Strażacy otrzymali dyspozycję do pożaru lasu. Okazało się jednak, że ktoś zorganizował ognisko. To było wezwanie strażaków w dobrej wierze.
Ze zgłoszenia wynikało, że w Zachełmiu pali się las. Strażaków wezwali świadkowie, którzy widzieli dym unoszący się nad zabudowaniami przy lesie. W dobrej wierze wezwali strażaków, bowiem obawiali się, że płonie las.
Na miejscu zameldowali się strażacy z Jednostki Ratowniczo Gaśniczej nr 1 Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze oraz ochotnicy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Podgórzynie. Po rozpoznaniu ratownicy określili, że nie stwierdzają zagrożenia, a pożar ze zgłoszenia okazał się kontrolowanym ogniskiem.
Czy wezwanie było słusznie? Owszem, zgłaszający poinformował strażaków o zaistniałej sytuacji w obawie o życie mieszkańców domów znajdujących się przy lesie oraz o ich dobytek materialny. Zupełnie inaczej wyglądałaby sytuacja, gdyby w lesie ktoś spalał odpady czy zarośla w celu zutylizowania ich. Wówczas na sprawcę wykroczenia nałożony zostałby mandat karny lub rozpoczęte wobec niego postępowanie ku ukaraniu.

# Wezwanie w dobrej wierze. Miał być pożar lasu, było ognisko
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze