Reklama

W Jeleniej Górze badani są pracownicy przedszkoli

23/05/2020 11:14

Z inicjatywy Prezydenta Jeleniej Góry, Jerzego Łużniaka trwa badanie przesiewowe pracowników przedszkoli miejskich w Jeleniej Górze. Niemal 350 osób będzie poddanych testom. Przedsięwzięcie to zostało zorganizowane bez wsparcia finansowego Rządu RP, mimo, że zabiegały o to i gminy i Unia Metropolii Polskich.

- Uznaliśmy – powiedział J. Łużniak – że w interesie ochrony zdrowia pracowników przedszkoli i ich podopiecznych musimy to zrobić, żeby – na tyle, na ile to Możliwe – zapewnić ochronę epidemiczną tych placówek, przed ich planowanym otwarciem.

Okazało się (w chwili, gdy badania prowadzone przez pracowników Pogotowia Ratunkowego) jeszcze się nie skończyły), że wśród pracowników znalazły się osoby, w przypadku których testy wykazały obecność przeciwciał, co oznacza w pewnym uproszczeniu, że są one albo chore, albo przeszły tę chorobę bezobjawowo. Teraz zachodzi wątpliwość, którą może wyjaśnić tylko dyrektor placówki, czy brały te osoby udział w pracach przygotowujących przedszkola do otwarcia, czy też nie. W drugim przypadku sprawa jest – zdaniem jeleniogórskiego san.-epidu prosta – jeśli nie stykały się z przedszkolem, to placówka może być otwarta, a te osoby zostaną poddane kwarantannie i testom już genetycznym. Jeśli brały, to sytuacja jest inna.

Reklama

Podobnie rzecz się ma w sprawach rozpoczęcia także z dniem 25.05. opieki opiekuńczo-wychowawczej nad klasami I – III szkół podstawowych. Nauczyciele będą przebadani „przesiewowo” i dopiero potem się okaże, czy są wśród nich osoby „pozytywne”. W tej sytuacji dyrektorzy szkół także będą musieli podjąć decyzję, czy otwierają placówki, czy też nie.

- Ale przedstawiciele rządu zgodzili się na otwarcie placówek przedszkolnych i szkół, przedszkoli nawet od 6 maja br. – przekonują niektórzy rodzice, zainteresowani przekazaniem dziecka pod opiekę. – Owszem – mówią inni. – Przedstawiciele Rządu zgodzili się na otwarcie placówek, ale pod pewnymi warunkami, które dla samorządów są skrajnie trudne do spełnienia, a w konsekwencji pozostawili odpowiedzialność burmistrzom. Wygląda to tak, jakby organizatorzy ruchu drogowego zgodzili się, żeby każdy kto ma samochód i prawo jazdy wyjechał na nieoddaną oficjalnie do użytku drogę bez znaków, ale pod warunkiem, że jest pewny, że nie spowoduje wypadku, bo jeśli to się zdarzy, to wyłącznie on, a nie organizator ruchu będzie w pełni odpowiedzialny za skutki.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-05-23 12:08:43

    A co z przedszkolami prywatnymi tam też powinni być przebadani wszyscy przed otwarciem ??!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość2 - niezalogowany 2020-05-23 13:44:33

    Dlaczego tylko przedszkola? BWA, muzea już ruszyly. Za chwilę domy kultury a potem teatry. Pewnie i szkoły. Tych ludzi nikt nie przetestował. Jak wszyscy to wszyscy, bo zagrożenie jest wszędzie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość45 - niezalogowany 2020-05-23 20:26:28

    Piszczcie konkretnie bo pracownicy to nie tylko nauczyciele lecz także pracownicy niepedagogiczni. Czy testowani będą takze fizyczni pracownicy, ktorzy pośrednio mają kontakt z dziećmi poprzez sprzątanie czy powtarzaną kilkukrotnie dezynfekcje sal - no chyba że te czynności beda wykonywali poddani testom "pracownicy"?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości