Podczas sesji Rady Powiatu Karkonoskiego odczytano wniosek o odwołanie starosty Krzysztofa Wiśniewskiego. Dokument przedstawił wicestarosta Mirosław Górecki, a starosta odniósł się do zarzutów w dłuższym wystąpieniu. Wniosek oparto m.in. na kwestiach związanych z zaufaniem, transparentnością oraz sprawami dotyczącymi remontów dróg powiatowych.
Podczas dzisiejszej sesji Rady Powiatu Karkonoskiego formalnie przedstawiono wniosek o odwołanie starosty Krzysztofa Wiśniewskiego. W dokumencie wskazano przede wszystkim na utratę zaufania i – jak argumentują wnioskodawcy – brak przejrzystości w sprawie wykształcenia starosty. Chodzi o wątpliwości dotyczące świadectwa maturalnego i podejrzenie, że starosta posługiwał się dokumentami o niepotwierdzonej autentyczności. To zdaniem wnioskodawców podważa wiarygodność osoby pełniącej funkcję publiczną i negatywnie wpływa na wizerunek powiatu oraz zaufanie mieszkańców do samorządu. Drugą osią uzasadnienia są kontrowersje związane z remontem drogi powiatowej 2650D oraz wykonanymi tam odwiertami. Radni opisują działania Komisji Rewizyjnej i zespołu kontrolnego, który miał wyjaśnić sprawę. W uzasadnieniu podnoszą zarzut niepełnego lub opóźnionego przekazywania informacji, m.in. w zakresie korespondencji z prokuraturą oraz wyników raportów z badań próbek. Według wnioskodawców miało to świadczyć o manipulowaniu informacją w sprawach istotnych dla powiatu.W konkluzji autorzy wniosku oceniają, że dalsze sprawowanie funkcji przez starostę jest niezasadne i szkodliwe dla interesu społecznego oraz dobrego imienia powiatu, a brak transparentności ma wykluczać możliwość dalszej współpracy.. Dokument odczytał wicestarosta Mirosław Górecki.
Najmocniejszym momentem sesji było jednak wystąpienie starosty Krzysztofa Wiśniewskiego, który wniosek odczytany przez wicestarostę Mirosława Góreckiego nazwał wprost „haniebnym”. W jego ocenie była to kolejna odsłona konfliktu, który ma już dłuższą historię – starosta przypomniał, że to druga próba złożenia takiego wniosku.
Wiśniewski mówił o „wbijaniu noża w plecy przez najbliższych współpracowników” i zwracał się bezpośrednio do wicestarosty. Padały słowa, które pokazały, jak bardzo spór wyszedł poza poziom zwykłej politycznej rywalizacji. „Mirosławie – zgotowaliście mi piekło na ziemi” – mówił, wskazując na skalę presji i ataków.
Ważnym elementem wystąpienia była też sprawa wykształcenia starosty, która pojawia się w przestrzeni publicznej od dłuższego czasu.Krzysztof Wiśniewski podkreślił, że zajmuje się nią prokuratura, ale – jak zaznaczał – nikt nie ma postawionych zarzutów. Starosta zwrócił uwagę, że jest to postępowanie prowadzone „w sprawie, a nie przeciwko” konkretnej osobie.
Całe zamieszanie wokół swojej osoby nazwał „wyreżyserowanym”. Mówił, że praktycznie nie ma godziny, by nie był publicznie atakowany i hejtowany w internecie – zarówno w czasie pracy, jak i w życiu prywatnym. Podkreślał przy tym, że fala nienawiści nie dotyczy wyłącznie jego, ale uderza także w jego rodzinę .
W drugiej części wystąpienia starosta przeszedł do spraw związanych z drogami powiatowymi, które – obok kwestii wykształcenia – stanowią jeden z filarów zarzutów ujętych we wniosku. Wiśniewski przekonywał, że oskarża się go o nieprawidłowości dotyczące dróg powiatowych, mimo że nadzór nad tym obszarem leży w kompetencjach wicestarosty Mirosława Góreckiego.
Starosta mówił też o zarzucie, powstałym po tym jak „ośmielił się” skontrolować jakość wykonania drogi powiatowej. Wskazywał, że chodziło o sytuację, w której firma – za publiczne pieniądze – miała wykonać pracę niezgodnie z technologią, a efekt nie odpowiadał temu, za co powiat zapłacił około 3 mln złotych. Na potwierdzenie swoich słów prezentował różnice pomiędzy prawidłową mieszanką, która powinna zostać użyta do tzw. podbudowy drogi, a próbką z odwiertu, prezentując bliżej nieokreślony żwirek.
Wśród zarzutów przywoływanych w trakcie sesji pojawiła się również kwestia raportu z odwiertów – starosta miał przekazać go radnym później niż sam go otrzymał. Wiśniewski odpierał ten argument, wskazując, że Zarząd Dróg Powiatowych dostał dokument w tym samym czasie, a za jego pracę odpowiada wicestarosta.
Kolejny sporny punkt dotyczył rozwiązania umowy z firmą realizującą przebudowę drogi 366. Starosta tłumaczył, że wykonawca domagał się zmian technologicznych, na które on się nie zgodził – wbrew stanowisku wicestarosty. Według Wiśniewskiego to właśnie od tamtego momentu miała się rozpocząć eskalacja konfliktu i hejtu. Starosta mówił nawet o wyznaczeniu nagrody finansowej za znalezienie kompromitujących materiałów na jego temat.
Napięcie było odczuwalne także przed sesją. Przed salą obrad zebrały się grupy przeciwników i zwolenników starosty. Wśród protestujących pojawiali się m.in. przeciwnicy skupieni wokół Marcina Bustowskiego, ale byli też obrońcy Wiśniewskiego – w tym Koło Gospodyń z Miłkowa. Dochodziło do krzyków, wzajemnych oskarżeń i przepychanek słownych. Trudno było mówić o spokojnej atmosferze, bo emocje wybuchły jeszcze zanim rozpoczęła się właściwa część sesji.
Teraz wnioskiem o odwołanie zajmie się Komisja Rewizyjna Rady Powiatu. Głosowanie nad odwołaniem może się odbyć po upływie 30 dni od złożenia wniosku.
Wniosek o odwołanie starosty oficjalnie złożony. Krzysztof Wiśniewski mówi o piekle na ziemi
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na obradach szambo wybiło niczym w Szklarskiej do rzeki
Jak obalić "cesarza" to obowiązkowo z "cesarzową". Tak złego duetu ze świecą szukać. W ogóle przydałoby się wietrzenie pomieszczeń bo kilku nierobów, specjalistów od wszystkiego tam się po kątach chowa na stołkach.
Odwołać też Góreckiego karierowicza i nieroba.
Każda świnia kwiczy gdy chce się ją odstawić od koryta,łone taki są.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Szkoła Rzemiosł 50/50% zgodności. Przejście bezpośrednio z tej lub innej szkoły do następnej, szkoła Amicus 100% zgodności. Do sprawdzenia w tych placówkach.
i nawet tv ruspublika się powatygowała do jg:)))
Ciekawe jak to się skończy,
Ma lewe świadectwo, z tego się nie wyplącze. No co mu zrobią, wyleci ze starosty, potem będą szukać czy osiągnął jakieś korzyści dzięki wyższemu wykształceniu , to może wordu dotyczyć. Tak z dwa lata potrwa , aż umorzą.
A co z tym mieszkaniem za 13 zł.
Panie Wisnieski ,widać pan zapracował SAM na swoja obecna pozycje .
skoro przyjęto do pracy osobę na kierownicze stanowisko z gminy w której było to mieszkanie , to dalej tylko kropki połączyć.
Na obradach szambo wybiło niczym w Szklarskiej do rzeki
Jak obalić "cesarza" to obowiązkowo z "cesarzową". Tak złego duetu ze świecą szukać. W ogóle przydałoby się wietrzenie pomieszczeń bo kilku nierobów, specjalistów od wszystkiego tam się po kątach chowa na stołkach.
Odwołać też Góreckiego karierowicza i nieroba.