Kilkunastu piłkarzy zjawiło się na meczu kontrolnym w Szczedrzykowicach. Trener Eugeniusz Oleśkiewicz nie był skory do dzielenia się swoimi uwagami na temat dyspozycji poszczególnych zawodników. - Chcę mieć w nowym sezonie kadrę składającą się z 22-23 zawodników biorących udział regularnie w treningach. Z kolei prezes Orkana Józef Sabat przed wyjazdem na krótki urlop do Rewala, przyznał, że…- Przydałoby się aby trafiło do nas 5-6 nowych zawodników. Chcemy podnieść piłkarską jakość w drużynie!
Sporą niespodzianką było pojawienie się i zagranie w pierwszej połowie test-meczu Marka Dudki. Dudka pomyślnie przeszedł testy w KS Polkowice i jak twierdzą wtajemniczeni jest zawodnikiem polkowickiej drużyny na 90 procent. - Nie, nie szukam kolejnego klubu - śmiał się Dudka. - Po prostu, skoro jak się wydaje, że złapałem pana Boga za nogi w Polkowicach, to muszę indywidualnie dbać o formę. Zapytałem się trenera Oleśkiewicza czy mógłbym pograć chociaż z 45 minut, więc jestem.
I trzeba przyznać, że Dudka w ekipie „stranieri” stanowił o jakości w środku pola. Zresztą zupełnie przyzwoicie wypadli inni dwaj piłkarze Prochowiczanki: Gałęza i Babeczko. Z taką dyspozycją i doświadczeniem wyniesionym z 3. ligi, nie powinni mieć kłopotów ze znalezieniem sobie nowego pracodawcy.
Najliczniejsza grupę „obcych” stanowili piłkarze Kuźni Jawor. Drużyna spadła z 4. ligi, ale umiejętności piłkarskie zawodników - przynajmniej tych, którzy próbowali swoich sił na boisku w Szczedrzykowicach - są wysokie. Bramkarz Patryk Borek, Tomasz Serweciński, Emilian Borek, Bartosz Fitas, przebojowi napastnicy Marcin Bagiński i Wojciech Sabat zagrali więcej niż dobre spotkanie udowadniając, że ich miejsce bynajmniej nie jest w okręgówce.
Trener Eugeniusz Oleśkiewicz wydaje się, że będzie miał spory ból głowy, bo zawodników, o których można napisać, że zagrali dobre spotkanie było więcej. Kanas czy Wilczyński z Konfeksu, wracający z Legnickiego Pola Zarański czy z wypożyczenia do Konfeksu Kalicki to nie są piłkarze przypadkowi w niższych ligach. Problem tylko w tym czy przypasują do trenerskiej wizji zespołu na nowy sezon trenerowi Oleśkiewiczowi? Ten wraz z kontuzjowanym Rafałem Majką czynili mnóstwo notatek i tylko Oleśkiewiczowi od czasu do czasu wyrywał się cichy zachwyt nad Kontraktewiczem. Juniorem Miedzi, stawiającym swoje pierwsze piłkarskie kroki w Rosochatej. - No, ale on chyba nie będzie do „wyjęcia” z Miedzi - westchnął po meczu szkoleniowiec Orkana.
Byli także zawodnicy Odry Malczyce, Chmurowski z Kochlic i kilku, którzy prosili aby nie nagłaśniać faktu iż szukają szansy w Szczedrzykowicach. Nie było Halochy z Konfeksu, którego oczekiwano w Orkanie. - Przyjechali do niego rodzice i wyjechał na krótki wypoczynek. Ale ma się u nas pojawić 16 lipca jak zaczniemy przygotowania do sezonu - wyjaśnił Oleśkiewicz.
W Orkanie bynajmniej nie szykuje się rewolucja personalna lecz proces podnoszenia piłkarskiej jakości. Odszedł już Burda, podobno Newdana chce się przenieść do Gromu Gromadzyń, kilku zawodnikom kończy się wypożyczenie. Trzon zespołu zostanie, a przebudowa już trwa. Na środku obrony w drugiej części znakomicie prezentował się doświadczony ukraiński obrońca Jewhen Kowalczuk, którego kibice pewnie trochę kojarzą z Miedzi Legnica. Widać, że potrafi czytać grę i kierować kolegami z obrony. W parze z Adamem Kłakiem mogliby w lidze stanowić mur nie do przejścia… Chociaż prawda jest i taka, że „stranieri” oba gole strzelili wówczas kiedy obroną gospodarzy kierował nie kto inny jak… Kowalczuk. W meczu kontrolnym nie wypada nikogo chłostać biczem krytyki, ale prawdą jest iż zastępujący w drugiej części meczu między słupkami Sinanisa- Andruszczyszyn nie jest bramkarzem najwyższych lotów. Sinansis nie miałby raczej problemów z obronieniem strzału Kalickiego z boku pola karnego dającego kontaktowego gola…
Ostatecznie Orkan pokonał reprezentację „reszty świata” 3:2 (2:0) po trafieniach, Rosy, Śliwińskiego i Dudkiewicza.
- Ja mam tylko nadzieję, że w nowym sezonie nie będziemy mieli tak nerwowego sezonu jak w tym roku, bo serce mi nie wytrzyma - wyraził swoje życzenie prezes Józef Sabat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze