Policjanci wraz z przedstawicielami innych służb prowadzili na stoku w Czarnowie akcję edukacyjną, gdy na chwilę przed inscenizacją zdarzenia doszło do prawdziwego wypadku. Kobieta wywróciła się na stoku i doznała poważnego urazu kolana.
Policjanci z Kamiennej Góry prowadzili działania edukacyjne skierowane ku poprawie bezpieczeństwa na stokach narciarskich. Na chwilę przed planowanym rozpoczęciem inscenizacji wypadku narciarskiego doszło do prawdziwego zdarzenia. Dzięki obecności służb na dole stoku udało się błyskawicznie dostać do osoby poszkodowanej i udzielić jej pomocy.
Ratownikom wystarczyło wzajemne spojrzenie w oczy, aby natychmiast wkroczyć do akcji. Strażak z podstawowym sprzętem udał się na górę policyjnym quadem, który kierowany był przez funkcjonariusza z Komisariatu Wodnego.
Policyjny patrol narciarski z Kamiennej Góry wjechał za nimi wyciągiem, zabierając ze sobą pozostałą część sprzętu ratowniczego.
Poszkodowaną była kobieta, która podczas zjazdu na nartach przewróciła się i doznała urazu kolana. Nie była w stanie samodzielnie kontynuować jazdy ani zejść ze stoku. Na pewno nie spodziewała się, że niemal natychmiast pojawią się przy niej ratownicy z pomocą.
Gratulacje należą się również małej dziewczynce, która widziała jak doszło do wypadku. Po zjechaniu na dół poinformowała osobę dorosłą o fakcie, przez co mogły zostać uruchomione kolejne elementy łańcucha ratunkowego.
Zobacz nagranie z tego zdarzenia, które opublikowali policjanci z Kamiennej Góry:
# Wypadek na stoku w Czarnowie i natychmiastowa interwencja służb
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Ratownikom wystarczyło wzajemne spojrzenie w oczy, aby natychmiast wkroczyć do akcji." BUAHAHAHAH
Tekst roku! Poczułam się, jak bym czytała powieść z płomiennym romansem w tle... Z dalszej części artykułu wynika, że ratownikami było dwóch Panów, więc powieść mogła by być ciekawa. :-) :-) :-) Niemniej jednak - fajnie, że byli na miejscu i wielkie brawa dla dziewczynki, która powiadomiła służby o wypadku.
To była ta chwila zawahania, czy jechać do kobiety, czy to olać.
Ratownikom wystarczyło wzajemne spojrzenie w oczy - to walentynkowy tekst? jak Roman-tycznie!!! buahahah
Wina Tuska.
Skąd wy macie ten tekst? Komisariat wodny w KG?
Po lle i gdzie można kupić wina Tuska,które reklamujesz?
Chłopak lat 27 z pis dostał od rządu 55 milionów na badania. Ależ on musi być zdolny! Afera złodziejska Willa+. Machalek bedzięcie rozliczeni z tego wałka.
"Ratownikom wystarczyło wzajemne spojrzenie w oczy, aby natychmiast wkroczyć do akcji." BUAHAHAHAH
Tekst roku! Poczułam się, jak bym czytała powieść z płomiennym romansem w tle... Z dalszej części artykułu wynika, że ratownikami było dwóch Panów, więc powieść mogła by być ciekawa. :-) :-) :-) Niemniej jednak - fajnie, że byli na miejscu i wielkie brawa dla dziewczynki, która powiadomiła służby o wypadku.
To była ta chwila zawahania, czy jechać do kobiety, czy to olać.