Policjanci zatrzymali mężczyznę, który włamał się i okradł cztery auta. Funkcjonariusze ustalili, że dopuścił się on tych czynów w Jeleniej Górze w październiku br. Mężczyzna dostał się do pojazdów za pomocą dopasowanego klucza. Pokrzywdzeni szacują poniesione straty. Teraz grozić mu może nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze zatrzymali 23-letniego mężczyznę podejrzanego o kradzieże z włamaniem .
Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna ma na koncie co najmniej cztery tego typu przestępstwa, których dopuścił się w Jeleniej Górze w październiku br. Włamał się i okradł cztery hondy. Jego łupem padły radioodtwarzacze ,CB radia, nawigacje oraz elektronarzędzia. Do pojazdów 23-latek dostał się za pomocą dopasowanego klucza. Obecnie pokrzywdzeni szacują poniesione straty. Policjanci szczegółowo wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy i sprawdzają czy mężczyzna nie ma na koncie więcej podobnych czynów.
23-latek przyznał się do popełnienia tych przestępstw. Po wykonaniu czynności został zwolniony. Teraz grozić mu może nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
podinsp. Edyta Bagrowska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo ładnie ta kara wygląda i odstraszająco. Uwielbiam czytać takie rzeczy. Przestępstwo jest zagrożone karą od 1 do 10 lat pozbawienia wolności, więc dobrze jest podać górny pułap. Jakaż to nadzieja na karę i zadośćuczynienie dla okradzionego. Tylko czemu Pani Edytka nie powie oficjalnie, że z reguły kończy się to wyrokiem (z niskiej półki) może rok w zawieszeniu, a na odzyskanie strat poszkodowani raczej szans nie mają (mogą założyć sprawę cywilną, która kosztuje, a z reguły sprawca nie pracuje, więc z czego mu zabrać (zwłaszcza, że ma już komorników czekających na alimenty dla dziecka). Komuno wróć !!! Gdzie te suki wywożące tałatajstwo na Żuławy ????
Bardzo ładnie ta kara wygląda i odstraszająco. Uwielbiam czytać takie rzeczy. Przestępstwo jest zagrożone karą od 1 do 10 lat pozbawienia wolności, więc dobrze jest podać górny pułap. Jakaż to nadzieja na karę i zadośćuczynienie dla okradzionego. Tylko czemu Pani Edytka nie powie oficjalnie, że z reguły kończy się to wyrokiem (z niskiej półki) może rok w zawieszeniu, a na odzyskanie strat poszkodowani raczej szans nie mają (mogą założyć sprawę cywilną, która kosztuje, a z reguły sprawca nie pracuje, więc z czego mu zabrać (zwłaszcza, że ma już komorników czekających na alimenty dla dziecka). Komuno wróć !!! Gdzie te suki wywożące tałatajstwo na Żuławy ????