Reklama

Wygrane kadetek i juniorek MKS MOS Karkonoszy

02/12/2013 09:23

Podopieczne Marcina Markowicza rozegrały w ten weekend dwa bardzo emocjonujące mecze.

W sobotnie południe w Polkowicach rozegrały w lidze kadetek mecz z miejscowym MKS-em. Mecz przez całe spotkanie było rwane i szarpane jednak to dziewczęta z jeleniej Góry mimo lepszym momentom wyszedł z tej potyczki zwycięską ręką.
To był bardzo brzydki mecz z dużą ilością fauli, mieliśmy kilka fajnych momentów, po których odskakiwaliśmy na znaczną przewagę, ale przez faule rywalki nas doganiały. W trzeciej kwarcie prowadziliśmy nawet różnicą siedemnastu punktów, jednak nie potrafiliśmy tego utrzymać. Ciesze się, że po dwóch pechowych porażkach dwoma punktami ze Zgorzelcem i trzema punktami w Gorzowie potrafiliśmy się podnieść (nie gra jedna z liderek zespołu Natalia Kobus-kontuzja kolana). Dzięki tej wygranej powinno być lepiej - morale poszło w górę.
MKS Polkowice - MKS MOS Karkonosze 49:52 (5:10, 19:17, 15:19, 10:6)
Punkty: Stefańczyk 18, Kwietoń 12 (1x3), Bogacz 8, Polowczyk 7, Szczepańska 4, Kryszpin 3, Andarało, Rola, Wielogórska, Machacz, Gorgol

Zbudowany zwycięstwem w sobotnich meczach, pełny nadziei zespół juniorek pod wodzą Marcina Markowicza pojechał do Wrocławia na mecz z MOS Ślęza Wrocław. Młode dziewczęta uczą się od starszych zawodniczek (w zespole Karkonoszy grało 8 zawodniczek z rocznika 99 i 3 z rocznika 96). Mimo przewagi fizycznej i wieku Wrocławianek nasze dziewczęta pokazały się z jak najlepszej strony. Mimo, że początek meczu nie wyglądał obiecująco (Wrocław prowadził już 13:2), jeleniogórzanki nie poddały się, poprawiły grę zarówno w obronie jak i ataku, co spowodowało, że mecz się wyrównał.
Gdy na koniec trzeciej kwarty było 56:43 dla Wrocławia wydawało się być wszystko przesądzone. Zespół jeleniogórski w czwartej kwarcie zagrał koncertowo, a na trzy sekundy przed końcem spotkania przy stanie 67:64 dla wrocławianek rzut za trzy punkty oddała Celina Kwietoń, doprowadzając do dogrywki. 
Dogrywkę lepiej zaczęły wrocławianki zdobywając przewagę 6 punktów, ale i tym razem karkonoszki pokazały charakter i najpierw Kwietoń, później Stefańczyk zmniejszyły rozmiary porażki a w samej końcówce bohaterką została Julia Polowczyk, która najpierw wykorzystała dwa rzuty wolne, a na 0,4 sekundy przed końcem, po zbiórce w ataku zdobyła zwycięskie punkty.
MOS Ślęza Wrocław - MKS MOS Karkonosze 73:75 (19:9, 21:18, 16:16, 11:24, d 6:8)
Punkty: Stefańczyk 21, Myślak 17 (3x3), Polowczyk 16, Buraczewska 8, Kryszpin 6, Kwietoń 5 (1x3), Kosiorowska 2, Bogacz, Wielogórska, Szczepańska, Machacz

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości