Partyjny sąd koleżeński Platformy Obywatelskiej przywrócił członkostwo w parti pięciu działaczom wyrzuconym po wyborch samorządowych.
Działaczy wyrzucono za to, że startowali w wyborach do jeleniogórskiej rady miasta z konkurencyjnej listy, którą stworzył Marcin Zawiła. Postąpił tak, bo PO nie poparła w wyborach na prezydenta Jeleniej Góry jego kandydatury, tylko Marka Obrębalskiego, człowieka Rafała Dutkiewicza, prezydenta Wrocławia. Zawiła wybory wygrał i.... z PO go nie wyrzucono. Z legitymacjami pożegnali się wówczas wiceprezydent Jeleniej Góry - Jerzy Łużniak, radny rady miejskiej - Wojciech Łużniak oraz Janusz Wojtas, Michał Kasztelan i Michał Guz.
Sąd Koleżeński w Warszawie uznał wczoraj odwołanie wymienienionej piątki za zasadne. Przede wszystkim dlatego, że Marcin Zawiła miał zgodę szefa dolnośląskiej PO Jacka Protasiewicza na założenie własnego komitetu.
- Cieszę się, że sprawiedliwość wygrała i sąd podzielił nasze argumenty. Ten wyrok to efekt zmian w Platformie. Musimy łączyć siły - komentuje Jerzy Łużniak, wiceprezydent Jeleniej Góry.
Decyzję sądu szanujemy. Najwidoczniej panowie wyrazili skruchę, której wcześniej zabrakło – ocenia Jacek Protasiewicz, szef dolnośląskich struktur Platformy Obywatelskiej.
To pierwszy krok do wygładzania podziałów w dolnośląskiej PO. Sytuacja wciąż jednak jest jeszcze skomplikowana. Przed wyborami parlamentarnymi z PO wyrzucony został Jerzy Pokój a legitymację zwrocił Marcin Zawiła. Czy wczorajsza decyzja sądu koleżeńskiego zapoczatkuje czas powrotów? Czas pokaże.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze