? czy poprostu zmarnowali nasze pieniadze ?