Zamiast uczniów – gruz i zniszczenie, to koniec pewnej epoki. Budynek przy ul. Cieplickiej w Jeleniej Górze – Sobieszowie, niegdyś tętniący życiem jako siedziba różnych instytucji edukacyjnych, obecnie popada w ruinę. Po zamknięciu Wyższej Szkoły Menedżerskiej w 2018 roku, obiekt pozostawał pusty i wystawiony na sprzedaż. Brak nadzoru doprowadził do jego systematycznej dewastacji i grabieży
Jeszcze na początku lipca 2023 roku z inicjatywy prezydenta miasta Pana Jerzego Łużniaka, odbyła się tu wizja lokalna z udziałem przedstawicieli Nadzoru Budowlanego, Policji i Straży Miejskiej. Stwierdzono wówczas, że obiekt nie jest w żaden sposób zabezpieczony. Łatwo można się do niego dostać zarówno od ulicy Cieplickiej jak i Łazienkowskiej. Do budynku mógł wejść praktycznie każdy, a co chwilę wywożone były z niego wszystkie elementy, które można spieniężyć w skupie złomu.
W efekcie prezydent złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa związanego z zagrożeniem dla zdrowia i życia ludzi oraz stanu zabytku. Jednak w czerwcu 2024 roku prokuratura umorzyła dochodzenie z powodu śmierci właściciela obiektu.
Obecnie budynek jest w tragicznym stanie. Brak zabezpieczeń umożliwia niekontrolowany dostęp osób trzecich, co prowadzi do dalszej degradacji. Mieszkańcy Sobieszowa wyrażają zaniepokojenie i ubolewanie nad losem tego niegdyś wartościowego architektonicznie i historycznie obiekt.
Warto przypomnieć, że budynek ten, wzniesiony w XIX wieku, pełnił różne funkcje edukacyjne, m.in. jako Technikum Przemysłu Leśnego oraz Technikum Przemysłu Drzewnego. Jego obecny stan jest smutnym świadectwem zaniedbań i braku skutecznych działań prywatnych właścicieli mających na celu jego ochronę i zachowanie dla przyszłych pokoleń.
Upadek dawnej szkoły – prywatna własność, publiczny wstyd.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten budynek przypomina obraz całego kraju, obiekt zostanie rozebrany podobnie będzie z Polską.
Niestety budynek już nie do uratowania. Ale jest inna sprawa która kosztuje nas podatników wielkie pieniądze. Utrzymujemy latami sztab kryzysowy który jak dojdzie do tragedii którą była ostatnia powódź nie działa tak jak powinien. Dlatego ostatni naczelnik tego wydziału podał się do dymisji. Teraz mamy nowego naczelnika a koryta rzek czekają dalej na oczyszczenie. Potrzebna wizja lokalna w miejscach gdzie wylała woda i szukanie środków zaradczych aby nie powtórzyła się ta sama sytuacja. Może to być budowa wyższego muru brzegowego lub podniesienie wału przeciw powodziowego. Ulica Rodzinna , Bohaterów Westerplatte i prawie całe Osiedle Robotnicze zostało prawie w całości zalane. Wzdłuż rzeki leżą ogródki działkowe i tam należy wybudować wał przeciw - powodziowy. Należy planować i zaradzać a nie czekać do następnej tragedii bo wtedy już jest za późno. Tak późno jak w przypadku tego budynku. Dlatego prośbą do rządzących o odpowiedzialność za życie i dobytek mieszkańców tego miasta. Dziękuję
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Moja dawna szkola :(
Moja też... Przykro patrzeć . Kończyłem jeszcze w latach osiemdziesiątych.
No i.. ..poraz kolejny ten sam artykuł. Jakieś konkrety wkoncu ?jakie plany ?kto i w jaki sposób wkoncu teren zabezpieczy ?jako będzie jego los ...przetarg ...kolejne domki ?czy coś dla mieszkańców powstanie na tym terenie upamietniajac to miejsce ..?
Toczą się sprawy spadkowe po właścicielu i dopóki się nie zakończą to nikt nic z tym nie zrobi.
franek kimono, wiesio, darek, henio - cały czas te same nicki i ten sam spam o kiblu
Z tym pytaniem do spadkobierców.
A dawne warsztaty przy skrzyżowaniu Wolności i Marcinkowskiego to lepsze?!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten budynek przypomina obraz całego kraju, obiekt zostanie rozebrany podobnie będzie z Polską.
Niestety budynek już nie do uratowania. Ale jest inna sprawa która kosztuje nas podatników wielkie pieniądze. Utrzymujemy latami sztab kryzysowy który jak dojdzie do tragedii którą była ostatnia powódź nie działa tak jak powinien. Dlatego ostatni naczelnik tego wydziału podał się do dymisji. Teraz mamy nowego naczelnika a koryta rzek czekają dalej na oczyszczenie. Potrzebna wizja lokalna w miejscach gdzie wylała woda i szukanie środków zaradczych aby nie powtórzyła się ta sama sytuacja. Może to być budowa wyższego muru brzegowego lub podniesienie wału przeciw powodziowego. Ulica Rodzinna , Bohaterów Westerplatte i prawie całe Osiedle Robotnicze zostało prawie w całości zalane. Wzdłuż rzeki leżą ogródki działkowe i tam należy wybudować wał przeciw - powodziowy. Należy planować i zaradzać a nie czekać do następnej tragedii bo wtedy już jest za późno. Tak późno jak w przypadku tego budynku. Dlatego prośbą do rządzących o odpowiedzialność za życie i dobytek mieszkańców tego miasta. Dziękuję
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.