Reklama

Wiszące tory

28/05/2015 08:29

Obrazy niczym z Amerykańskiego filmu katastroficznego i to zaledwie kilka kilometrów od Lwówka Śląskiego. Do katastrofy doszło tu kilkanaście lat temu. Dzisiaj to zapomniane miejsce stanowi swoistą atrakcję turystyczną, jednak urzędnicza nadgorliwość może doprowadzić do jej likwidacji

 


fot.: Przemysław Woźnica - www.nickt.pl


Wiszące tory znajdują się w miejscowości Jerzmanice Zdrój na Pogórzu Kaczawskim, pomiędzy stacjami Jerzmanice Zdrój i Pielgrzymka na szlaku kolejowym 284 łączącym Złotoryję z Lwówkiem Śląskim.

Linię do użytku oddano 15 maja 1896 roku. Kursowały po niej pociągi pasażerskie i towarowe. Malownicza okolica, urocze małe stacyjki, stukot kół parowozów tworzyły niesamowity klimat, który do dziś pozostał we wspomnieniach starszego pokolenia.
Połączenia pasażerskie zlikwidowano 10 października 1991r. natomiast ostatni pociąg towarowy przejechał tą trasą w 1992 roku. Od tego czasu linia kolejowa Lwówek Śląski – Złotoryja popadła w niebyt.

Nieużywana wielokrotnie była przedmiotem wandalizmu, wizyt złodziei, którzy kawałek po kawałku rozbierali co bardziej wartościowe elementy. Resztę dopełniła natura. Na torach wyrosły krzaki, a ulewne deszcze, wezbrane wody rzeki wielokrotnie podmywały zapomnianą linię - powódź z 1997 roku, z 2005 roku i z 2013 roku sprawiła, iż zapomniane torowisko stało się swoistą atrakcją i zaczęło przyciągać nie tylko pasjonatów kolejnictwa, ale także miłośników fotografii.    
fot.: Przemysław Woźnica - www.nickt.pl




  Panie z informacji turystycznej w Złotoryi na pytanie o plany zabezpieczenia „atrakcji” z uśmiechem odpowiadają, że nic na ten temat nie wiedzą. Zdecydowanie bardzie polecają obejrzenie uroczego dworca kolejowego w Jerzmanicach Zdroju, czy wybranie się do Złotoryi.

W marcu 2014 podczas próby uzyskania dokładniejszych informacji w Zakładzie Linii Kolejowych PLK w Wałbrzychu, w rozmowie telefonicznej z Panem dyrektorem Mirosławem Grabińskim dowiedzieliśmy się, że gospodarz infrastruktury nic nie wie na temat osunięcia ziemi i podmycia torów i nie ma czasu rozmawiać na ten temat – pisze na blogu /www.nickt.pl/ Pan Przemysław Woźnica.

Linia (atrakcja turystyczna) jest własnością PKP S.A. Od ponad roku Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego straszy przejęciem od PKP linii z Lwówka Śląskiego do Złotoryi i jej rewitalizacją. Na szczęście na razie kończy się na obietnicach. Nikt nie jest w stanie sprecyzować kiedy i za jakie pieniądze miałoby do tego dojść. Szkoda, że przez nadgorliwość urzędników i zbyteczny pośpiech za kilka lat kolejne wyjątkowe miejsce – wiszące tory w Jerzmanicach Zdroju – mogą zniknąć z turystycznej mapy Polski.    
fot.: Przemysław Woźnica - www.nickt.pl


Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mathew - niezalogowany 2015-06-01 22:04:28

    Szanowni Państwo jak można pisać,że "wiszące" tory są kilkanaście kilometrów od Lwówka Śląskiego kiedy one są w Jerzmanicach - Zdroju? Do Lwówka Śl. jest blisko 20 km. Pozdrawiam autora wiadomości a przy okazji chciałbym zapytać czy ktoś wie kto skradł płyty zwieńczające mury oporowe przy tzw.górnym wodospadzie ? Przez blisko 130 lat nikomu to nie wadziło a teraz jakaś "menda" społeczna to zniszczyła i skradł.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    o - niezalogowany 2015-05-29 02:10:50

    A gdzie tam remont wiaduktu widzisz?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    HAHA - niezalogowany 2015-05-28 22:00:06

    DZIWNE JEST TO ZE WIADUKT JEST ODNOWIONY KOLEGA KOLEGI ZA TO KASE WZIOŁ??? SPRAWA DO PROKURAURY KOTO TEBI REMONT WIADUKTU JAK LINIA NIECZYNNA???!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości