Chwilę przed godziną 18 doszło do bardzo niebezpiecznego wypadku rowerzysty, który zjeżdżając z okolic Odrodzenia przewrócił się i odniósł rozlegle obrażenia. Nieprzytomny został zabrany śmigłowcem LPR do szpitala.
Do bardzo groźnego wypadku rowerzysty doszło dziś (14.10) na drodze z Odrodzenia. 40-latek zjeżdżając w dół asfaltową ścieżką z nieznanych przyczyn przewrócił się, prawdopodobnie przeleciał przez kierownicę. Nieszczęśliwie upadł na twarz i odniósł poważne obrażenia, między innymi ma wybite zęby. Rowerzysta po wypadku był nieprzytomny. Na miejsce zadysponowano ratowników Karkonoskiej grupy GOPR, aby przetransportowali poszkodowanego specjalistycznym sprzętem na teren, z którego będzie mógł zostać podjęty przez śmigłowiec LPR.
Dyspozycję do zdarzenia otrzymali również strażacy, ponieważ są oni w posiadaniu sprzętu, który mógłby służyć przy ratowaniu życia rowerzysty.
40-letni mężczyzna został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala w Jeleniej Górze. Jak wynika z informacji z miejsca zdarzenia, podczas podjęcia przez ratowników był nieprzytomny, lecz oddychał.
# Wypadek rowerzysty na Odrodzeniu - nieprzytomny przetransportowany do szpitala śmigłowcem LPR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co z rowerem?
Jest na olx do kupienia
Serio czy ty masz rozum?
Kretynie czlowiek walczy o zycie w szpitalu. Zastanowcie sie co wy piszecie i oby was lub waszych bliskich to nie spotkalo
To teraz wysłać rachuneczek dyrektorowi KPN za leczenie + do sądu o odszkodowanie za utracone zdrowie. Na tej drodze jest dziura za dziurą, pełną muld, nietrudno o wypadek. Skoro KPN udostępnia jakąś drogę dla rowerzystów to ma obowiązek zadbać, żeby była bezpieczna! Ona już dawno powinna zostać wyremontowana! Dla porównania: Lasy Państwowe dolny odcinek (poniżej Drogi Sudeckiej) gruntownie wyremontowały kilkanaście lat temu i do tej pory jedzie się wygodnie i bezpiecznie. Górny odcinek (na terenie KPN) jest nieruszany od lat 70-tych. Dyrektorek woli pakować kolejne miliony w swój pałac w Sobieszowie zamiast poprawić stan drogi i bezpieczeństwo turystów. Może konieczność wypłaty odszkodowania idącego w miliony trochę by ocuciła tego człowieka.
Ta droga to jeden wielki koszmar, znając życie dyrektor KPN-u najchętniej by ją dla rowerzystów zamknął. Żyję w kraju gdzie dyrektorzy państwowi, celebryci kradną ile wlezie ograniczając ludziom swobodę po przez same zakazy. Ta droga to jedne wielkie dziury ale uważam że remont tej drogi to jedna wielka porażka, dlatego ze przy dużych opadach tam spływa jedna wielka rzeka. Moim zdaniem powinno się dokończyć przez Niemców drogę Sudecką która jest nie dokończona a w terenie po całości zostało już co nieco zrobione. Dzięki temu można by było w sezonie turystycznym co godzinę lub pół godziny puszczać tam dla turystów elektryczne autobusy lub trolejbusy, przewożąc nimi latem rowery lub zimą narty, by można było przynajmniej szybciej do Czech się wybrać na stoki narciarskie. Niestety w polskich urzędach państwowych dalej trwa patologia i jest to nie możliwe. Patrząc jak działa w Czecha park oraz urzędnicy to mam wrażenie ze cofamy się do tyłu a raczej trwa w najlepsze stagnacja w rozwoju turystyki. Pewien gość mi powiedział że mieszkamy w czerwonej dolinie i najlepiej się do urzędników tutaj nie odzywać a jeszcze najlepiej płacić im nasze ostanie oszczędności by oni mogli żyć w luksusie i mogli dorobić się na tyle by ich dzieci, wnuki i prawnuki żyli w dostatku nie pracując, ewentualnie dostaną posadkę po rodzicach. Tak to obecnie wygląda w państwowych tutaj urzędach...... Tragedia.....
Ciekawe co by tam pod tę górę podjeżdżało żeby nie zajechać silnika, tak trochę logicznie pomyśl. Jedynie co to wyciąg by dał radę.
Nie pisze się,, powinno się dokończyć przez ,Niemców,, tylko jeżeli już to , powinni dokończyć Niemcy. Tylko czy oni o tym wiedzą?
Patologia to Twoja gramatyka. A największey skandal, to że nauczyciele dają takim ukończyć podstawówkę.
Lepsza i tańsza byłaby gondola z Przesieki do Szpindla.
Żeby było ciekawiej, to po czeskiej stronie jest cywilizacja, nawet dojeżdżają autobusy. Po polskiej stronie i droga byle jaka i przysłowiowy koniec świata.
W Polsce wciąż dominuje kościół, po Czeskiej zdrowy rozsądek...
W góry to się idzie a nie jedzie autobusem -leniwcu.
Do Jeronimo: akurat w tym regionie dominuje antyklerykalna lewica w porywach do PO. A patologii 3x tyle co na wschodzie kraju...
Lewica wymarła śmiercią naturalną. PiS sieje spustoszenie w całym kraju. Brak ci informacji.
Ma podwójnego pecha. Wiem coś o tym po podobnym wypadku, więc współczuję z powodu odtransportowania do szpitala w Jeleniej Górze
Podjazd rowerem pod tą górę to masakra. Zjazd jest też nieprzyjemny. Spacer na Odrodzenie asfaltem to też żadna przyjemność, tak samo jak i zejście.
Nikt Ci nie każe tam chodzić, masakra to by było jakby tacy jak Ty tam chodzili, byłoby to bardzo nieprzyjemne lekko mówiąc.
Się chłop wyszczepił i mgła poszczepienna trzyma
Widzę, że króla spisku nie brakuje i tu. Posiadacz tak światłego umysłu powinien wiedzieć, że po drugiej stronie siedzi i czyta te niepotrzebne komentarze ktoś kto być może traci teraz część swojego życia kto zaczął nierówną walkę ze znieczulicą i upadkiem ludzkiej życzliwości i empatii.
Następny zakochany w górach. Ilu to już przypłaciło życie w górach?! A mógł leżeć przed telewizorkiem popijając pifko i chrupiąc chipsy.
Szkoda chłopa. Szczęście, że przeżył. Młodzi wiadomo, śmierci się nie boją. Czterdziestolatek mógł jednak pomyśleć i trochę ściszyć zjazd. Znam człowieka, który wylądował po zjeździe na szczękowym" i przez pół roku jadł przez słomkę. Też nie młodzian. Trochę rozwagi.W tym wieku Włoszczowską się nie będzie. Po co na siłę pchać się do gipsu?
Odrodzenie to kultowa góra. Jechałem ją blisko 200 razy jak nie więcej. Z roku na rok coraz większa rozjebunda. Gdyby nie pamięciówa i znajomość każdego niemal kamienia to nie odczuwał bym frajdy z grzania w dół. Max cisnąłem tram 103,5 km/h ale to na fullu. Jeden jedyny raz mi się udało bo wiało w plecy. Przeciętnie bywało około 90 - 95 km/h. Jeden błąd oznacza że cie nie ma więc sądzę że ten facet miał nie więcej jak 50 km/h na liczniku. Jeśli ktoś słabo zna trasę to może wpaść w te muldy zaraz za pierwszym zakrętem. Są na tyle duże że mogą wywalić przez kierę bez problemu. Ciekawe w którym miejscu zaliczył tego szlifa - to by nam wiele powiedziało. No i miał farta że ktoś go widział bo inaczej mógł by tego nie przeżyć. Mam nadzieję że pomimo pobytu w jeleniogórskim szpitalu wróci do zdrowia.
Wariat:-))
Powiem krótko, nikomu nie życzę a niektóre komentarze to sięw głowie nie mieszczą tepe.. Zastanów się człowieku zanim coś napiszesz,
Dramat trwa! Ilu jeszcze niewinnych Hardcorów musi zginąć, żeby coś się z tą drogą zmieniło?? Chociaz pewnie zmienią to, co najlatwiejsze, czyli postawią w końcu zakaz wjazdu dla rowerów, podobnie jak na drodze na M. Oko i "po sprawie"..
Co wy tam wiecie jak ta droga wyglądała w sierpniu 68', gdy dederowców wygoniono przez przełęcz z Czechosłowacji. Hildy i Grety szły na boso na piechotę, a Helmuty & Hanse Trabantami i Wartaburgami szlifowali podwoziem kamienie. Głazy jak worki z ziemniakami, dziury jak miednice. Łomot był jakby czołgi zjeżdżały. Teraz to prawie gładko.
Życze komentującym dużo zdrowia jak będą zdychać na raka...
Każdy jest kowalem własnego losu. Na pewno miał z tyłu głowy co może się wydarzyć podczas upadku.
Szkoda, że nie miał z przodu głowy.
Ludzie lepiej byście się pomodlili i wysłali pozytywną energię bo to super osoba. Wypadki chodzą po ludziach oby nikt bliskiej osoby nie miał w takim wypadku.
Życzę zdrowia i szybkiego powrotu na rower !!! . Ta droga to kolarskie wyzwanie i marzenie. Na pewno w przyszłym sezonie uda Ci się, trzymam kciuki !!!
Co z rowerem?
Jest na olx do kupienia
Serio czy ty masz rozum?