Prokuratura bada sprawę wczorajszego (12.11) uszkodzenia sieci gazowej w Sobieszowie.
Przypomnijmy, że uszkodzenie gazociągu spowodowało ogromne perturbacje. Ewakuowano 87 mieszkańców z obszaru awarii na ulicy Cieplickiej. W działaniach zabezpieczająco-ratunkowych wzięło udział 8 zastępów JRG PSP i 4 jednostki OSP - łącznie 40 osób. Na miejsce zadysponowano też grupę chemiczną z Wałbrzycha, Pogotowie Gazowe w sile 4 pojazdów i 14 osób, Pogotowie Ratunkowe i Energetyczne, a także patrole policji i straży miejskiej. Dla ewakuowanych mieszkańców podstawiono dwa autobusy MZK.
Prace zabezpieczające trwały do godziny 1:23 w nocy. Po nich mieszkańcy powrócili do swoich domów. Nie wiadomo jak długo potrwa przywrócenie zasilania gazem.
Sprawę uszkodzenia sieci gazowej bada prokuratura. Awaria będzie badana w zakresie poprawności wykonywania działań, które w konsekwencji doprowadziły do wycieku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
operator koparki !!! nie powinien podjąć żadnych działań przed rozpoczęciem prac przed zapoznaniem planów tz. woda,gaz, energia, itd . Wodnik ! kogo zatrudnia ? nie odpowiedzialnych ludków !!!
Z tego co wiem na planach, które miał wodnik nie było w tym miejscu żadnej rury z gazem. Może zanim ktoś wystawi osad to poczekamy na ustalenia prokuratury. Bledy są rzeczą ludzka i się zdarzają. Na całe szczęście nikomu nic się nie stało i to jest najważniejsze!
ano zawiła pozostawił bałagan i uciekł do sejmiku i układa sie z pisiami.
Jak operator koparki ma odpowiadać ... chyba był na miejscu jakiś kierownik robót z wodnika więc on ponosi prawdopodobnie odpowiedzialność...
Powinno być to ujęte na planach ale w PL to żadkość. Operator w naszym kraju pracuje na tzw. czuja.
operator koparki !!! nie powinien podjąć żadnych działań przed rozpoczęciem prac przed zapoznaniem planów tz. woda,gaz, energia, itd . Wodnik ! kogo zatrudnia ? nie odpowiedzialnych ludków !!!
Z tego co wiem na planach, które miał wodnik nie było w tym miejscu żadnej rury z gazem. Może zanim ktoś wystawi osad to poczekamy na ustalenia prokuratury. Bledy są rzeczą ludzka i się zdarzają. Na całe szczęście nikomu nic się nie stało i to jest najważniejsze!
ano zawiła pozostawił bałagan i uciekł do sejmiku i układa sie z pisiami.