Ponad trzy godziny trwała nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej Gminy Mirsk w sprawie „Alarmu ekologicznego”, czyli składowania i przetwarzania kruszywa sztucznego z żużla pocynkowego na działce będącej własnością spółki PPU PRI BAZALT S.A.
Ostatecznie Burmistrz wydał decyzję, która jest decyzją prawomocną i stanowi dokument, dzięki któremu przedsiębiorstwo może wystąpić - a wiemy już, że wystąpiło - do Starostwa o możliwość składowania i przetwarzania tego odpadu, wskazanego w kodach jako odpad nie niebezpieczny.
Za inwestycją
PPU PRI BAZALT S.A. działa na tym terenie od lat, jednak złoża jakie do tej pory były wydobywane uległy wyczerpaniu, dlatego od dwóch lat władze spółki poszukują innej możliwości prowadzenia działalności. Przedsiębiorstwo zatrudnia bezpośrednio 70 osób, do tego można doliczyć kilkanaście osób, które pośrednio korzystają na działalności spółki. Pri Bazalt odprowadza rocznie ok 1 200 tys. zł w formie podatków do mirskiego urzędu. Dla Gminy jest to spory zastrzyk gotówki, dzięki której może inwestować.
Bez nowej inwestycji, w obecnym kształcie, spółka może działać do końca 2014 roku. Co od nowego roku? Czy firma upadnie? Czy ograniczy zatrudnienie?
Sławomir Teremba – PPU „Pri-Bazalt” S.A.
- Mamy dużo pracy jeszcze, która nas zobowiązuje i zobowiązują. Całkowite zamknięcie zakładu nie, na pewno nie, na pewno ograniczenie, czy cokolwiek. Rozwiązania trwają dwa i pół roku, dlatego że tyle potrzebujemy czasu na zezwolenia, badania i wszystkie ustawowe obowiązki jakie są na nas nałożone.
Marek Dral, Lwówecki.info - Jakie korzyści dla gminy, dla mieszkańców, dla całej okolicy przyniesie planowana inwestycja?
Sławomir Teremba – PPU „Pri-Bazalt” S.A. - Zwiększamy produkcję. Zwiększamy zatrudnienie – planujemy 16 osób, tak jest docelowe 16 osób, żeby zatrudnić dodatkowo. No i gmina ma podatki i to podatki dochodowe, bo firma zaczyna zarabiać. Ja zaznaczam, że my to robimy na zlecenie. My tego… Jeśli ten żużel przyjedzie on w ciągu 48 godzin wyjeżdża. Dla mnie jest to nieporozumienie, to co się stało. Za rozwojem spółki, za tą inwestycją są również pracownicy, którzy na wczorajszym posiedzeniu głośno i stanowczo wyrażali swoje niezadowolenie z protestów. pracownik kopalni. - Ja jestem pracownikiem kopalni od 20 lat. Tutaj nie są tylko ludzie przeciwko. My utrzymujemy się z tego. Kilka już razy staraliśmy się o koncesję o dalsze złoża i za każdym razem są protesty, za każdym jednym razem. Co byśmy nie chcieli zrobić są protesty. Także i tym razem chcemy coś rozszerzyć, chcemy zatrudniać ludzi do pracy i znowu są protesty. A co z nami - jest 70 osób! Razy trzy, bo każdy ma rodzinę, każdy ma dzieci. Mówicie o autach, które przejeżdżają, przejeżdża 60 aut mówicie – następne 60 osób ma pracę! Co z nami! Od 20 lat kopalnia mnie utrzymuje. Wychowałem swoje dzieci dzięki kopalni i co zamknąć to? Mój tata pracował w kopalni. Dzięki kopalni tak samo mnie wychował. Mój dziadek tu był zesłany do kopalni na roboty! Ludzie! A wy chcecie zamknąć przedsiębiorstwo, które utrzymuje tyle ludzi! Przeciw inwestycji
Ważny w całej sprawie wątek poruszył radny Maciej Domin, który pytał czy ważniejszy jest dla nas aspekt ekonomiczny - ilość osób zatrudnionych, czy aspekt ekologiczny - jakość powietrza i krajobrazu. Radny podkreślał, iż w tym momencie dla pełnego obrazu sprawy najważniejsze jest przeprowadzenie szczegółowych badań, dopiero wówczas będzie można odpowiadać na pytania za lub przeciw, jednak zdaniem Radnego, jeżeli przyszłość gminy Mirsk ma się wiązać ze składowaniem odpadów, to on jest przeciw.
Sprzeciw i wiele wątpliwości w całej sprawie wyrażali przedstawiciele stowarzyszeń.
Zdecydowany sprzeciw wobec planowanej inwestycji wyraził sołtys Rębiszowa, Piotr Cybulski
- Nie wiem, czy ktoś z koleżanek, kolegów sołtysów dostał takie bury za wydanie takiej decyzji jak dostałem ja – osobiście. Miałem mnóstwo telefonów od mieszkańców i musiałem tłumaczyć się z czegoś, właściwie o czym właściwie nie miałem zielonego pojęcia – że została wydana taka decyzja a nie inna. Często mieszkańcy pytali mnie a dlaczego, co ty robisz właściwie, a dlaczego my o tym nie wiemy, przecież ty jesteś naszym przedstawicielem. Owszem proszę państwa, jestem przedstawicielem blisko 700 osobowej grupy mieszkańców, ale takie same pojęcie o wydaniu takiej decyzji miałem, jak chyba większość tutaj z państwa.
Było mi bardzo przykro i jest mi przykro proszę państwa nadal - Panie Burmistrzu jest mi przykro z tego powodu, dlatego że na szali postawiłem wprost z jednej strony moja rodzina, mój dom mój dobytek z drugiej strony podpis czyjś pod jakąś decyzją. Proszę Państwa, rzecz niewspółmierna.
Jeżeli mówimy o zdrowiu i do kogoś może nie dociera co może przynieść nam taka inwestycja, ale na pewno dotrze do was to, ile będą kosztowały domy wasze, wasz majątek, na terenie który jest terenem skażonym, o ile do tego dojdzie i oby do tego nigdy nie doszło.
Sołtys Cybulski odczytał sprzeciw Rady Sołeckiej Rębiszowa. Pismo, które zostało złożone do sekretariatu Urzędu Miasta i Gminy Mirsk oraz do wiadomości przewodniczącego Rady Miejskiej Mirsk, a także do Starostwa Powiatowego w Lwówku Śląskim.
Obawy wszystkich, którzy wyrażają stanowczy sprzeciw a także tych nie do końca zdecydowanych, budzi szkodliwość żużli. Czy są one rakotwórcze, czy i w jakiej ilości zawierają substancje szkodliwe a także jakie będzie pylenie i hałas podczas ich przerobu?

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze