Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej walczą ze skutkami gwałtownych burz i podtopień, jakie przeszły przez nasz region.
Żołnierze są w Strzyżowcu, Wleniu i Pilchowicach, tam gdzie szkody były największe. Usuwają zatory rzeczne w postaci zerwanych kładek i drzew. Czyszczą rowy melioracyjne i koryta rzek oraz potoków. Z wody wyciągają konary, gałęzie i połamane drzewa.
Zadaniem sił zbrojnych jest ochrona granic państwa w czasie „W”, realizowanie misji sojuszniczych, a także wspieranie społeczeństwa w sytuacjach kryzysowych. Z taką sytuacją właśnie mamy do czynienia – mówi płk Marek Pietrzak, rzecznik wojsk obrony terytorialnej.
Wojska obrony terytorialnej są piątym rodzajem sił zbrojnych. Obecnie w szeregach WOT-u służy niemal 29 tys. żołnierzy. Działania antykryzysowe i wsparcie lokalnych społeczności to jedno z zadań najmłodszego rodzaju sił zbrojnych.
Żołnierze pomagają przy usuwaniu skutków powodzi
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pseudo żołnierze czyszczą rowy?Czyli jedyny sprzęt do dyspozycji jaki mają to łopata.
Posiadą umiejętność wykopania swojego dołka przed nadejściem Specnazu.
A co przez cały rok robi Państwowe Gospodarstwo Wody Polskie?
Powinni wziąć kryminalistów żeby zapracowali na swój wicht i opierunek
Proszę nie nazywać żołnierzami, ORMO-wców macierewicza. To obraża prawdziwych żołnierzy.
Pseudo żołnierze czyszczą rowy?Czyli jedyny sprzęt do dyspozycji jaki mają to łopata.
Posiadą umiejętność wykopania swojego dołka przed nadejściem Specnazu.
A co przez cały rok robi Państwowe Gospodarstwo Wody Polskie?