Reklama

Tragiczny finał poszukiwań matki i jej synka w Karkonoszach

02/01/2023 15:28

Ponad stu policjantów, strażaków i ratowników górskich w tym również z Karkonoskiego GOPR, przez kilka dni poszukiwało w Karkonoszach czterdziestoletniej matki i jej trzyletniego syna Adamka. Niestety, smutna wiadomość nadeszła w poniedziałek około pierwszej w nocy. Znaleziono ich ciała.

Ratownicy górscy przeszukali rejon Obří dul, Modrý dul i Růzová hora. „Służby górskie, które dobrze znają lokalny teren, obróciły w tych miejscach prawie każdy kamień i przeszukały każdy zakamarek” – poinformowała na swojej stronie internetowej Służba Górska w nocy z niedzieli na poniedziałek. Była to jedna z największych akcji poszukiwawczych Karkonoszach.

Niestety bez szczęśliwego zakończenia. Przed godziną pierwszą w nocy z niedzieli na poniedziałek znaleziono ciała matki i jej dziecka. Oboje nie żyli już od wielu godzin. Ratownicy znaleźli ich w gęstym lesie nad Pecem pod Śnieżką w rejonie górskiej chaty Portášky.

Reklama

Szef Karkonoskiej Służby Górskiej Pavel Cingr powiedział, że poszukiwania były fizycznie wymagające, ponieważ miejsca, w których je przeprowadzono, były zalesione i zarośnięte. W niektórych miejscach pozostały też resztki śniegu. W terenie było dużo zapadlisk.

Policja poszukiwała kobiety i dziecka od piątku 30 grudnia, kiedy partner kobiety i ojciec ich syna zgłosił zaginięcie. Kobieta przebywała z dzieckiem w Pecu pod Śnieżką od niedzieli 25 grudnia, a miała zakończyć pobyt 30 grudnia. Wczesnym wieczorem w piątek (30.12) właścicielka pensjonatu skontaktowała się z policją, informując, że ostatni raz widziała kobietę we wtorek, 27 grudnia, rano. Nie mogła skontaktować się z kobietą, pokój w pensjonacie był zamknięty, a jej samochód nadal stał zaparkowany przed pensjonatem.

Reklama

W poszukiwaniach wzięło udział około 120 członków służb górskich, w tym ratownicy z Polski, policjanci, strażacy i strażnicy Karkonoskiego Parku Narodowego. Helikopter był również używany w niedzielę i poniedziałek. Ratownik górski pełnił rolę nawigatora dla pilota helikoptera. Do poszukiwań użyto również quadów, psów policyjnych i psów służb górskich.

Z nagrań monitoringu ustalono, że około godziny 14:00, 28 grudnia poszukiwani znajdowali się w pobliżu stacji przesiadkowej kolejki linowej na szczyt Růžová hora. Ten ślad sprawił, że w rejon góry skierowano większość grup poszukiwawczych.

Reklama

 

# Tragiczny finał poszukiwań matki i jej synka w Karkonoszach
# Tragedia w Karkonoszach

 


 
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Seweryn - niezalogowany 2023-01-02 18:59:53

    Niech Was Pan Bóg Przyjmie do grona Aniołków.Co tam się wydarzyło,dlaczego taki finał ????????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Jeronimo - niezalogowany 2023-01-02 19:11:25

    Po Czeskiej stronie nie wierzą w boga. Równie dobrze mogli trafić do Allaha.

    • Zgłoś wpis
  • Lucyfer - niezalogowany 2023-01-02 19:18:47

    Tak to jest jak w góry idą bezrozumne cepry. Jedna z drugim myślą, że w górach jak na niedzielnej wycieczce po okolicznym lasku. A góry nie wybaczają ludzkiej głupoty. Oczywiście dziecka nie ma za co winić, że za matkę miało pustaka.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości